Koniec przewagi kosztowej. Dlaczego polska stolarka stawia teraz na innowacje i „zwinność”?

Kurier Drzewny. Magazyn Drzewny, Meblarski i LeśnyWywiad1 miesiąc temu1.2K Wyświetleń artykułu

Janusz Komurkiewicz, członek zarządu firmy FAKRO, (od prawej) został wybrany na prezesa Związku Polskie Okna i Drzwi. Fot. Archiwum organizatora

Reklama

Na zaproszenie organizatorów XVI Kongresu Stolarki Otworowej nasza redakcja pojawiła się w samym centrum branżowych dyskusji. W kuluarach wydarzenia spotkaliśmy Janusza Komurkiewicza, prezesa związku Polskie Okna i Drzwi oraz członka zarządu FAKRO, by porozmawiać o tym, jak Polska stała się globalnym wiceliderem eksportu. Czy nasza legendarna „zwinność” i innowacyjność wystarczą, by utrzymać pozycję w starciu z rekordowymi cenami energii i cłami w USA? Czy w obliczu rynkowej stagnacji nadal możemy patrzeć w przyszłość z optymizmem?

Kurier Drzewny: Często mówi się o meblach jako o naszym „skarbie narodowym”, ale w stolarce otworowej również jesteśmy potęgą. Jak obecnie wygląda pozycja Polski na tym rynku?
Janusz Komurkiewicz: Polska ma kilku branżowych czempionów – obok jachtów czy mebli, to właśnie stolarka budowlana jest naszą specjalnością narodową. Jesteśmy największym eksporterem w Unii Europejskiej i drugim na świecie, zaraz po Chinach, które wyprzedziły nas pod tym względem dopiero około trzech lat temu. Skala jest ogromna: prawie 70% produkcji wytworzonej w Polsce trafia na eksport.

Czy dysponujemy konkretnymi liczbami obrazującymi ten sukces i jak na branżę wpływa obecna sytuacja gospodarcza?
Wartość eksportu całego segmentu, obejmującego okna, drzwi i bramy garażowe, szacujemy na około 3,9 miliarda euro. Choć przeżywamy obecnie okres stagnacji wywołany wysoką inflacją i spadkiem akcji kredytowej, co przekłada się na mniej inwestycji w nowym budownictwie, branżę ratuje termomodernizacja. Rynek wtórny, czyli wymiana okien i drzwi w celu podniesienia standardów energetycznych, jest dziś dla nas ilościowo i wartościowo ważniejszy niż nowe budynki.

Które produkty cieszą się największą popularnością wśród zagranicznych odbiorców?
Naszą domeną eksportową są przede wszystkim okna PVC, które klienci cenią za bezobsługowość i łatwość w eksploatacji. Nie zapominamy jednak o drewnie, które zawsze było polską specjalnością i jest postrzegane jako rozwiązanie luksusowe, typu premium.

Z jakimi największymi wyzwaniami musi się obecnie mierzyć polska branża stolarki na arenie międzynarodowej?
Największym wyzwaniem jest utrzymanie pozycji, ponieważ straciliśmy nasze dotychczasowe atuty: tanią siłę roboczą, tanią energię i surowce. Obecnie mamy jedną z najdroższych energii w Europie, co sprawia, że produkujemy drożej niż konkurenci z Niemiec. Musimy więc nadrabiać innowacyjnością, cyfryzacją procesów oraz indywidualnym podejściem do klienta. Wygrywamy tam, gdzie inni rezygnują, bo montaż jest zbyt trudny lub zlecenie technologicznie skomplikowane – my nie boimy się takich wyzwań.

Firma FAKRO od roku prowadzi fabrykę w Stanach Zjednoczonych. Jak geopolityka, w tym rządy Donalda Trumpa, wpłynęła na ten biznes?
Koncepcja fabryki powstała jeszcze przed dojściem Donalda Trumpa po raz drugi do władzy, a jej otwarcie nastąpiło rok temu w zupełnie nowych realiach celnych. Administracja Prezydenta Trumpa wprowadził 50-procentowe cło na podzespoły stalowe i aluminiowe wysyłane z Polski, co drastycznie zmieniło kalkulację opłacalności. Aby zachować konkurencyjność wobec produktów lokalnych oraz z Meksyku czy Azji, musieliśmy zmienić strategię i szukać dostawców w USA.

A jak na tle świata wypada nasz rodzimy, polski rynek?
Polski rynek jest niezwykle wymagający, ponieważ mamy jedne z najbardziej rygorystycznych warunków technicznych dla budynków w Europie. Dodatkowo Polska to arena morderczej konkurencji, gdyż swoje fabryki mają tu niemal wszystkie międzynarodowe koncerny. To nas jednak zahartowało – dzięki zwinności i wysokiej jakości potrafimy szybko dostosować się do specyficznych wymagań rynków tak odległych nawet jak japoński.

Podsumowując, jaki nastrój panuje w branży przed nadchodzącymi miesiącami?
Jestem umiarkowanym optymistą. Dokładnie diagnozujemy trudną sytuację rynkową i wiemy, że musimy przygotować się na stagnację, ale naszą siłą jest zdolność do transformacji. Inni, którzy mieli w przeszłości zbyt łatwo, nie posiadają takiej zwinności jak polskie firmy, a to właśnie ona daje nam szansę na przetrwanie i dalszy rozwój.

Dziękuję za rozmowę.

 

Polska stolarka otworowa: Siła branży w liczbach

Polska od lat umacnia swoją pozycję jako światowy czempion produkcji okien i drzwi, wygrywając z zagraniczną konkurencją jakością, innowacyjnością oraz niezwykłą zwinnością w dostosowywaniu się do potrzeb klienta.

  • Lider w UE i wicelider na świecie: Jesteśmy największym eksporterem stolarki w Unii Europejskiej oraz drugim (po Chinach) eksporterem na świecie.
  • Dominacja na rynku europejskim: W 2025 roku udział polskiej stolarki w całym eksporcie europejskim wyniósł aż 32,4%.
  • Miliardowe zyski: Łączna wartość eksportu całego segmentu (okna, drzwi, bramy garażowe) szacowana jest na około 3,9 miliarda euro.
  • Produkcja na eksport: Blisko 70% produkcji wytwarzanej w polskich zakładach trafia na rynki zagraniczne.
  • Potencjał produkcyjny: Na polskim rynku aktywnie działa około 1,5 tysiąca producentów okien i drzwi.
  • Kluczowe produkty: Największy wolumen eksportowy stanowią okna PVC, natomiast produkty drewniane budują naszą pozycję w segmencie luksusowym (premium).
Kurier Drzewny
Kurier Drzewny
Miesięcznik branży drzewnej, meblarskiej i leśnej. Jesteśmy obecni na rynku wydawniczym od 2008 roku.
KONTAKT z nami: kontakt@kurierdrzewny.eu.

0 Votes: 0 Upvotes, 0 Downvotes (0 Points)

Zostaw odpowiedź

Ładowanie następnego wpisu...
Follow
Szukaj Popularne
Odkryj
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...