Reklama

Słabością sektora leśno-drzewnego jest odwieczny spór przemysłu z Lasami Państwowymi

Wywiad miesiąca

[vc_row][vc_column][vc_column_text]

O minionych miesiącach pełnych wyzwań dla branży drzewnej oraz perspektywach, które niesie nowy rok rozmawiamy z Piotrem Poziomskim, prezydentem Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego.

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]KD: W marcu minie rok czasu od objęcia przez Ciebie stanowiska prezydenta Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. Było to trudne 12 miesięcy, w czasie których doszło do różnych zawirowań zarówno w Biurze PIGPD, jak i na rynku. Wystarczy wymienić nowe zasady sprzedaży drewna, wycofanie certyfikacji FSC z większości RDLP oraz dekoniunkturę w przemyśle drzewnym. Co natomiast dla Ciebie było największym wyzwaniem i zaskoczeniem w minionych miesiącach pełnienia funkcji prezydenta PIGPD?
Piotr Poziomski: Wyzwaniem było zapewne wystąpienie wszystkich wymienionych przez Ciebie wydarzeń praktycznie w jednym czasie, a to wszystko w początkowym okresie mojej kadencji. Więc chyba najwięcej energii kosztowało mnie aby nie ulec demotywacji w obliczu braku namacalnych efektów mojej pracy oraz w zderzania się z ścianą …. Jeśli chodzi o zaskoczenie są nim na pewno cynizm i hipokryzja w świecie polityki. I oczywiście nie mam na myśli całej szeroko pojętej polityki, nie mniej mylnie sądziłem, że takie zachowania mają charakter jedynie incydentalny…[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]KD: Z jakich działań, które podjąłeś, jesteś szczególnie dumny?
P.P.: Do bycia dumnym jeszcze bardzo daleka droga. Niemniej jestem ogromnym optymistą jeśli chodzi o projekt #drewnojesteko. Wierzę, że uda się przekonać nowy rząd i nowego dyrektora generalnego Lasów Państwowych do współpracy na tej płaszczyźnie, która liczę że będzie miała również swoje znaczenie w poprawie relacji pomiędzy nami czyli przemysłem i LP. Trudno uwierzyć, że dotychczas tak skutecznie nas polaryzowano i nie było żadnej płaszczyzny współpracy. A przecież wyroby z drewna i ich promocja leżą w naszym wspólnym interesie. Słabością polskiego sektora leśno-drzewnego jest odwieczny spór przemysłu z LP, a nasza konkurencja na rynkach europejskich skwapliwie to wykorzystuje. Oczywiście spory są wszędzie i mają różne oblicza, ale w ostatnim czasie w Polsce nabrały one charakter skrajny i nie akceptowalny – mam nadzieje – w przyszłości. Nie mogę też mówić o dumie w kontekście zmian kadrowych jakie zaszły w PIGPD.
Były to działania, które pochłonęły bardzo dużo czasu, emocji i energii. Jednak mam pewność, że nowy zespół, który się pomału tworzy, jest gwarancją zupełnie nowej jakości Izby na najbliższe lata. Lasy i polityka pozostaną dla nas bardzo ważne z natury rzeczy, ale nie będą jedyną aktywnością PIGPD.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]KD: Pozostańmy jednak przez chwilę przy tej aktywności gdyż od lat wiele działań PIGPD dotyczy prób dialogu z Lasami Państwowymi w celu wypracowania zasad sprzedaży drewna, które nie będą tak cenotwórcze jak obecnie. Jak oceniasz nowe zasady opublikowane w październiku i jakie ich punkty są najbardziej problematyczne?
P.P.: Zapis o możliwości obstawiania 100% mas wynikających z historii zakupów drewna wobec wystawionych 70% mas przez LP w procedurze portalu leśno-drzewnego jest zupełnie poza krytyką i nie znajduję żadnego logicznego uzasadnienia do jego wprowadzenia. Zaznaczam, że w obecnej sytuacji nie był on dla branży bardzo niebezpieczny, jednak kryzys spowodował, że w głównych sortymentach były spadki popytu, oczywiście potęgowane przez zawyżone ceny wyjściowe. Ale w sortymentach rzadkich i wysoko wartościowych ten mechanizm już potęgował ceny. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania tego zapisu gdy koniunktura się odwróci. Sztuczne regulowanie stosunkiem podaży do popytu, w dodatku w wykonaniu monopolisty – nie wypada mi artykułować publicznie, co o tym myślę. Oczywiście kluczowe są zbyt wysokie ceny wyjściowe sprzedawanego przez LP drewna, które nie dają szansy by rynek naturalnie oznaczył wartość surowca. Skutkuje to dzisiejszą bardzo złą, a w niektórych przypadkach tragiczną sytuacją firm z branży. Problemem jest też brak pełnej transparentności procedur, która obecnie jest jedynie wybiórcza.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]KD: Po tych wszystkich odbytych spotkaniach z LP czy widzisz szansę na większą chęć współpracy Lasów z przemysłem i traktowanie nas jako poważnego partnera w biznesie, z którym ustala się warunki współpracy, a nie je z góry narzuca?
Co jest największym problemem w rozmowach z LP?

P.P.: Czy widzę szansę? Tak bezwzględnie i nie poprzestanę w dążeniach by tak było. Zaznaczę, że z większością pracowników LP na co dzień udaje nam się wypracowywać dobre relacje, a jakość kontaktu jest na dobrym poziomie. Problemem natomiast były i są relacje z politykami w „zielonych mundurach”. Nie jestem naiwny i wiem, że zawsze gdzieś ten styk polityki i lasów musi nastąpić, ale minione miesiące pokazały jednoznaczny brak przyzwoitości na tym polu.
Poza tym emocje, które przysłaniały fakty i merytorykę są po obu stronach konfliktu. A na to wszystko nakłada się pozostawienie nas samych wobec DGLP, która po prostu z tego skrzętnie i nadgorliwie skorzystała. Chciało by się rzec, choć nie wypada, z „błogosławieństwem” polityków…[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]KD: W nowy rok wchodzimy z nowym rządem i nowym dyrektorem LP. Jak duże ma to znaczenie dla przemysłu?
P.P.: Wierzę, że nowo rządzący, ci na Wiejskiej i na Grójeckiej w Warszawie, będą się kierować merytoryką, a nie emocjami. Że dialog będzie faktem a nie jedynie hasłem umierającym w dniu wyborów parlamentarnych. Że decyzje będą miały oparcie w strategii długoterminowej dla całego sektora leśno-drzewnego. Sprostanie oczekiwaniom tak wielu interesariuszy LP to nie jest łatwa sztuka, ale na tym właśnie ma polegać polityka. To, że jest to bardzo trudne, nie ma prawa być uzasadnieniem do nie podejmowania prób w dążeniu do tego celu.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]KD: W grudniu odbyło się świąteczne Walne Zebranie PIGPD. W jakich nastrojach są przedsiębiorcy? Wszak wielu z nich odczuwa poważne spadki zamówień przy jednoczesnym wzroście kosztów prowadzenia działalności, a hasło „jest kryzys w sektorze meblarskim i drzewnym” przewija się od wielu miesięcy…
P.P.: Dominuje lęk i obawa. Bo jak inaczej może się czuć przedsiębiorca, który ma świadomość, że funkcjonuje tylko dzięki pochłanianiu zysków z poprzedniego okresu koniunktury, i wie że one nie są bezgraniczne i kiedyś się skończą. Ale nie brakuje też nadziei, że nowa twarz Lasów będzie dla przemysłu bardziej przyjazna. Zaznaczę, że nikt nie oczekuje by Lasy nas dotowały w tym trudnym okresie, ale wystarczy tylko by razem z nami „zacisnęły pasa” aby skutecznie dotrwać do kolejnej zmiany cyklu koniunktury.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_column_text]KD: Jakie cele stawiasz przed Izbą w nowym roku. Co będzie zadaniami priorytetowymi do zrealizowania?
P.P.: Wspólnie z Radą i nowym dyrektorem Biura PIGPD, który rozpocznie pracę od lutego br., będziemy wypracowywać strategię dalekosiężną na działanie i kierunki rozwoju oraz poszerzenia i polepszenia propozycji dla obecnych i przyszłych członków. Ważne są też dominujące sprawy bieżące, czyli wypracowanie relacji z nowymi rządzącymi w resortach ministerstw i Lasach. Liczymy na głęboki dialog w temacie zapisu koalicji rządzącej odnośnie wyłączenia 20% lasów z pozyskania surowca. Jest to zapis bardzo ogólny i wymaga doprecyzowania. Nie da się ukryć, że budzi w nas wiele obaw. Gdyż nawet jeśli w rozliczeniu globalnym może się okazać nie tak drastyczny w konsekwencjach, to bardziej się obawiam jego skutków regionalnie. Chciałbym byśmy jako organizacja wyszli z roli recenzenta i wypracowali sobie przestrzeń do współtworzenia realiów branży. Tak ma to miejsce w bardziej doświadczonych oraz rozwiniętych gospodarkach kapitalistycznych i jest bardzo skuteczne.

KD: Dziękuję za rozmowę.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Kurier Drzewny
Kurier Drzewny
Miesięcznik branży drzewnej, meblarskiej i leśnej. Jesteśmy obecni na rynku wydawniczym od 2008 roku.
KONTAKT z nami: kontakt@kurierdrzewny.eu.

0 Votes: 0 Upvotes, 0 Downvotes (0 Points)

Zostaw odpowiedź

Ładowanie następnego wpisu...
Follow
Szukaj Popularne
Nowe
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...