Surowiec drzewny
Opr. W.M., źródło: Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego
Drewno wielkowymiarowe, będące podstawowym surowcem dla tartaków, stało się towarem coraz trudniej dostępnym. W II półroczu 2025 roku zauważalny jest znaczny spadek podaży najważniejszych gatunków drewna – dębu i sosny – co budzi poważne obawy wśród przedstawicieli przemysłu.
W przypadku drewna dębowego w klasie W-standard, dostępność surowca spadła o aż 16% – z poziomu 99 189 m³ w pierwszym półroczu do 82 580 m³ w drugim. Szczególnie drastyczne ograniczenia dotyczą Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu, gdzie pozyskiwanie drewna dębowego spadło aż o 34%. To bezpośredni efekt tzw. moratorium, obejmującego znaczny obszar lasów wokół stolicy Dolnego Śląska, które w praktyce oznacza wstrzymanie pozyskania drewna na danym terenie.
Równie niepokojąco wygląda sytuacja w przypadku sosny – podstawowego surowca dla polskich tartaków. W klasie W-standard jej dostępność zmniejszyła się o 64 771 m³ – z 1 323 597 m³ do 1 258 826 m³. Dodatkowo pozyskiwanie kłody sosnowej spadło o 50 803 m³. Łączny ubytek podaży sosny wielkowymiarowej to ponad 115 000 m³.
Z perspektywy przemysłu drzewnego liczby te nie są jedynie abstrakcyjną statystyką. Spadek dostępności drewna o 65 tys. m³ to wolumen surowca, który wystarczyłby do zaopatrzenia około 4–5 średniej wielkości tartaków, dających zatrudnienie łącznie około 270 osobom. Brak tego surowca może oznaczać upadłość takich zakładów, co przełoży się na dramatyczne konsekwencje nie tylko dla przedsiębiorców, ale i dla lokalnych społeczności, w których branża drzewna stanowi fundament życia gospodarczego.
Podobnie rzecz ma się z sosną. Ubytek ponad 115 tys. m³ tego surowca to równowartość zapotrzebowania aż 10 przeciętnych tartaków. Tak duża luka w dostępności drewna zagraża ciągłości pracy w wielu zakładach i całym łańcuchu dostaw, od producentów po przetwórców i finalnych odbiorców.
W kontrze do spadającej podaży drewna wysokiej jakości, Lasy Państwowe zwiększyły ofertę tzw. papierówki sosnowej (S2A), której dostępność wzrosła o 73 458 m³. Choć formalnie oznacza to wzrost ogólnego wolumenu drewna w ofercie, nie stanowi to realnego rozwiązania problemu. Papierówka nie jest surowcem zastępczym dla drewna tartacznego – posiada inne właściwości i nie nadaje się do produkcji wyrobów konstrukcyjnych czy stolarskich. Co więcej, nadmierne pozyskiwanie cienkiego drewna może prowadzić do zubożenia zasobów drewna jakościowego w przyszłości, co w długim okresie zagrozi nie tylko podaży, ale również jakości produktów wytwarzanych przez sektor drzewny.
Zjawisko spadku dostępności surowca pogłębia się przez wdrażane w pośpiechu moratoria oraz doraźne decyzje podejmowane bez konsultacji z przemysłem. Zamiast zrównoważonego planowania, branża obserwuje działania nacechowane krótkoterminowym myśleniem. Brak przejrzystości i stabilności w ofercie drewna może prowadzić do trwałego osłabienia zaufania między Lasami Państwowymi a przedsiębiorstwami działającymi w przemyśle drzewnym.
Rosnące napięcia społeczne wokół zarządzania lasami oraz brak spójnej polityki leśnej mogą w dalszej perspektywie doprowadzić do destabilizacji całego sektora, którego znaczenie dla gospodarki krajowej jest nie do przecenienia.
W świetle przedstawionych faktów Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego apeluje o pilne wdrożenie nowego podejścia do planowania gospodarki leśnej. Potrzebne są decyzje oparte na długofalowej wizji, która godzi potrzeby przemysłu z zasadami ochrony przyrody. Konieczne jest również lepsze uwzględnienie głosu przedsiębiorców oraz przejrzystość w komunikacji ze strony Lasów Państwowych.
Tylko odpowiedzialne, skoordynowane działania mogą zapewnić stabilność sektora i bezpieczeństwo surowcowe dla polskiego przemysłu drzewnego w nadchodzących latach.







