
MB Maschinenbau na Ligna 2025
Jak zaznacza Heiko Dowe, MB Maschinenbau odpowiada na rosnące zapotrzebowanie klientów na maszyny do produkcji jednostkowej – tzw. Losgröße 1. – Klienci coraz częściej realizują krótkie serie, ale oczekują maksymalnej automatyzacji, oszczędności i precyzji – mówi Dowe.
Na tegorocznych targach firma po raz pierwszy zaprezentowała zupełnie nową maszynę – ROBA Orbital, przeznaczoną do szlifowania popularnych w Ameryce Północnej drzwi typu Shaker. To fronty ramowe z frezowanymi zagłębieniami, które są bardzo trudne do równomiernego wykończenia.
Główne wyzwanie polega na tym, by nie uszkodzić górnych krawędzi, jednocześnie dokładnie szlifując obszary zagłębione. – Ta maszyna robi dokładnie to, czego potrzebują nasi klienci: eliminuje linie po frezach kulistych na MDF, przygotowuje powierzchnię do foliowania lub lakierowania i daje doskonały efekt bez udziału operatora – tłumaczy rozmówca.
ROBA Orbital została wyposażona w trzy niezależne stoły robocze. – Taki układ pozwala osiągnąć wydajność sięgającą 1500 frontów na zmianę. Jeden stół się ładuje, drugi pracuje, a trzeci rozładowuje się – wszystko odbywa się w cyklu ciągłym. To wyjątkowe rozwiązanie w technologii orbitalnej – podkreśla Dowe.
Innym udogodnieniem jest automatyczna wymiana materiału ściernego. Maszyna sama monitoruje zużycie padów i dokonuje ich wymiany po zaprogramowanej liczbie elementów – zwykle po około 500 frontach. – Dzięki temu operator nie musi kontrolować stanu materiałów – to kolejny krok w stronę pełnej automatyzacji – zaznacza.
W rozmowie padło również pytanie o maszyny szczególnie polecane dla polskiego rynku. – Dla zakładów zajmujących się produkcją stolarki okiennej rekomendujemy naszą maszynę Roba Fentech – mówi Dowe. – To urządzenie do szlifowania drewna litego, które dzięki zastosowanemu skanerowi automatycznie rozpoznaje geometrię elementów i ustawia agregaty bez udziału operatora.
„Jeśli chodzi o przemysł meblarski, MB Maschinenbau koncentruje się na szlifowaniu surowych płyt MDF oraz szlifowaniu między warstwowemu lakieru. Automatyzacja jaką firma proponuje to nie tylko oszczędność energii, ale również odpowiedź na brak wykwalifikowanych pracowników.”
Obsługa maszyny została maksymalnie uproszczona – nie wymaga użycia suwmiarki ani programowania. Operator jedynie ładuje i odbiera elementy. – Efekty pracy są bardzo dobre, a sama maszyna to przykład naszej filozofii: mniej pracy ludzkiej, więcej automatyzacji, lepsza jakość – dodaje.
Jeśli chodzi o przemysł meblarski, MB Maschinenbau koncentruje się na szlifowaniu surowych płyt MDF oraz szlifowaniu międzywarstwowemu lakieru. – To kluczowe procesy dla takich odbiorców jak IKEA, z którą współpracujemy – mówi Heiko Dowe. – Drewno lite traci udział w rynku, dlatego skupiamy się na precyzji i elastyczności w obróbce materiałów drewnopochodnych.
– To już moje dziesiąte targi Ligna, a z MB Maschinenbau jestem związany od 20 lat – mówi Dowe. – Polska to bardzo ważny i silny rynek, szczególnie w przemyśle meblarskim i stolarki. Choć nasza marka nie jest tu jeszcze dobrze rozpoznawalna, pierwsze maszyny już trafiły do polskich zakładów, a my liczymy na to, że zadowoleni klienci będą nas polecać dalej.
Gospodarka i polityka – niepewność wymusza innowacje
Pytany o kondycję rynku, Heiko Dowe nie kryje, że sytuacja jest wymagająca. – Szczególnie trudna jest dla nas Ameryka Północna, gdzie nieprzewidywalna polityka celna administracji Donalda Trumpa mocno wpływa na warunki handlu. Trudno dziś coś prognozować – przyznaje.
Niepewność przenosi się także na rynek europejski. – Inflacja wyhamowała, ale zaufanie konsumenckie jeszcze nie wróciło. W takiej sytuacji jedynym rozwiązaniem są pomysłowe, oszczędne maszyny, które pozwalają obniżyć koszty, zmniejszyć zatrudnienie i jednocześnie podnieść jakość – tłumaczy.
– Klienci pytają o energooszczędność już na etapie zapytania ofertowego – mówi Dowe. – Dlatego nasze maszyny standardowo wyposażone są w tryb Eco oraz funkcje automatycznego wyłączania nieużywanych agregatów.
To dziś konieczność, zwłaszcza w krajach takich jak Polska, gdzie ceny energii są jednymi z najwyższych w Europie.
Automatyzacja to nie tylko oszczędność energii, ale również odpowiedź na brak wykwalifikowanych pracowników. – W Polsce, podobnie jak w Niemczech, coraz trudniej znaleźć lojalnych pracowników z wiedzą technologiczną.
Młodzi nie są już zainteresowani ręczną obróbką, jak np. lakierowanie.
Dlatego to technologia musi przejąć ich rolę – zaznacza.
– Stosujemy rozpoznawanie obrazu, pomiary laserowe, skanery – wszystko po to, by operator nie musiał ustawiać maszyny ręcznie – mówi Dowe. – Ale nadal potrzebujemy specjalistów, którzy ocenią końcowy efekt. Maszyna może zeszlifować, wyfrezować, ustawić się automatycznie, ale to człowiek decyduje, czy rezultat spełnia oczekiwania.
MB Maschinenbau pokazuje na targach Ligna 2025, że przyszłość branży drzewnej to nie tylko robotyzacja, ale przede wszystkim przemyślana automatyzacja – dostosowana do realnych potrzeb klienta, oszczędna energetycznie i przyjazna dla operatora.
Nowa maszyna ROBA Orbital to przykład takiej koncepcji – odpowiadającej zarówno wymaganiom rynku północnoamerykańskiego, jak i polskich realiów produkcyjnych.






