Reklama

Branża pod rosnącą presją – analiza 2025 roku i priorytety dla sektora meblarskiego na 2026 r.

Gospodarka i biznes

Rok 2025 wystawił polski sektor meblarski na próbę, jakiej nie doświadczaliśmy od wielu lat. Spowolnienie popytu na najważniejszych rynkach eksportowych, rosnące koszty energii, pracy i surowca oraz intensywna presja regulacyjna stworzyły warunki, w których branża musiała wykazać się wyjątkową elastycznością. Jednocześnie to czas, który – jeśli zostanie właściwie wykorzystany – może stać się fundamentem odbudowy konkurencyjności w nadchodzących latach.

 

Rok fundamentalnych napięć?

2025 r. był okresem silnego nacisku na całą polską branżę meblarską. Najbardziej odczuwalnym czynnikiem było spowolnienie na kluczowych rynkach eksportowych – przede wszystkim w Niemczech, Wielkiej Brytanii oraz w krajach Grupy Wyszehradzkiej. To właśnie eksport, będący od lat filarem pozycji konkurencyjnej polskiego meblarstwa, jako pierwszy odczuł gwałtowne załamanie dynamiki popytu.

Jednocześnie przedsiębiorstwa zmierzyły się z bezprecedensowym wzrostem kosztów. Polska jest dziś jednym z krajów o najwyższych cenach drewna w Europie, a równocześnie jednym z państw z najwyższymi stawkami energii elektrycznej. W połączeniu z szybkim wzrostem płacy minimalnej – znacząco wyprzedzającym dynamikę wzrostu wydajności – koszty funkcjonowania zakładów wzrosły do poziomów trudnych do udźwignięcia, zwłaszcza dla firm o dużym udziale kosztów pracy.

Rok 2025 był również czasem intensywnego wdrażania nowych regulacji europejskich, takich jak np. EUDR. Wymusiły one na firmach dodatkowe inwestycje w transparentne, cyfrowe łańcuchy dostaw. Według danych Pekao S.A., rentowność sektora spadła do najniższego poziomu od 2018 roku, co jednoznacznie potwierdza skalę presji.

 

Jaka reakcja branży?

Pomimo tak trudnego otoczenia producenci mebli wykazali znaczną odporność i zdolność adaptacji. W odpowiedzi na osłabienie popytu firmy skupiły się na zwiększeniu elastyczności produkcji – skracaniu serii, przyspieszaniu cykli dostaw i inwestycji w logistykę. To elementy, które od lat stanowią przewagę polskich producentów nad konkurencją azjatycką i które w 2025 r. zyskały jeszcze większe znaczenie.

Wielu producentów próbowało także intensyfikować sprzedaż na rynkach pozaeuropejskich. Należy jednak zauważyć, że działania te napotkały na nowe bariery – w szczególności restrykcje wprowadzane przez administrację USA wobec towarów z Europy oraz wzrost importu tanich produktów z Azji. W efekcie spadki skali działalności były widoczne, a rentowność wielu firm obniżyła się nawet o 20%.

Nie zmienia to faktu, że branża wykorzystała ten okres na porządkowanie procesów i przygotowanie organizacji do momentu, w którym popyt zacznie odbudowywać się w naturalny sposób. Podkreślam jednak, że bez działań systemowych – zwłaszcza dotyczących cen energii, surowca oraz tempa wzrostu płacy minimalnej – potencjał odbudowy będzie ograniczony.

 

Kluczowe potrzeby systemowe

Z perspektywy całego sektora najważniejszą i najbardziej pilną kwestią jest zapewnienie stabilnej, przewidywalnej i konkurencyjnej cenowo dostępności do surowca drzewnego. Polska ma dziś jedne z najwyższych cen drewna w Europie, co bezpośrednio podcina konkurencyjność eksportową naszych firm. Jestem przekonany, że możliwe są działania, które realnie obniżą ceny surowca i jednocześnie zwiększą jego dostępność – a tym samym pobudzą aktywność gospodarczą oraz zwiększą wpływy podatkowe z VAT, CIT i PIT.

Drugim obszarem wymagającym zdecydowanej reakcji państwa są koszty pracy i energii. Od 2024 r. sektor meblarski stracił blisko 30 tys. miejsc pracy – w dużej mierze z powodu wzrostu kosztów wynagrodzeń i energii, które w tym sektorze mają istotniejszy udział niż w wielu innych gałęziach gospodarki.

Trzecia kwestia, nie mniej ważna, dotyczy uproszczenia procesów wdrażania regulacji europejskich. Przedsiębiorstwa potrzebują jasnych wytycznych, spójnych interpretacji i realnych harmonogramów, aby skutecznie przygotować się do wymogów EUDR.

Technologia i jeszcze raz technologia

W nadchodzącym roku kluczowe znaczenie będą mieć trzy obszary technologiczne. Po pierwsze – cyfryzacja i automatyzacja. Monitoring procesów produkcyjnych, analiza danych, cyfrowa kontrola jakości i zarządzanie łańcuchem dostaw stają się standardem w sektorach o wysokiej konkurencyjności. Branża meblarska nie może pozostać w tyle.

Po drugie – rozwój zrównoważonych ścieżek materiałowych. Europejski rynek coraz częściej wymaga pełnej transparentności pochodzenia surowca, a odbiorcy instytucjonalni stawiają wysokie wymagania w zakresie gospodarki obiegu zamkniętego.

Po trzecie – modele short-run, krótkie serie i personalizacja. To właśnie w tym segmencie polskie firmy mają przewagę, którą muszą konsekwentnie rozwijać. Szybkość reakcji i zdolność produkcji spersonalizowanej staje się jednym z głównych czynników budujących marżowość.

W realizacji tych celów istotną rolę odegra Branżowe Centrum Umiejętności w Różanymstoku, tworzone przez OIGPM we współpracy z Towarzystwem Salezjańskim. To projekt, który ma dostarczyć branży nowoczesnych kadr wyposażonych w cyfrowe i operacyjne kompetencje odpowiadające realiom roku 2026.

 

Czego oczekujemy od państwa w 2026 roku?

Jako sektor od lat apelujemy o stworzenie spójnej polityki wobec całego przemysłu drzewno-meblarskiego. W nadchodzącym roku kluczowe będą:
• stabilizacja i obniżenie cen surowca drzewnego,
• obniżenie kosztów energii dla przemysłów energochłonnych,
• skuteczne działania handlowe i ochronne wobec importu z Azji – poprzez cła i procedury antydumpingowe,
• jasne zasady wdrażania EUDR i ESPR,
• kontynuacja prac Rady ds. Przemysłu
Drzewnego i Meblarskiego, powołanej w listopadzie 2025 r.

Podkreślam wielokrotnie: branża meblarska nie oczekuje specjalnych przywilejów. Oczekujemy stabilnych, przewidywalnych i konkurencyjnych warunków działania. Jeśli zostaną stworzone, polskie meblarstwo wróci na ścieżkę wzrostu – ma do tego wszelkie kompetencje i potencjał.

[vc_row css=”.vc_custom_1747288171970{margin-right: 1px !important;margin-left: 1px !important;background-color: rgba(254,208,0,0.2) !important;*background-color: rgb(254,208,0) !important;}”][vc_column][vc_column_text]
Od redakcji
Analiza Michała Strzeleckiego pokazuje, że polski sektor meblarski znalazł się
w momencie wymagającym zarówno odwagi, jak i konsekwentnego działania.
Wyzwania – choć poważne – nie przekreślają potencjału branży, która od lat jest jednym z filarów polskiego eksportu. Kluczowe będzie teraz, czy polityka gospodarcza państwa nadąży za potrzebami przedsiębiorstw i czy uda się zbudować systemowe fundamenty rozwoju: stabilny dostęp do surowca, przewidywalne regulacje i konkurencyjne koszty.
Polska branża meblarska ma ogromny dorobek, wysoki poziom technologiczny
i unikalną elastyczność operacyjną. Jeśli w 2026 r. do tych atutów dołączy stabilne otoczenie gospodarcze, sektor ma realną szansę na powrót do dynamicznej ścieżki wzrostu – a nawet na umocnienie pozycji w globalnym łańcuchu dostaw.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

Kurier Drzewny
Kurier Drzewny
Miesięcznik branży drzewnej, meblarskiej i leśnej. Jesteśmy obecni na rynku wydawniczym od 2008 roku.
KONTAKT z nami: kontakt@kurierdrzewny.eu.

0 Votes: 0 Upvotes, 0 Downvotes (0 Points)

Zostaw odpowiedź

Ładowanie następnego wpisu...
Follow
Szukaj Popularne
Nowe
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...