
Polski sektor leśno-drzewny, przez dekady będący wizytówką naszej gospodarki i liderem europejskich rynków, znalazł się w punkcie zwrotnym. Dane zaprezentowane podczas ostatniej konferencji branżowej kreślą obraz głębokiego regresu: wartość produkcji sprzedanej spadła z 240 miliardów złotych w 2022 roku do 203 miliardów w 2025 roku. Jeśli kurs polityczny Ministerstwa Klimatu i Środowiska nie ulegnie zmianie, branży grozi lawinowy upadek.
Żródło: konferencja prasowa z dn.09.07.2026 Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna, dane: B+R Studio Tomasz Wiktorski
Sektor leśno-drzewny (obejmujący leśnictwo, przemysł drzewny, papierniczy i meblarski) odpowiada za blisko 10% produkcji przemysłowej Polski i zapewnia utrzymanie 423 tysiącom pracowników. To on stabilizuje bilans płatniczy kraju, generując co roku dodatnie saldo handlowe na poziomie 70 miliardów złotych – środki te pozwalają Polsce na import towarów strategicznych, takich jak broń czy paliwa.
Mimo tak ogromnego znaczenia, branża zmaga się z drastycznym spadkiem konkurencyjności. Główną przyczyną są decyzje Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ) o ograniczaniu pozyskania drewna, podejmowane – jak alarmują eksperci – bez rzetelnych analiz skutków gospodarczych. W latach 2020-2025 średnia cena drewna wzrosła o 32%. Efekt? Polska oddaje pole konkurencji z Azji. Import mebli z Chin wzrósł o rekordowe 167%, ponieważ polscy producenci zostali wypchnięci z segmentu mebli ekonomicznych.
Przedstawiciele sektora są zgodni: obecna polityka resortu klimatu to „eksperyment na wielką skalę”, który ignoruje wiedzę naukową i realia ekonomiczne. Eksperci podkreślają, że polski model gospodarki leśnej jest jednym z najlepszych na świecie – co roku w lasach przyrasta 60-70 mln m³ drewna, z czego pozyskuje się jedynie 41 mln m³ (zaledwie 1,5% zasobności). Mimo to, resort forsuje wyłączenie z użytkowania 20% powierzchni lasów.
Branża czuje się ignorowana. Powołana przy Premierze Rada ds. Przemysłu Drzewnego i Meblarskiego jest oceniana jako „fasadowa”, a jej głos doradczy nie znajduje odzwierciedlenia w decyzjach rządu. „Z niedocenianej perły w koronie możemy stać się podmiotem skazanym na bankructwo” – ostrzegają eksperci. Skutki już są widoczne: od 2022 roku pracę w sektorze straciło 45 tysięcy osób.
Aby powstrzymać degradację sektora, Koalicja sformułowała konkretne żądania skierowane do Prezydenta i Premiera:
Komentarz autora
Sytuacja polskiego przemysłu drzewnego jest dramatyczna, ale walka o jego przetrwanie nie może toczyć się wyłącznie w gabinetach ministerialnych czy na salach konferencyjnych. Branża przez lata cierpiała na „grzech zaniechania” w obszarze komunikacji społecznej. Podczas gdy organizacje proekologiczne budują emocjonalny przekaz o „wyżynaniu lasów”, przeciętny obywatel nie ma świadomości, że to właśnie sektor drzewny finansuje bezpieczeństwo kraju i lokalną kulturę.






