
Od czerwca 2026 roku Lasy Państwowe planują fundamentalną zmianę w systemie sprzedaży surowca. Dotychczasowa, sprawdzona platforma „e-drewno” ma zostać zastąpiona przez nowy moduł „Aukcje bieżące” w Portalu Leśno-Drzewnym (PLD). Branża drzewna alarmuje: system w obecnej formie jest niedopracowany.
Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe zapowiedziało, że nowy moduł stanie się podstawowym narzędziem zakupu surowca, a jesienią ma przejąć także funkcję „e-drewna systemowego” przy procedurach na rok 2027. Dla przedsiębiorców jest to zmiana o znaczeniu krytycznym, gdyż platforma aukcyjna służy nie tylko do zakupów, ale także do budowania historii zakupowej, monitorowania cen oraz oceny dostępności surowca na rynku.
Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna (KnRPD), po przeprowadzeniu analizy nowego rozwiązania, wskazuje na szereg krytycznych wad, które określono jako regres w stosunku do starego systemu. Do najważniejszych problemów należą:
• Brak możliwości obsługi kilku aukcji naraz, co uniemożliwia otwieranie ofert w osobnych kartach.
• Problemy techniczne: utrata kontekstu po odświeżeniu strony oraz brak ostrzeżeń o wylogowaniu.
• Braki funkcjonalne: brak funkcji „Makler”, brak systemowego zegara odliczającego czas do końca licytacji oraz niepełne filtry wyszukiwania.
• Brak transparentności: brak archiwum wyników i raportów uniemożliwia rzetelne rozliczanie i analizę danych rynkowych.
Branża domaga się od Lasów Państwowych wstrzymania wdrożenia produkcyjnego do czasu usunięcia usterek. Postulaty obejmują także udostępnienie środowiska testowego dla firm, przedstawienie transparentnego harmonogramu napraw oraz zorganizowanie spotkania roboczego z udziałem ekspertów i wykonawcy systemu. Przedsiębiorcy podkreślają, że cyfryzacja jest potrzebna, ale nie może odbywać się kosztem stabilności ich biznesu.
Cyfrowy krok wstecz? Ryzyka biznesowe nowego systemu aukcyjnego Lasów Państwowych”
Wprowadzenie modułu „Aukcje bieżące” w Portalu Leśno-Drzewnym bez rzetelnych konsultacji i testów może doprowadzić do paraliżu zakupowego w polskim sektorze drzewnym. Analiza funkcjonalności nowego systemu wskazuje na poważne zagrożenia dla płynności operacyjnej i wyników finansowych przedsiębiorstw.
Dla nowoczesnego przedsiębiorstwa drzewnego system aukcyjny Lasów Państwowych jest odpowiednikiem giełdy surowcowej. Licytacje odbywają się w czasie rzeczywistym, a każda zmiana w tym mechanizmie przekłada się bezpośrednio na harmonogramy produkcji. Analizując postulaty Koalicji na Rzecz Polskiego Drewna, można wyciągnąć wnioski dotyczące konkretnych konsekwencji biznesowych, jakie niesie ze sobą obecna forma nowego modułu.
Najpoważniejszym mankamentem jest brak możliwości obsługi wielu aukcji równocześnie. W praktyce duże firmy uczestniczą w kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu licytacjach prowadzonych przez różne dyrekcje regionalne w tym samym czasie. Ograniczenie użytkownika do jednej karty przeglądarki drastycznie obniża efektywność zakupów i może prowadzić do utraty kluczowych partii surowca tylko z powodów technicznych, a nie ekonomicznych.
Wadliwy interfejs, brak zegara systemowego oraz brak ostrzeżeń o wylogowaniu to prosta droga do strat finansowych. Przedsiębiorca, nie wiedząc, ile dokładnie czasu pozostało do końca sesji, lub zostając niespodziewanie wylogowanym, traci szansę na skuteczną licytację. Co więcej, brak dostępu do raportów i archiwum wyników uniemożliwia analitykę kosztową i planowanie budżetów na kolejne okresy, co w dobie zmiennych cen drewna jest kluczowe dla rentowności.
Eksperci branżowi zwracają uwagę na nieergonomiczny interfejs oraz brak dostosowania systemu do urządzeń mobilnych. Wycofanie sprawdzonych narzędzi, takich jak funkcja „Makler” czy zaawansowane słowniki, zmusza pracowników do ręcznego, czasochłonnego wyszukiwania ofert, co przy dużej skali zamówień wprowadza chaos.
Pośpieszne wdrożenie niedopracowanego systemu – bez fazy testowej z udziałem użytkowników – grozi chaosem operacyjnym na niespotykaną dotąd skalę.
Jeśli Lasy Państwowe nie przychylą się do postulatów branży o wstrzymaniu wdrożenia i naprawie usterek, firmy muszą liczyć się z koniecznością zwiększenia nakładów pracy ludzkiej przy obsłudze aukcji, ryzykiem niepełnego pokrycia zapotrzebowania na surowiec z powodu błędów technicznych platformy oraz utrudnioną analizą rynku i brakiem możliwości rzetelnego rozliczania zakupów.
Branża drzewna stoi przed wyzwaniem, w którym technologia, zamiast wspierać rozwój, może stać się barierą hamującą obrót drewnem w Polsce.






