
Podczas targów LIGNA 2025 w Hanowerze – najważniejszego na świecie wydarzenia dla przemysłu drzewnego – odwiedziliśmy stoisko firmy Wood-Mizer, jednego z najbardziej rozpoznawalnych producentów traków taśmowych i maszyn do obróbki drewna. W rozmowie z Marcinem Kozłowskim podsumowaliśmy nowości przygotowane specjalnie na targi, strategię rozwoju firmy oraz jej znaczenie jako producenta z polskim rodowodem i globalnym zasięgiem.
– Dla nas LIGNA to najważniejsze miejsce – podkreśla Marcin Kozłowski, specjalista ds. PR i Marketingu w firmie Wood-Mizer – Targi odbywają się co dwa lata, ale są absolutnym „must be” – nie tylko ze względu na prestiż, ale również dlatego, że dają możliwość osobistego kontaktu z naszymi maszynami. W tej branży klienci chcą nie tylko patrzeć, ale też dotknąć, posłuchać pracy maszyny i – jak żartobliwie dodaje Kozłowski – nawet się pobrudzić trocinami. To doświadczenie jest dla wielu decydujące.
Wood-Mizer przykłada ogromną wagę do obecności na LIGNIE, nieraz rezygnując z udziału w mniejszych, lokalnych wydarzeniach, by móc w pełni przygotować się do tej imprezy. Targi w Hanowerze traktowane są również jako miejsce premiery nowości technologicznych, które mają szansę wyznaczać kierunki rozwoju branży.
Oferta zaprezentowana na LIGNIE była niezwykle szeroka i podzielona na kilka segmentów – od prostych traków dla hobbystów, po w pełni zautomatyzowane maszyny dla przemysłu.
Jedną z nowości była maszyna LX30, najmniejszy trak w ofercie firmy, przeznaczony dla użytkowników okazjonalnych. – Pomimo kompaktowych rozmiarów, maszyna radzi sobie z kłodami o średnicy do 56 cm – wyjaśnia Kozłowski.
Dla stolarzy przygotowano premierę strugarko-frezarki MP410, przystosowanej do pracy z mokrym, świeżym drewnem – co stanowi zupełnie nowy kierunek w ofercie Wood-Mizer, dotąd koncentrującej się na produktach do drewna suchego.
Największe emocje wzbudziły jednak maszyny przemysłowe: nowy trak WM2500, będący wstępem do serii przemysłowej, oraz trak WM5500, który zastąpił dotychczasowy model WB2000. Obydwa traki mogą pracować samodzielnie lub jako część większej linii przemysłowej. Jak zaznacza przedstawiciel firmy, system można doposażyć w stoły załadowcze, sortujące, wielopiły, obrzynarki – budując w ten sposób elastyczne rozwiązania dostosowane do potrzeb klientów.
W segmencie maszyn uzupełniających Wood-Mizer zaprezentował nową wielopiłę MR250, przystosowaną do obróbki dużych kantówek (do 32 pił na dwóch wałach), obrzynarkę EG350, a także budżetowy trak z hydraulicznym podajnikiem – LT20 Start, który przy zachowaniu przystępnej ceny oferuje znaczne ułatwienie dzięki zastosowaniu hydrauliki, bardzo często poszukiwanej przez klientów.
Ciekawą propozycją była także maszyna LT15CLASSIC WIDE z zasilaniem bateryjnym, będąca odpowiedzią na rosnące potrzeby użytkowników pracujących w terenie lub miejscach bez dostępu do zasilania sieciowego. – Maszyna sprawdza się świetnie z dużymi kłodami i jest naszym wkładem w rozwój zrównoważonej technologii – zaznacza Kozłowski.
Wszystkie prezentowane maszyny – zarówno te nowe, jak i zmodernizowane wersje sprawdzonych modeli – zostały zaprojektowane i wyprodukowane w zakładzie firmy w Kole, co zdaniem przedstawiciela firmy stanowi ogromny atut.
– Szczycimy się tym, że produkcja odbywa się u nas, w Polsce – mówi Marcin Kozłowski. – Nie w Azji, nie na drugim końcu świata, tylko tutaj, gdzie możemy mieć pełną kontrolę nad jakością, a nasi klienci szybki dostęp do części zamiennych i serwisu.
Wood-Mizer stale inwestuje w rozwój swojego zakładu w Kole. Niedawno otwarto nową halę produkcyjną, która umożliwia budowę jeszcze większych linii przemysłowych i zwiększenie skali produkcji. – Nowe powierzchnie magazynowe, doki załadunkowe i przestrzeń dla konstruktorów pozwalają nam działać szybciej i lepiej – zapewnia Kozłowski.
Serwis firmy działa od początku bardzo sprawnie i jest dla wielu klientów jednym z kluczowych argumentów zakupowych. – Wielokrotnie słyszymy od klientów, że wsparcie techniczne jest na wagę złota. Ktoś kupi tanią maszynę z Chin, ale w razie problemów nie ma do kogo się zwrócić. My zapewniamy wsparcie od ręki, z Polski – dodaje.
Firma obserwuje powolną odbudowę rynku po trudnych latach pandemii, wojny i kryzysów gospodarczych. – Widzimy, że wracają do nas starzy klienci, którzy chcą modernizować swoje parki maszynowe, a jednocześnie pojawiają się nowi, którzy chcą rozpocząć działalność – mówi Kozłowski.
Coraz większym zainteresowaniem cieszą się linie przemysłowe – także te mniejsze, tworzone z rozbudowanych traków LT40 czy LT70. – Dzięki modułowej budowie można stworzyć dopasowane rozwiązania, które pozwolą na rozwój nawet niewielkich zakładów – tłumaczy.
Warto też odnotować rosnące zainteresowanie ze strony młodych użytkowników, dla których stolarstwo staje się częścią stylu życia. – Coraz częściej trafiamy do młodszych odbiorców, którzy chcą tworzyć unikalne produkty. Wspieramy ich również poprzez obecność w mediach społecznościowych, gdzie pokazujemy, że z drewnem można zrobić coś naprawdę wyjątkowego – podkreśla przedstawiciel firmy.
Tradycyjnie, tuż po zakończeniu targów LIGNA, Wood-Mizer zorganizował Dni Otwarte w swojej siedzibie w Kole. To cykliczne wydarzenie, które gromadzi licznych klientów i partnerów biznesowych firmy. Uczestnicy mieli okazję na spokojnie zapoznać się ze wszystkimi nowościami pokazanymi w Hanowerze, w warunkach zakładowych, a także porozmawiać z inżynierami i doradcami technicznymi.
– Dla wielu klientów to doskonała okazja, by nie tylko zobaczyć maszyny, ale także poznać nasz zakład i cały proces produkcyjny – dodaje Kozłowski. – Dni Otwarte pozwalają zbudować relację opartą na zaufaniu i pełnej przejrzystości.
Wood-Mizer zaprezentował się na targach LIGNA 2025 jako firma z mocną pozycją rynkową, która inwestuje w innowacje, produkcję w Polsce oraz szerokie wsparcie posprzedażowe. Szeroka gama nowości – od lekkich traków bateryjnych, przez maszyny stolarskie, aż po ciężki sprzęt przemysłowy – świadczy o elastyczności firmy i jej zdolności do reagowania na potrzeby różnych segmentów rynku.






