
Narzędzia POLCOMM
– Rok 2020 zaskoczył wszystkich, żadne z prognoz i innych prób przewidywania przyszłości nie zakładały takiego scenariusza wydarzeń. Zmaterializowało się na naszych oczach, przypisywane starożytnym Chińczykom, powiedzenie: „obyś żył w ciekawych czasach” – komentuje Iwona Paczuska z działu marketingu firmy POLCOMM. – Tym, co czuliśmy wszyscy w ostatnich miesiącach była niepewność. Pandemia i wynikające z niej działania były nie do przewidzenia. Podejmowane decyzje ekonomiczne nie były dyktowane racjonalnością. Kierowały nami emocje, głównie strach podsycany medialnymi doniesieniami i tworzonymi na szybko przypuszczeniami. Ta rzeczywistość dotyczyła wszystkich, choć w różnym zakresie. Niektóre z branż nie miały wyboru, zostały pozbawione możliwości działania.
– My mogliśmy podjąć autonomiczną decyzję odnośnie zakresu pracy. POLCOMM w okresie pandemii nie miał ani jednego dnia przerwy w swojej działalności. Kontynuowaliśmy produkcję i realizowaliśmy zamówienia, choć z niepewnością co przyniesie kolejny dzień. Zmodyfikowaliśmy niektóre procedury, uwzględniając nowe ryzyka prowadzenia naszej działalności. To był trudny czas, ale staraliśmy się go jak najlepiej wykorzystać. Priorytetem byli dla nas nasi klienci, zapewnienie im oczekiwanych terminów dostaw – mówi Rafał Zieliński, dyrektor handlowy w firmie POLCOMM.
– Dywersyfikacja oferty, a tym samym grup odbiorców, była naszą siłą w okresie pandemii. Oferujemy szeroki zakres indywidualnych rozwiązań narzędziowych, mamy sześć grup produktowych. Wyroby trafiają zarówno do dużych, jak i małych przedsiębiorców zajmujących się obróbką drewna i materiałów drewnopochodnych. Obsługujemy między innymi producentów mebli, podłóg, stolarki otworowej, schodów i galanterii ogrodowej – dodaje Iwona Paczuska.
Dla przedsiębiorstwa duże znaczenie miała sytuacja w branży meblarskiej. Jest ona też bardzo istotna dla całej krajowej gospodarki. Polska jest pierwszym eksporterem mebli w Europie, a drugim na świecie. Już od pewnego czasu dyskutowano, jak tę pozycję utrzymać.
– Niska cena mebli to istotna przewaga konkurencyjna rodzimych firm na europejskim rynku. Rosnące koszty pracy, energii i materiałów spowodowały, że polscy producenci tracą tę przewagę, a ich rentowność spada – wyjaśnia specjalistka z firmy POLCOMM. – Spodziewano się trudniejszego czasu dla branży meblarskiej; wszelkie prognozy i podsumowania roku 2019 wieściły spadek tempa rozwoju gospodarczego. Do tego pojawiła się pandemia, która wyhamowała sprzedaż. Znaczna część odbiorców z branży meblarskiej ograniczyła lub wstrzymała produkcję na pewien czas. Lepiej sytuacja wyglądała w sektorze stolarki otworowej, gdzie rzadziej decydowano się na ograniczenia w produkcji. Tutaj skutki lockdown’u mogą być opóźnione. Należy pamiętać, że polscy producenci okien i drzwi zajmują ósme miejsce pod względem eksportu w Unii Europejskiej. Największymi rynkami dla polskiej stolarki otworowej są: Niemcy, Włochy i Francja – kraje bardzo mocno dotknięte wirusem. Eksport okien i drzwi może być w tym roku dużo niższy niż zakładały to, i tak już niezbyt optymistyczne, prognozy. Efekty panującego koronawirusa będziemy mogli tak naprawdę oszacować za jakiś czas. – Choć większość naszych klientów wróciła już do normalnego trybu pracy, to wszyscy zastanawiamy się, co będzie jesienią. Z jakimi skutkami pandemii będziemy musieli się mierzyć w przedsiębiorstwach, czy i jakie będą obostrzenia- – dodaje dyrektor handlowy.
POLCOMM jest ekspertem w zakresie dedykowanych rozwiązań narzędziowych. Przygotowuje indywidualne projekty pod konkretne potrzeby odbiorców. Nie wykonuje narzędzi masowych, typowych, ale produkuje specjalistyczne, często w jednostkowych egzemplarzach, zapewniające wytwarzanie formatek meblowych lub profili okiennych czy drzwiowych, charakterystycznych dla określonego producenta.
– Praca działu handlowego była dotychczas oparta na wizytach, spotkaniach i doradztwie technicznym w zakresie obróbki, doboru narzędzi oraz technologii produkcji. Koronawirusowy lockdown wykluczył kontakt bezpośredni, a tym samym wizyty doradców handlowych – tłumaczy Iwona Paczuska.
– Musieliśmy przeorganizować obsługę klientów. Współczesny świat daje nam, na szczęście, tyle możliwości kontaktu, że nadal bez przeszkód współpracowaliśmy z odbiorcami. Minusem jest fakt, że nie pozostawiliśmy tyle wartości dodanych, ile dalibyśmy będąc u klienta. Zazwyczaj nasi doświadczeni handlowcy podczas wizyty mogli wiele spostrzec i pomóc na każdym etapie. Poza doborem narzędzi proponowaliśmy zmiany w procesach obróbki i pomoc we wdrożeniu całościowej technologii. Wyróżnia nas innowacyjność i elastyczność, więc poradziliśmy sobie i w tej sytuacji – zautomatyzowaliśmy i usprawniliśmy procesy biznesowe. Choć dział handlowy pracował zdalnie, to w efekcie był w stanie zaoferować jeszcze więcej czasu klientowi, dokładniej zapoznać się z jego potrzebami. W połączeniu z zespołem konstruktorów oraz odpowiednim zapleczem programistycznym do projektowania i konstrukcji narzędzi, byliśmy w stanie szybko zaproponować adekwatne do potrzeb rozwiązania narzędziowe. Skupiliśmy nasze działania na tym, aby jak najlepiej funkcjonować w nowych warunkach. Taka determinacja w tym trudnym okresie może nas wzmocnić na przyszłość. Jest też sygnałem dla klientów, że jesteśmy dla nich dostępni zawsze i w każdych warunkach. W trakcie trwającego lockdown’u część odbiorców miała przestój w produkcji, a część produkowała w mniejszym zakresie godzin. Spostrzegliśmy więc w tym czasie ograniczenia w zakupie narzędzi. Różny był ich poziom, zmieniało się to wraz z poszczególnymi etapami odmrażania gospodarki. Teraz sytuacja wygląda dobrze, firmy produkują już w pełnym zakresie. Większość aktualnych zamówień to powtarzające się narzędzia. Mamy też klientów, którzy realizują nowe projekty i poszukują do nich innowacyjnych rozwiązań narzędziowych. Wszystko zależy od branży czy danej firmy – mówi Rafał Zieliński.
– Podczas koronawirusowego zamętu odnotowaliśmy wzrost sprzedaży niektórych narzędzi. Takim produktowym hitem okazały się noże wymienne. Ciekawostką jest fakt, że to produkt, od którego nasza firma dwadzieścia lat temu rozpoczęła swoją działalność. Oferta zawiera szeroki przekrój noży; dostępne są standardowe, profilowe, proste, ryflowane i systemu TERSA – wyjaśnia Iwona Paczuska..
W zależności od potrzeb odbiorów, dobierane są optymalne rozwiązania spośród noży ze stali szybkotnącej, pełnowęglikowych lub z wkładkami lutowanymi z węglika spiekanego. POLCOMM realizuje indywidualne zamówienia na niestandardowe długości noży oraz dowolne kształty. Kąty przyłożenia, kąty styczne profilu i boków są dokładnie dobierane do rodzaju obrabianego materiału oraz warunków panujących podczas obróbki. Odpowiedni gatunek węglika spiekanego przyczynia się do podwyższenia dokładności i powtarzalności obróbki. Produkty przeznaczone są do obróbki drewna litego, płyt wiórowych, laminowanych, pilśniowych, MDF i innych materiałów drewnopochodnych. Przedsiębiorstwo z wysoką dokładnością wykonuje 99 proc. profili noży dostępnych na rynku.
Kolejną grupą produktową, która cieszyła się dużym zainteresowaniem w tym trudnym czasie były frezy i głowice nasadzane.
– Zawsze ta grupa stanowiła znaczną część naszej produkcji. Obejmuje: frezy proste i profilowe z ostrzami HSS, HM lub PCD, głowice proste i profilowe na noże wymienne i głowice formatyzujące. W tej grupie najbardziej rotujące były narzędzia z ostrzami z diamentu polikrystalicznego – zapewnia Iwona Paczuska.
Znajdują one zastosowanie w obróbce drewna litego twardego i egzotycznego oraz materiałów drewnopochodnych okleinowanych lub laminowanych. Lata doświadczeń POLCOMM zaowocowały wyselekcjonowaniem odpowiedniego gatunku diamentu do obróbki drewna miękkiego, a to wyróżnia firmę na rynku. Diamentowe ostrza charakteryzuje wysoka odporność na ścieranie oraz duża odporność na obciążenia dynamiczne. Świetnie sprawdzają się przy obróbce materiałów trudnoobrabialnych, które często zawierają zanieczyszczenia. Dobre wyniki sprzedaży odnotowały frezy nasadzane profilowe z ostrzami PCD. Firma ma w portfolio wiele zrealizowanych projektów tych narzędzi. Popularne są rozwiązania o modułowej budowie umożliwiającej wykonywanie bardzo skomplikowanych profili, te ze zmienną geometrią ostrzy zapewniającą obrabianie materiałów z okleinami bez wyrwań oraz do profili, gdzie wymagana jest bardzo wysoka jakość obrabianej powierzchni.
Kolejną, popularną podczas pandemii grupą są głowice nasadzane na noże wymienne do obróbki drewna litego i klejonego, przeznaczone do formatowania i wyrównywania powierzchni. Oferowane są głowice w różnej konfiguracji: z korpusem wykonanym ze stali lub stopów lekkich, z nożami HSS lub HM, z mocowaniami na tulei mechanicznej lub hydro.
– Niesłabnącą popularnością w ostatnim okresie cieszyły się także frezy nasadzane z ostrzami z węglika spiekanego do złącz klinowych – wyjaśnia specjalistka z firmy POLCOMM. – Oferowane wczepy wykonujemy w znormalizowanych wymiarach. Ich modułowa konstrukcja umożliwia łączenie frezów w pakiety od 2 do nawet 50 sztuk, a tym samym cięcie różnych grubości drewna. Precyzja wykonania poszczególnych elementów gwarantuje zachowanie dokładności profilu obrabianego materiału. Kolejnych, nowych odbiorców zyskała wprowadzona do oferty jesienią 2019 roku głowica nasadzana prosta na noże wymienne PCD. Przeznaczona jest do frezowania powierzchni bocznych w materiałach drewnopochodnych. Stanowi doskonałą alternatywę dla frezów nasadzanych prostych z lutowanymi ostrzami diamentowymi. Zyskujemy wysoką wydajność i cichszą pracę. Geometria ostrzy i lekki aluminiowy korpus redukują poziom generowanego podczas pracy hałasu. Jeden stały korpus, możliwość wielokrotnego ostrzenia noży, opcja ich łatwej wymiany – to również oszczędności w kosztach dla użytkowników. Głowicę na noże wymienne PCD charakteryzuje wydłużona żywotność, stabilność i wysoka jakość obrabianych powierzchni. Producenci mebli zyskują wysoko opłacalne rozwiązanie do obróbki płyt przed okleinowaniem wąskich płaszczyzn.
– Zasadniczo spodziewaliśmy się spowolnienia gospodarki; nikt się jednak nie spodziewał tego, co przyniosła wiosna. Wywołano w nas powszechny strach, wszyscy baliśmy się koronawirusa. Tkwiliśmy w niedającej się zdefiniować sytuacji, byliśmy świadkiem niespotykanych dotąd działań rządów. Ogólny niższy popyt wynikający z zakazu handlu, zalecenia pozostania w domu i spadek ufności konsumenckiej przyniosły efekt w postaci mniejszych obrotów. Trudno przewidzieć co będzie dalej; wszyscy z pewnym niepokojem czekamy na dalszy rozwój wydarzeń. Sytuacja jest złożona i zależy od wielu czynników, do każdej kategorii klientów trzeba podejść indywidualnie i spojrzeć przez pryzmat łańcucha wzajemnych zależności. Jeżeli nasi odbiorcy będą tracić swoich klientów i możliwości funkcjonowania, odczujemy to z czasem również my. Mamy nadzieję, że nie będzie drugiej fali wirusa jesienią i będziemy mogli bez przeszkód rozwijać swoją działalność – podsumowuje Iwona Paczuska.

Noże wymienne. Fot. POLCOMM
[vc_message]
PHM POLCOMM jest jedną z dynamicznie rozwijających się firm na rynku krajowym, zajmujących się produkcją i kompleksową obsługą serwisową narzędzi stosowanych przez przedsiębiorstwa obrabiające drewno i materiały drewnopochodne. Firma powstała w 2000 roku i od początku stale rozbudowuje potencjał technologiczny. Oferuje szeroką gamę własnej produkcji narzędzi skrawających i pełny zakres usług serwisowych.[/vc_message]






