
Miniony 2025 rok dla właścicieli lasów prywatnych nie przyniósł przełomu ani wyraźnej poprawy sytuacji. Jak podkreśla dr inż. Stefan Traczyk, Prezes Zarządu Stowarzyszenia Leśników i Właścicieli Lasów, był to okres bardzo zbliżony do roku 2024 – zarówno pod względem uwarunkowań rynkowych, surowcowych, jak i administracyjnych. Choć na pierwszy rzut oka zmiany nie były spektakularne, w rzeczywistości branża wciąż funkcjonowała w warunkach dużej niepewności i presji regulacyjnej.
– Rok 2025 był niemal kalką poprzedniego. Stabilizacji wciąż towarzyszył brak realnych perspektyw rozwoju. Sytuacja ta wynika w dużej mierze z nierozważnych działań środowisk określających się mianem ekologicznych, funkcjonujących przy Ministerstwie Klimatu i Środowiska – zaznacza prezes Traczyk. – W powszechnej opinii działania te uderzają głównie w Lasy Państwowe, jednak w praktyce ich skutki odczuwa cała branża leśno-drzewna, w tym właściciele lasów prywatnych.
Niepewność regulacyjna, ograniczenia administracyjne oraz brak spójnej polityki wobec prywatnych właścicieli lasów powodują, że sektor ten pozostaje jednym z najsłabiej chronionych elementów gospodarki leśnej w Polsce.
Jednym z najważniejszych zagrożeń dla rynku drewna w 2025 roku były planowane regulacje unijne EUDR, dotyczące przeciwdziałania wylesianiu. Choć ostatecznie ich wejście w życie zostało odroczone o rok, to sam proces przygotowań i niepewność interpretacyjna wywołały poważne obawy wśród właścicieli lasów prywatnych i przedsiębiorców zajmujących się obrotem drewnem.
– Europejskie regulacje postawiły cały sektor pod dużym znakiem zapytania. Odroczenie ich obowiązywania to jedynie chwilowa ulga. Jeśli EUDR wejdą w życie w obecnym kształcie, możemy spodziewać się ogromnego zamieszania, zarówno po stronie administracji, jak i po stronie rynku – podkreśla dr inż. Traczyk. – Problemem będą nie tylko dodatkowe obowiązki dokumentacyjne, ale także realne ryzyko ograniczenia sprzedaży surowca przez drobnych właścicieli lasów.
Zdaniem ekspertów Stowarzyszenia brak odpowiedniego przygotowania systemowego może doprowadzić do paraliżu części rynku, zwłaszcza w obszarze małych i średnich dostawców drewna.
Lasy prywatne bliżej rolnictwa?
Wśród kluczowych propozycji systemowych na rok 2026 znajduje się postulat zmiany nadzoru nad lasami prywatnymi. Jak wynika z analiz wykonanych przez rzeczoznawców Stowarzyszenia, około 80% właścicieli i współwłaścicieli lasów prywatnych to mieszkańcy terenów wiejskich. Z tego względu pojawił się postulat, aby leśnictwo prywatne znalazło się pod opieką Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
– To rozwiązanie byłoby logiczne i korzystne – wskazuje prezes Traczyk. – W tym resorcie funkcjonuje wiele programów wsparcia, dopłat i instrumentów rozwojowych, które mogłyby realnie pomóc prywatnym właścicielom lasów. Dziś lasy prywatne pozostają na marginesie polityki gospodarczej państwa.
Zdaniem przedstawicieli Stowarzyszenia to właśnie brak dostępu do systemowego wsparcia finansowego jest jedną z głównych barier rozwoju gospodarki leśnej poza strukturami Lasów Państwowych.
Kolejną poważną barierą rozwoju sektora pozostaje silne rozdrobnienie własności lasów prywatnych w Polsce. Małe, często rodzinne areały utrudniają zorganizowane pozyskiwanie i sprzedaż drewna na większą skalę.
– Oczywiście istnieją podmioty działające na styku detalu i drobnego hurtu, jednak nie są one w stanie zaspokoić potrzeb przemysłu drzewnego – zaznacza prezes Traczyk. – Dlatego tak istotną rolę pełnią specjalistyczne portale leśno-drzewne zajmujące się handlem drewnem poza strukturami Lasów Państwowych.
Obecnie na rynku funkcjonują cztery takie podmioty, które w pewnym stopniu porządkują obrót surowcem. Jednak Stowarzyszenie Leśników i Właścicieli Lasów pracuje już nad kolejnymi rozwiązaniami systemowymi. – Na razie są to wstępne koncepcje, których ze względów biznesowych nie mogę ujawnić – dodaje prezes.
Najbardziej kompleksową propozycją zmian systemowych, przygotowaną przez Stowarzyszenie, jest projekt ustawy powołującej do życia Izby Leśne. Miałyby one łączyć funkcję stowarzyszeń właścicieli lasów oraz grup producenckich, wspierających obrót drewnem i reprezentujących interesy prywatnych właścicieli.
– Opracowaliśmy nie tylko sam projekt ustawy, ale także mechanizmy finansowania izb, w pewnym stopniu wzorowane na funkcjonowaniu izb rolniczych. Przeprowadziliśmy również profesjonalną ocenę skutków regulacji – wyjaśnia dr inż. Traczyk.
Projekt napotyka jednak poważne bariery polityczne. Zapowiedź tzw. „lodówki legislacyjnej”, ogłoszona przez marszałka Sejmu RP Włodzimierza Czarzastego, znacząco ogranicza szanse na szybkie procedowanie nowych społecznych inicjatyw ustawodawczych.
– Mimo to nie zamierzamy rezygnować. Jako organizacja działająca na rzecz pożytku publicznego będziemy szukać partnerów i wsparcia – zarówno w środowiskach biznesowych, jak i społecznych – zapowiada prezes.
Stowarzyszenie Leśników i Właścicieli Lasów deklaruje pełną otwartość na współpracę z przedsiębiorcami, samorządami, środowiskami naukowymi oraz organizacjami społecznymi. – Tylko wspólnymi siłami możemy zbudować silną pozycję lasów prywatnych w polskiej gospodarce – podkreśla dr inż. Stefan Traczyk.
Osoby zainteresowane działalnością Stowarzyszenia oraz planowanymi inicjatywami mogą znaleźć więcej informacji na stronie internetowej: www.elasy.pl.






