Connect with us

Galeria

Kompleksowa oferta maszyn do produkcji podłóg

Soest dla przemysłu podłogowego

Kurier Drzewny. Magazyn Drzewny, Meblarski i Leśny

Opublikowane:

/

Cross Cutter CC. Fot. Soest

Holenderska firma Soest oferuje szereg maszyn do produkcji podłóg, począwszy od lakierniczych do lakierowania natryskowego lub nakładania walcami olejów, lakierów czy bejc, maszyn polerskich, a skończywszy na maszynach służących do utwardzania naniesionej warstwy ultrafioletem. Dostępne są także szczotkarki do wykonywania parkietu strukturalnego i prasy.

Wstecz1 z 3

Lakierowanie i polerowanie

Maszyny do lakierowania RC i RCR pozwalają na szybką zmianę kolorów oraz cechują się ciężką i solidną konstrukcją. System szybkiej wymiany wałka aplikującego minimalizuje straty produkcyjne. Walce w maszynie są ponadto bardzo łatwo wymienialne, bez użycia dodatkowych narzędzi.

Oferowana polerka typu VP-2-400 pozwala polerować powierzchnie z naniesionym olejem, woskiem, bejcą czy też deski ługowane.

Polerowanie odbywa się za pomocą padów.
Dużą zaletą padów w porównaniu ze standardowymi szczotkami jest to, że zmiana koloru nie trwa długo, a czyszczenie jest szybkie i łatwe.

Standardowa maszyna składa się z solidnej ramy ze specjalnym przeciwpoślizgowym przenośnikiem taśmowym. Na maszynie zamontowane są dwa pady i jedna szczotka. Szczotkę umieszcza się za drugim zespołem padów, aby usunąć ewentualne pozostałości.

Maszyna do polerowania może być produkowana z różnymi kombinacjami szczotek i padów. Pas transportowy ma regulowaną prędkość i jest wyposażony w regulowane prowadnice boczne. Urządzenia te cechują się szybką zmianą szerokości i grubości, a także koloru i ciężką konstrukcją.

VP bardzo dobrze sprawdzi się w linii, stojąc za urządzeniem RC lub RCR.
Do aplikacji oleju, wosku, ługu czy bejcy posłuży urządzenie oznaczone AS – automatyczna maszyna do lakierowania natryskowego.

Poradzi sobie z naniesieniem warstwy środka zarówno na płaską, jak i profilowaną powierzchnię.

Wyposażona jest w cztery dysze lakiernicze kontrolowane pneumatycznie przez fotokomórkę i timer, by uniknąć niepotrzebnego zużycia materiału. Nadprogramowo zużyty spray jest zbierany i ponownie używany w dalszej produkcji. Urządzenie wyposażono w jednostkę filtrującą.

Wstecz1 z 3

  • Kurier Drzewny

  • Kurier Drzewny

  • Kurier Drzewny

    VD - do szlifowania parkietów, paneli lub forniru. Fot. Soest

  • Kurier Drzewny

    Maszyna AM do postarzania podóg. Fot. Soest

  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny

"Kurier Drzewny" Miesięcznik branży drzewnej, meblarskiej i leśnej. Jesteśmy obecni na rynku wydawniczym od 2008 roku. KONTAKT z nami: kontakt@kurierdrzewny.eu. Przeglądaj wydania Online: E-wydania. Reklamuj się u nas: Oferta www. Reklama w wydaniu drukowanym: Oferta. Artykuły w Kurierze Drzewnym: Artykuły.

Czytaj dalej
Reklama
Komentarze

Galeria

Zintensyfikowana produkcja wymaga najwydajniejszych rozwiązań

Z wizytą w firmie Poldan

Kurier Drzewny. Magazyn Drzewny, Meblarski i Leśny

Opublikowane:

/

Kurier Drzewny
Od prawej: Oskar Höfling - Grupa Weinig, Szef Sprzedaży na Europę Wschodnią i Środkową; Zygmunt Kroplewski - Właściciel Zakładów Drzewnych POLDAN, Andrzej Warzych - Przedstawiciel Regionalny Grupy Weinig; Zdzisław Kroplewski - Zakłady Drzewne POLDAN. Fot. KD Media

Dzięki nowoczesnej linii produkcyjnej od firmy Weinig, wyposażonej m.in. w skaner EasyScan +C, pilarki OptiCut 450 Quantum oraz prasę ProfiPress PPLB 6100, Zakłady Drzewne Poldan będą mogły zapewnić swoim klientom jeszcze lepsze jakościowo wyroby w najkorzystniejszych na rynku cenach.

 
Aleksandra Lamek, Jarosław Schröder
 
Budownictwo drewniane cieszy się coraz większą popularnością. Stosunkowo łatwa i szybka produkcja, energooszczędność i przyjazność środowisku sprawiają, że rynek domów drewnianych rozwija się bardzo prężnie, a klientów z każdym dniem przybywa. Nic dziwnego, że przedsiębiorcy z branży drzewnej chętnie inwestują w nowoczesne technologie, które umożliwiają podniesienie wydajności produkcji elementów domów drewnianych do maksimum, a w efekcie – zapewnienie jeszcze bardziej konkurencyjnej ceny swoich produktów.

 

Rodzinne przedsiębiorstwo z bogatym portfolio

W tym gronie znalazły się również Zakłady Drzewne Poldan. Jest to przedsiębiorstwo rodzinne z 40-letnią tradycją na rynku, zlokalizowane w dwóch miejscowościach w województwie zachodniopomorskim: Sławnie i Sławsku. Aktualnie przetwarza się w nich od drewna okrągłego po wyroby gotowe: kantówkę okienną, więźbę dachową, płyty meblowe, tarcicę iglastą i liściastą, brykiet drzewny, pellet i domki drewniane, które mają być jednym z flagowych produktów w bogatym portfolio firmy.
 
Zakłady Drzewne Poldan w Sławnie swoją działalność rozpoczęły 20 października 1980 roku. Początkowo przerabiano tutaj kilkanaście metrów sześciennych drewna w miesiącu, a podstawowym produktem była boazeria. Usytuowanie zakładu przy trasie Gdańsk-Szczecin w rejonie obfitującym w wysokiej jakości surowiec w postaci drewna iglastego, a także zapotrzebowanie na tarcicę oraz belkę klejoną stanowiły podstawę do podjęcia decyzji o rozbudowie zakładu. Na przełomie lat 1989/90 – po wybudowaniu nowej hali oraz komór suszarniczych – nastąpiło nawiązanie owocnej współpracy z Duńczykami i właśnie wtedy powstała obecna nazwa firmy – Poldan.
 
Natomiast Zakład Drzewny Poldan w Sławsku został założony w 2000 roku. Jest to miejsce, w którym pozyskuje się z przywiezionego surowca płyty meblowe i produkuje się domy drewniane. Znajduje się tu linia do manipulacji drewna okrągłego oraz dwie hale tartaczne z nowoczesnymi trakami Esterer i Mohringer. W Sławsku zainstalowane są też urządzenia firmy Weinig do wydajnego klejenia płyt meblowych, łączarka na wczepy klinowe HS120 i dwie prasy wysokich częstotliwości ProfiPress PPL 2500 i ProfiPress PPT 5500 oraz strugarki czterostronne.

 

Rewolucyjna oferta na polskim rynku

Innowacyjne technologie to dla właściciela firmy, Zygmunta Kroplewskiego, podstawa funkcjonowania przedsiębiorstwa. W hali produkcyjnej w Sławsku właśnie wdrożono zautomatyzowaną linię technologiczną od niemieckiej firmy Weinig, która umożliwi wprowadzenie rewolucyjnych na polskim rynku cen domów wykonanych z drewna.
Otwarcie nowej hali produkcyjnej wraz z prezentacją linii Weiniga miało miejsce 24 lipca tego roku. Podczas uroczystej inauguracji właściciel Zakładów Drzewnych Poldan, Zygmunt Kroplewski, podkreślał, że oferta produkowanych w Sławsku domów będzie wyjątkowa.

 

Optymalizacja surowca to klucz do sukcesu

Aby móc zaoferować klientowi korzystne ceny, trzeba jednak najpierw opracować wyjątkowo wydajny i ekonomiczny system produkcji. Przy wdrażaniu nowej linii Weinig głównymi założeniami były przede wszystkim optymalizacja obrabianego drewna, czyli niezawodne rozpoznawanie i wycinanie jego wad, a także automatyzacja całego procesu produkcji.
 
– Zadaniem dostarczonego przez nas urządzenia jest rozpoznanie właściwości jakościowych suszonych, obrzynanych desek sosnowych, a następnie odpowiednie ich pocięcie z wyeliminowaniem wad niedopuszczalnych i rozsortowaniem drewna zgodnie z przeznaczeniem, gdzie głównym produktem są lamele łączone i lite m.in. do produkcji kantówki okiennej – wyjaśnia Andrzej Warzych z firmy Weinig.
 
Zakładana wydajność urządzenia to 35 000 mb drewna podawanego na wejściu na zmianę, przy efektywnym czasie pracy 360 min. Do obsługi potrzebnych jest 9 osób. Maksymalna długość desek wynosi 4500mm, maksymalna szerokość 160mm, a grubość do 50mm. Deski podawane są w stosach o wymiarach 4500mm x 1200mm x 1200mm, z czołami bazowanymi jednostronnie.

 

Strugarka przygotowuje deski do detekcji przez skaner

Proces rozpoczyna się od rozsztaplowania warstwa po warstwie. Listwy przekładkowe spadają na taśmę wzdłużną i są odprowadzane w bok do zbiornika. Transporter poprzeczny z polem kontroli ułożenia desek ma za zadanie odseparowanie desek pękniętych lub tych z nierównym czołem celem odcięcia i wyrównania go przez piłę, zamontowaną w dalszej części przenośnika poprzecznego, gdyż deski z nierównymi czołami mogłyby powodować problemy podczas ich skanowania i przestoje linii. Następnie deski odprowadzane są do liniału bazowego, przy którym zostają one wzdłużnie wprowadzane do strugarki czterostronnej Powermat 2400.
 
Zadaniem strugarki jest przygotowanie powierzchni desek do optymalnej detekcji przez skaner, tzw. zabielenie czterostronne, przy zachowaniu minimalnej głębokości strugania, czyli strat drewna. W tym celu maszyna posiada lewe i prawe wrzeciono tzw. pływające, czyli umieszczone naprzeciw siebie na jednym suporcie, który jest zamocowany pływająco i dostosowuje się do krzywizny deski, struganie bocznych krawędzi jest jednorodne bez tendencji do ich prostowania. Strugarka wyposażona jest w 4 wrzeciona: dolne, górne, lewe i prawe. Maszyna może strugać z maksymalnym posuwem 120m/min. Głowice poziome są w maszynie jointowane, tzn. noże są wyrównywane na tę samą średnicę skrawania dla lepszej jakości strugania i dłuższej trwałości noży.
 
Za strugarką znajduje się transporter taśmowy wzdłużny, którego zadaniem jest stworzenie odstępów między deskami wychodzącymi ze strugarki przed wprowadzeniem do skanera. Na tym transporterze odbywa się również bezdotykowy pomiar wilgotności i odsortowanie desek zbyt mokrych lub zbyt suchych za pomocą dwóch wyrzutników.

 

Skaner niezawodnie rozpoznaje wszystkie cechy drewna

Kolejne urządzenie to najważniejsza część tej linii, czyli skaner EasyScan +C, którego zadaniem jest zmierzenie geometrii deski, rozpoznanie właściwości powierzchni ze wszystkich czterech stron, zakwalifikowanie rozpoznanych cech do odpowiednich produktów i przekazanie informacji do pilarek. Skaner musi „powiedzieć” pilarkom, co jest odpadem do odrzucenia oraz jak ma zostać pocięty i rozsortowany na klasy dobry materiał. Specyficznym i bardzo trudnym zadaniem skanera jest też rozpoznanie układu słojów i rozdzielenie stref z słojem tzw. leżącym, płaskim i stojącym, tzw. pionem czy półpionem w żargonie Poldanu. Skaner robi to za pomocą 4 kamer kolorowych, 4 kamer laserowych, 12 laserów punktowych rozdzielonych na wszystkie 4 strony drewna i rozbudowanego oprogramowania.

 

Szybkie i wydajne cięcie

Następnie deski opuszczające skaner wędrują na przenośnik przekazujący je odpowiednio do dwóch pilarek poprzecznych OptiCut 450 Quantum. Każda deska posiada już swoją informację, tzw. listę cięcia, która jest aktywowana w momencie, gdy dana deska pojawi się na wlocie jednej z pilarek. Pilarki realizują informacje od skanera, czyli wycinają odpady, które spadają zaraz za nimi na taśmę i są wyprowadzane za halę. Natomiast reszta drewna jest dzielona odpowiednio na fryzy długie bezsęczne, tzw. lite i fryzy krótkie w różnych klasach, które następnie na przenośnikach sortujących z 10 wyrzutnikami są odpowiednio rozdzielane. Wykonanie każdego cięcia w pilarce, tzn. zatrzymanie posuwu, cięcie i ponowne wystartowanie odbywa się w ułamku sekundy.
 
Pod wzdłużnymi taśmami sortowniczymi znajdują się poprzeczne taśmy zbierające fryzy z obydwu pilarek i transportujące je do zbiorników lub zrzucające je na podest do dalszego odbioru ręcznego w przypadku fryzów litych. Dwie ostatnie taśmy zbierające mają dwa kierunki ruchu, czyli mogą transportować fryzy do skrzyń lub w drugą stronę, w kierunku wzdłużnego przenośnika taśmowego, który transportuje je dalej do łączarki na wczepy klinowe. Fryzy zbierane do zbiorników podawane są do łączarki poprzez wywrotnicę skrzyń, która wysypuje fryzy ze skrzyń na taśmę wznoszącą i dalej do taśmy wzdłużnej prowadzącej do łączarki.

 

Najtrwalsze łączenie na wczepy klinowe

Łączarka na wczepy klinowe Turbo S 1000 łączy już wysortowane fryzy o określonej jakości w lamele o długościach do 6100mm. Urządzenie składa się z magazynku pakietowego z 6 polami, ze stacji frezowania, w której dwie frezarki wyrównują czoła, frezują profil wczepów klinowych, a następnie na wczepy nanoszony jest klej. Tak przygotowane pakiety transportowane są do stacji przewracania, w której fryzy są rozdzielane i przewracane do dalszego transportu wzdłużnego do prasy. Obsługa maszyny to trzy osoby nakładające drewno, których zadaniem jest również kontrola jakości i ewentualne odrzucenia pomyłek skanera i jedna osoba przy prasie i ogólnego dozoru.

 

Zaawansowana technologicznie prasa ułatwia ostatni etap produkcji

Dalszym etapem produkcji jest sklejenie połączonych lameli w kantówkę. Ten proces odbywa się na zainstalowanej w ubiegłym roku na terenie starej hali produkcyjnej prasie Weinig ProfiPress PPLB 6100. Prasa ta działa w technologii ogrzewania prądami wysokiej częstotliwości, która umożliwia krótkie czasy klejenia, np. 2,5 min w przypadku standardowej kantówki 68 x 72mm. Jednorazowy wsad prasy to 9 kantówek o długości maksymalnej do 6200mm. Maksymalna szerokość lameli to 145mm. Możliwe jest klejenie kantówek z lameli o różnych grubościach. Urządzenie składa się z płaskiego magazynku podawczego, na który nakładane są strugane lamele, automatycznej nakładarki kleju dostosowującej się do grubości lameli, stacji stawiania lameli pionowo i tworzenia wsadów, prasy WCZ i piły na wyjściu, przycinającej kantówki na żądaną długość.
 
Dzięki tej zaawansowanej technologicznie inwestycji produkcja w Zakładach Drzewnych Poldan została jeszcze bardziej unowocześniona, a wyższa wydajność i automatyzacja pozwalają obecnie na realizowanie nawet najbardziej ambitnych celów.

Czytaj dalej

Galeria

Okleiniarki to najbardziej wydajne gniazdo w naszym zakładzie

Z wizytą w firmie Heban

Kurier Drzewny. Magazyn Drzewny, Meblarski i Leśny

Opublikowane:

/

Kurier Drzewny
Jakub Lewandowski, kierownik produkcji w dziale stolarni w firmie HEBAN. Fot. KD MEDIA

Okleiniarkę OTT Strong Edge z powrotem Trans Lift Plus z pewnością polecilibyśmy firmie nastawionej na duże realizacje i rozwój swoich usług. Ta maszyna daje poczucie bezpieczeństwa, jeśli chodzi o awaryjność, a co za tym idzie – przestoje na hali. To gniazdo produkcyjne definiuje pracę całego zakładu – jeśli jest za mało wydajne, to trzeba hamować pracę pił. W firmie jest obecnie odwrotnie – okleiniarki to bardzo wydajne gniazdo, które może nadrabiać produkcje, nawet po nieplanowanych przestojach.

Wstecz1 z 3

Dostawca materiałów i usług

– Firma Heban jest obecna na rynku już od ponad 20 lat. Naszą misją jest zaopatrzenie branży meblowej w akcesoria, płyty oraz formatki do wyrobu mebli – mówi Jakub Lewandowski, kierownik produkcji w dziale stolarni w firmie HEBAN. – W zakresie produktów współpracujemy z wieloma producentami płyt oraz akcesoriów meblowych. Jesteśmy autoryzowanym przedstawicielem firm SWISS KRONO oraz BLUM. Reprezentujemy również takich producentów, jak: Schilsner, Peka i Rejs oraz kilkunastu producentów uchwytów meblowych. Posiadamy w ofercie płyty OSB, sklejki, wysoko połyskowe akryle oraz płyty wilgocioodporne i ognioodporne. Jesteśmy również przedstawicielem oryginalnych włoskich producentów mebli.

 

Nowa stolarnia w miejscowości Majdan

– W ubiegłym roku otworzyliśmy nowe centrum produkcyjno-logistyczne w miejscowości Majdan, w którym obecnie pracuje około 35 osób – dodaje kierownik produkcji. – To właśnie tutaj przechowujemy materiał płytowy. Posiadamy trzy hale magazynowe o powierzchni 1000 metrów kwadratowych każda. Znajdują się tu płyty, w tym blaty, sklejki i OSB. Z tego punktu wydajemy towar w pełnych płytach oraz zajmujemy się produkcją formatek meblowych, czyli rozcinamy płytę zgodnie z życzeniem klienta, a następnie oklejamy ją obrzeżem ABS. Tak przygotowane elementy, według specyfikacji klienta, są opakowane i czekają na odbiór przez zamawiającego. W zakładzie realizujemy także usługi CNC, w tym krzywoliniowe cięcie i oklejanie. Obrabiamy również blaty – wycinamy otwory pod zlewy i baterie, a także przeprowadzamy nawiercanie na korpusach. Oferujemy wszelkie usługi, które wiążą się ze stolarstwem w zakresie obróbki płyty drewnopochodnej. Nie są nam straszne nawet wielowolumenowe produkcje. Głównie usługi świadczymy dla stolarzy, pod dalszą produkcję ich mebli, ale obsługujemy również klientów detalicznych. Siedziba firmy i część biurowa mieszczą się w Warszawie Wesołej przy ul. Trakt Brzeski 73. Produkcja odbywa się w miejscowości Majdan oraz w drugiej lokalizacji, niedaleko naszych biur. Posiadamy także oddział zamiejscowy w Sękocinie Starym, w którym jest tylko punkt odbioru zamówień dla tamtejszych klientów. Znajdują się tam również magazyny: płyt i akcesoriów oraz ekspozycja.

Wstecz1 z 3

Czytaj dalej

Galeria

Kompleksowe rozwiązania do transportu wewnętrznego długich ładunków

BAUMANN i HUBTEX – wózki boczne i czterokierunkowe

Kurier Drzewny. Magazyn Drzewny, Meblarski i Leśny

Opublikowane:

/

Baumann
Wózki 4-kierunkowe HUBTEX. Fot. HUBTEX/BAUMANN

W przemyśle drzewnym ładunki tarcicy, drewna konstrukcyjnego, płyt czy też gotowych elementów są na tyle długie, że użycie zwykłego wózka widłowego jest niemożliwe lub nieekonomiczne, np. gdy brama wjazdowa, alejka między towarami/regałami lub inny przejazd jest węższy od długości transportowanego ładunku. Problem ten całkowicie rozwiązują specjalistyczne wózki widłowedo dłużyc, czyli boczne i 4-kierunkowe, które w odróżnieniu od wózków z przeciwwagą przewożą materiały równolegle do długiej osi ładunku.

 

Wiodącym na świecie producentem klasycznych wózków bocznych 4-kołowych jest niemiecko-włoska firma BAUMANN. Oferta obejmuje wózki boczne o udźwigu od 3 do 50 ton zarówno z napędem spalinowym, jak i akumulatorowym.

Jazda z prędkością do 30 km/h

Istotną ich zaletą jest zastosowanie ogumienia pneumatycznego, dzięki czemu urządzenia bardzo dobrze sprawdzają się w pracy na nierównym podłożu, również w terenie nieutwardzonym. Podwozie 4-kołowe na dużych kołach, duża platforma robocza i kabina zwrócona przodem do kierunku jazdy są to cechy umożliwiające jazdę z prędkością do 30 km/h.

„Mimo nowoczesności urządzenia BAUMANNA cechuje prostota konstrukcji, sąwięc bardzo łatwe do serwisowania dla każdego mechanika wózków widłowych.”

Dzięki temu urządzenia znajdują zastosowanie zwłaszcza tam, gdzie pokonywane są duże odległości lub prędkość jazdy ma duże znaczenie z uwagi na intensywność pracy. Silniki dużej mocy i wysokie prześwity od podłoża zapewniają sprawne poruszanie się po terenie pochyłym do 25 proc.

 

Wózki BAUMANN z serii HX oraz GX

W przemyśle drzewnym najczęściej wykorzystywane są wózki BAUMANN z serii HX (3 – 5 t) oraz GX (6 – 10 t).
Standardowo oferowane są z platformami roboczymi o szerokości 1200 i 1400 mm, co odpowiada szerokości wózka odpowiednio 2000 i 2200 mm. Opcjonalnie możliwe są platformy robocze o większej szerokości – do 2400 mm.

Każdy posiada system automatycznego samopoziomowania platformy i docisku kół do podłoża. Dzięki temu ładunek zawsze pozostaje w pozycji poziomej, a wózek opiera się na czterech kołach i w efekcie porusza się stabilnie.

Mimo nowoczesności urządzenia BAUMANNA cechuje prostota konstrukcji, są więc bardzo łatwe do serwisowania dla każdego mechanika wózków widłowych. Do mocnych stron dochodzi także solidność wykonania – na rynku wciąż pracują urządzenia produkowane w latach 70. XX wieku! Firma zapewnia bardzo dobre zaopatrzenie w części zamienne, więc marka ta jest bardzo chętnie wybierana wśród używanych wózków bocznych dominujących na polskim rynku.

 

Wózki 4-kierunkowe

Drugą grupę wózków bocznych tworzą wózki 4-kierunkowe (czterodrożne), stosowane tam, gdzie liczy się maksymalna manewrowość. Czołowym na świecie specjalistą w tej dziedzinie jest niemiecka firma HUBTEX Maschinenbau z siedzibą w Fuldzie.

W tej dziedzinie HUBTEX może poszczycić się najszerszą ofertą, obejmującą wózki o udźwigu od 2 do 25 ton, tj.:
– 4-kierunkowe 3-kołowe z napędem spalinowym,
– wielokierunkowe 3- i 4-kołowe z napędem akumulatorowym,
– wielokierunkowe do kompletacji ładunków długich.

Wózki te oferowane są z kołami pełnymi elastycznymi do pracy na zewnątrz lub nierównych posadzkach oraz na kołach twardych poliuretanowych do pracy na posadzkach przemysłowych.

Z uwagi na skrętność wszystkich kół i poruszanie się w każdą stronę, pojazdy 4-kierunkowe są niezastąpione tam, gdzie wymagane jest manewrowanie na krótkich dystansach, a także w bardzo wąskich korytarzach roboczych, gdzie mogą być one prowadzone w systemie szynowo-rolkowym lub indukcyjnie.

Jeżeli oprócz składowania ładunków wymagana jest ich kompletacja/komisjonowanie, to wózki wielokierunkowe mogą być wyposażone w platformę roboczą zapinaną do wózka poprzez szybkozłącze elektromechaniczne. Platforma taka posiada pulpit sterujący, dzięki czemu operator steruje wszystkimi funkcjami wózka z jej poziomu.
Przedsiębiorstwo oferuje również wózki dedykowane wyłącznie kompletacji.

 

Doradztwo, sprzedaż, wynajem i serwis techniczny w Polsce

Polskie przedstawicielstwo obu producentów reprezentuje firma HUBTEX Polska z Krakowa, oferująca klientom fachowe doradztwo, sprzedaż, wynajem i serwis techniczny.

Czytaj dalej

Aktualności

Kupcy meblowi z 69 krajów na targach Meble Polska 2020

Podsumowanie targów

Kurier Drzewny. Magazyn Drzewny, Meblarski i Leśny

Opublikowane:

/

Kurier Drzewny
Tradycyjnie wśród zagranicznych zwiedzających najwięcej było kupców z Niemiec (12,5 proc.). Bardzo liczne grupy handlowców przyjechały także z Ukrainy, Czech, Litwy, Wielkiej Brytanii, Rumunii, Rosji, Francji i Białorusi. Fot. Grupa MTP

Zmiana terminu targów MEBLE POLSKA z marca na luty okazała się strzałem w dziesiątkę. Największe międzynarodowe kontraktacje meblowe w Europie Środkowo-Wschodniej, które odbyły się w Poznaniu od 25 do 28 lutego 2020 r., przyciągnęły tysiące kupców meblowych z 69 krajów! To absolutny rekord wszystkich dotychczasowych edycji. Ostatecznie ogólna liczba uczestników wyniosła 21 949 osób i była o niespełna 2 proc. większa niż w ubiegłym roku. Ponadto, z danych wynika, że udział zwiedzających z zagranicy był w tym roku jeszcze większy niż poprzednio i wyniósł 38 proc.

 

Nowy termin – nowe szanse

W ostatnich latach targi Meble Polska odbywały się w marcu, kiedy w Azji trwa prawdziwy maraton targowy, chętnie odwiedzany przez kupców meblowych. Z uwagi na rosnące znaczenie poznańskiej imprezy na arenie międzynarodowej i liczne głosy wystawców Grupa MTP – organizator targów MEBLE POLSKA – postanowiła umożliwić handlowcom, którzy planowali uczestniczyć w azjatyckich wydarzeniach, wzięcie udziału także w kontraktacjach meblowych w Poznaniu.

– Główną siłą wystawy są zwiedzający, którzy przyjeżdżają do Poznania co roku z całego niemal świata. Dlatego tak ważne jest, by termin imprezy był dla nich możliwie najbardziej dogodny – wyjaśnia dyrektor targów MEBLE POLSKA Józef Szyszka.

Zmiana terminu rzeczywiście przyczyniła się do dalszego wzrostu zainteresowania udziałem w targach wśród zwiedzających z zagranicy. Na tydzień przed rozpoczęciem wydarzenia wszystko wskazywało na to, że będzie to rekordowa edycja pod względem liczby kupców meblowych, którzy wezmą w nim udział. Z danych z systemu rejestracji zwiedzających wynikało, że do Poznania wybiera się o niemal 20 proc. więcej handlowców niż podczas poprzednich tak udanych pod tym względem edycji.

– W pierwszych dwóch dniach trwania targów zanotowaliśmy znaczący wzrost liczby zwiedzających, co dostrzegli na swoich stoiskach także wystawcy, z którymi mieliśmy okazję rozmawiać. Niepokojące informacje o zbliżającym się do Polski koronawirusie sprawiły jednak, że druga połowa targów, a zwłaszcza ostatni ich dzień, miała mniejszą frekwencję – wyjaśnia Józef Szyszka. Ostatecznie ogólna liczba uczestników wyniosła 21 949 osób i była o niespełna 2 proc. większa niż w ubiegłym roku.

 

Zwiedzający z 69 krajów

Targi poprzedziła szeroka, międzynarodowa kampania promocyjna, obejmująca zarówno działania reklamowe i content marketingowe na najważniejszych rynkach, jak i direct marketing skierowany bezpośrednio do przedstawicieli sieci handlowych. W efekcie w tym roku pojawili się w Poznaniu przedstawiciele największych grup zakupowych i sieci salonów meblowych z Europy oraz wielu hurtowych dystrybutorów mebli z innych kontynentów. Tradycyjnie wśród zagranicznych zwiedzających najwięcej było kupców z Niemiec (12,5 proc.).

Bardzo liczne grupy handlowców przyjechały także z Ukrainy, Czech, Litwy, Wielkiej Brytanii, Rumunii, Rosji, Francji i Białorusi. Reprezentacje niektórych firm liczyły nawet kilkadziesiąt osób. Silną grupą zjawił się w Poznaniu na przykład potentat handlu meblami w Europie, koncern XXXLutz. Z danych wynika, że udział zwiedzających z zagranicy był w tym roku jeszcze większy niż poprzednio i wyniósł 38 proc.

– Z rozmów z wystawcami wynika, że mimo iż pojedyncze sieci handlowe, pomimo wcześniejszych deklaracji, zrezygnowały w ostatniej chwili z przyjazdu, to w ostatecznym rozrachunku większość producentów mebli uczestniczących w targach jest zadowolona z liczby i jakości zwiedzających. Potwierdza to fakt, że przyjęliśmy już sporą liczbę zapytań i rezerwacji na kolejną edycję – twierdzi Józef Szyszka.

 

Ekspozycja godna drugiego eksportera mebli na świecie

Targi Meble Polska to największa na świecie prezentacja potencjału polskiego przemysłu meblarskiego, a tegoroczna edycja udowodniła, że nie ma innego miejsca w kraju i za granicą, gdzie można by zobaczyć tak bogatą i kompleksową ofertę polskich producentów mebli. Najnowsze kolekcje pokazali w Poznaniu niemal wszyscy wiodący producenci mebli z Polski, zainteresowani rozwojem eksportu. Pojawiło się też dość liczne grono targowych debiutantów. Tradycyjnie dużą część ekspozycji stanowiły meble z płyty meblowej, ale obecnych było też sporo wystawców oferujących produkty wytwarzane z litego drewna oraz inne meble z segmentu high-end. Świetnie prezentowały się pawilony z meblami tapicerowanymi.

Jak zwykle bogatą ekspozycję przygotowali również producenci materacy. Wśród wystawców byli producenci mebli z 13 krajów: Polski, Belgii, Białorusi, Danii, Estonii, Irlandii, Litwy, Niemiec, Rosji, Słowacji, Szwecji, Turcji i Ukrainy. Wielu zwiedzających zwracało uwagę na ciekawą aranżację targowych stoisk, podkreślając, że w niczym nie odbiegają od najlepszych światowych standardów. Uzupełnieniem targowej oferty były biznesowe targi wnętrz HOME DECOR oraz wydarzenie ARENA DESIGN, które tym razem odbyły się pod hasłem Slowness.

Podczas targów, w ramach ekspozycji ARENA DESIGN, można było zobaczyć dwie nowe wystawy prezentujące polskie projekty: FORMY PRZYSZŁOŚCI – STREFĘ POLSKICH PROJEKTANTÓW oraz strefę WIZJONERZY POLSKIEGO WZORNICTWA. Pierwsza pokazywała projekty polskich projektantów, druga poświęcona była prezentacji polskich marek stawiających na wzornictwo wizjonerskie, odważne i innowacyjne. Łącznie na terenie targów w 11 pawilonach prezentowało się około 500 firm i marek.

 

Debaty o stanie i przyszłości meblarstwa

Tegoroczną nowością był cykl dyskusji panelowych na Scenie Marki poświęcony wyzwaniom stojącym aktualnie przed polskim meblarstwem. Podczas debat mowa była o budowaniu marki polskich mebli za granicą, projektowaniu i biznesie, współpracy międzynarodowej oraz innowacjach i technologiach. Do debat zaproszono ponad 60 gości – przedstawicieli rządu, ekspertów w dziedzinie meblarstwa, producentów, projektantów i naukowców, a także dziennikarzy z kraju i zagranicy, przedstawicieli sektora Horeca i instytucji związanych z edukacją, projektowaniem i przemysłem.

W dyskusjach uczestniczyli między innymi: Jan Szynaka – prezes Grupy Meblowej Szynaka i Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli, Mauro Mamoli – prezes włoskiego stowarzyszenia Federmobili, dr Jan Kurth ze Stowarzyszenia Niemieckiego Przemysłu Meblarskiego (VDM), Piotr Wójcik – prezes zarządu Wójcik Meble, Imke Lohmann profesor Uniwersytetu Chengdu, prof. Jerzy Smardzewski – kierownik Katedry Meblarstwa na Wydziale Technologii Drewna Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, prof. Katarzyna Laskowska – kierownik Pracowni Programów Edukacyjno-Projektowych i Współpracy z Przemysłem Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu i dr Sascha Peters z Haute Innovation – specjalista w dziedzinie materiałów i technologii, a także wielu innych ekspertów.

W dyskusji poświęconej roli start-upów w branży meblarskiej wzięła udział minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Przedstawiciele start-upów, działających w dziedzinie nowych technologii oraz optymalizacji procesów produkcyjno-logistycznych, przedstawili różne perspektywy, z jakich trzeba rozpatrywać zagadnienie współpracy na styku małych, szybko rozwijających się innowacyjnych firm, z przedstawicielami dużych podmiotów z sektora meblarskiego. Minister zdiagnozowała cztery obszary, gdzie w najbliższych latach zarówno przedsiębiorcy, start-upy oraz inwestorzy powinni jednoczyć swoje siły w celu poszukiwania innowacyjnego modelu gospodarki.

Pierwszy z tych obszarów to optymalizacja procesu produkcji od projektowania, przez wytwarzanie i dystrybucję. Gdzie klient – konsument jest w stanie m.in. poprzez nowoczesne narzędzia tzw. „rozszerzonej rzeczywistości” zaprojektować i zobaczyć mebel, który będzie wyprodukowany i dostarczony do użytkownika finalnego z minimalnym udziałem pracy ludzi. Inny, ciekawy obszar, to dostosowanie się do zmiennych oczekiwań rynku, unikatowość produktu, krótkie serie i „customizacja” mebla.

Platformy sprzedaży internetowej również stanowią istotny obszar przewagi konkurencyjnej, a zaledwie ok. 18 proc. polskich przedsiębiorców aktywnie uczestniczy w cyfryzacji swoich działań dystrybucyjnych i promocyjnych. Czwarty czynnik – ergonomia, dostosowanie funkcjonalności wytwarzanych mebli do wymagań odbiorcy. Przykładem mogą być polskie szkoły, które wymagają modernizacji i zmiany wyposażenia, w tym mebli dla dzieci i młodzieży, które spędzają w nich większą część dnia. Otworzy to olbrzymi wewnętrzny rynek dla krajowych meblarzy.

Tradycyjnie już podczas targów MEBLE POLSKA swój cykl wykładów zorganizowała Ogólnopolska Izba Gospodarcza Producentów Mebli. Mowa była m.in. o trendach w wyposażeniu wnętrz na rok 2020, wymaganiach dotyczących obić tapicerskich, certyfikacji mebli kierowanych na rynki Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, najnowszych rozwiązaniach na rynku ubezpieczeniowym i  kalkulacji kosztu wytworzenia, progu rentowności i niewykorzystanego potencjału.

Uczestnicy seminariów dowiedzieli się także, jak zwiększyć sprzedaż salonu meblowego, zaspokajając różne potrzeby klientów, jak odnieść sukces w biznesie poprzez podnoszenie osobistych kompetencji, jak stosować okazjonalny visual merchandising do zwiększenia obrotów w salonie meblowym, jak zdobywać młodych klientów czy jak utrzymać zysk w czasach spowolnienia.

 

Goście specjalni

Jak co roku i tym razem na imprezie w Poznaniu pojawili się wybitni goście – światowej sławy projektanci, którzy na scenie AD TALKS w pawilonie 3 podzielili się z publicznością koncepcjami kreatywnego wykorzystania idei slowness, opowiedzieli o swoich inspiracjach i innowacyjnych pomysłach, przybliżyli realia pracy z producentami oraz sposoby dotarcia do klienta. Na scenie pojawili się: Michael Anastassiades, Torbjørn Anderssen, Carole Baijings, Jan Boelen, Maddalena Casadei (via Skype) and Seetal Solanki.

 

Go global

Edycja 2020 to kolejny etap strategii „Go global” realizowanej przez Grupę MTP w ramach targów MEBLE POLSKA.
– Nieustannie rozwijamy zasięg geograficzny wydarzenia. Corocznie rozszerzamy swoje działania na kolejnych ważnych rynkach. W tym roku koncentrowaliśmy się na Ameryce Północnej. W efekcie udało się o 100 proc. zwiększyć liczbę gości targowych ze Stanów Zjednoczonych i Kanady. A to dopiero początek szerszych działań za Wielką Wodą.

W przyszłości chcemy przyśpieszyć naszą ekspansję promocyjną, bo takie są oczekiwania wystawców, którzy poszukują klientów na wszystkich kontynentach. Jednym z elementów globalnej kampanii promocyjnej była organizacja w tym roku na targach MEBLE POLSKA dorocznego Walnego Zgromadzenia Międzynarodowego Stowarzyszenia Wydawnictw Meblowych (IAFP – International Alliance of Furnishing Publications), zrzeszającego najlepsze magazyny i portale tej branży z całego świata.

Na zaproszenie Grupy MTP w Poznaniu gościli dziennikarze m.in. z Singapuru, Meksyku, Indii, Stanów Zjednoczonych, Rosji, Rumunii, Turcji, Niemiec czy Bułgarii. Fama o najlepszych kontraktacjach meblowych w tej części Europy poszła w świat – zapewnia dyrektor targów.

 

Złote Medale Grupy MTP

Zastosowanie współczesnych technologii w produkcji mebli przy jednoczesnym nawiązaniu do klasyki projektowania – to jeden z głównych trendów meblarskich tego roku. Drugim motywem przewodnim jest oferowanie produktów luksusowych w odbiorze, a przy tym praktycznych w użytkowaniu. Takie wnioski płyną z analizy produktów, które otrzymały Złote Medale Grupy MTP na targach MEBLE POLSKA 2020.

Lista produktów nagrodzonych Złotym Medalem targów Meble Polska 2020:
– DREAMER LUX – FDM Katarzyna Pańcikiewicz
– Electro – HILDING ANDERS POLSKA sp. z o.o.
– GRENADA – Fabryka Mebli BENIX Kaczorowscy sp.j.
– IVREA – FDM Katarzyna Pańcikiewicz
– Kolekcja mebli Pratto – SZYNAKA Meble sp. z o.o.
– Kolekcja mebli QUANT – DIG-NET LENART sp. j.
– Kuchnia Ariana – Stolarstwo Usługi Meblowo-Budowlane Adrian Halupczok
– Lagos – Fabryka Mebli TARANKO Aleksander Taranko
– Meble Kuchenne KAMMONO BLACK – Spółka Meblowa KAM sp.j.
– MIRUM – kolekcja mebli dziecięcych – KONSIMO sp. z o.o. sp. k.
– Norton – STELLA sp. z o.o.
– OSTIA – BLACK RED WHITE SA
– SAMBA ŁÓŻKO BOXSPRING – WER-SAL Fabryka Mebli Kaczorowscy sp. j.
– Stół TABB – GRUPA BOZZETTI sp. z o.o.
– Tactic – STELLA sp. z o.o.

 

MEBLE POLSKA 2021
Kolejna edycja targów MEBLE POLSKA odbędzie się w Poznaniu
w dniach 23 – 26 lutego 2021 roku.

Czytaj dalej

Popularne w tym miesiącu

Zapisz się do Newslettera!

Wysyłaj mi Newsletter (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).

 

Zapisz się do Newslettera!

Na podany przez Ciebie adres e-mail będziemy wysyłać informacje o nowo wydanym numerze "Kuriera Drzewnego", nowych artykułach oraz o nowo dodanych ogłoszeniach

   

Tak, wysyłaj mi swój Newsletter! (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).