
Personalia
Łukasz Rachubiński nie trafił do świata targów przypadkiem. Już na studiach miał okazję zdobywać doświadczenie w ciekawych miejscach, a jego pierwszym pracodawcą był Sebastian Kulczyk, u którego podpisał swoją pierwszą umowę. – To był dla mnie niezwykle cenny czas. Zobaczyłem, jak wygląda profesjonalny świat biznesu od kuchni – wspomina dziś z uśmiechem Łukasz.
Z branżą targową związał się na dobre w 2010 roku, kiedy rozpoczął pracę jako młodszy specjalista ds. obsługi wystawców na Międzynarodowych Targach Poznańskich. W ciągu kolejnych lat pracował przy takich projektach, jak ITM, Poleco czy Meble Polska, gdzie pełnił rolę mobilnego sprzedawcy w zespole Józefa Szyszki (dyrektor targów Meble Polska, przyp. red.).
– Od niemal 16 lat pracuję dla Grupy MTP na różnych stanowiskach i w różnych branżach. Dzięki temu poznałem targi z wielu perspektyw – od handlowca, przez organizatora, po menedżera – mówi Łukasz.
Z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru dodaje, że w swojej karierze „poznał cały cykl życia drewna” – od sadzenia w lesie, przez obróbkę, aż po produkt końcowy, a w tym m.in. trumny na targach funeralnych. – Symbolicznie zamknąłem obieg surowca – żartuje.
Znając wyzwania pracy kierowniczej, Łukasz Rachubiński podkreśla znaczenie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Jego największą pasją są podróże z plecakiem, zwłaszcza po Azji Południowo-Wschodniej, gdzie spędził dłuższy czas. Dziś, przy małych dzieciach i labradorze, wybiera bardziej domowe rytuały. – Z małymi dziećmi nie ma czasu na długie analizy. Trzeba działać, reagować, rozwiązywać problemy tu i teraz – mówi. Wieczorne spacery z psem stały się jego sposobem na uporządkowanie myśli i złapanie dystansu.
W dobie cyfryzacji i mediów społecznościowych pytanie o sens organizacji targów wydaje się aktualne jak nigdy. Dla nowego dyrektora targów DREMA odpowiedź jest prosta: targi, szczególnie B2B, pozostają niezastąpione. – Biznes to relacje. W branży maszyn i technologii nikt nie podejmuje decyzji o wielkich inwestycjach przez ekran. Trzeba dotknąć, zobaczyć, porozmawiać. Tak rodzi się zaufanie – podkreśla Łukasz. Pandemia COVID-19 jedynie uwypukliła znaczenie bezpośrednich spotkań. Wszyscy zrozumieli, że to właśnie kontakt osobisty jest sercem branżowych wydarzeń.
Od początku objęcia funkcji dyrektora DREMY Łukasz Rachubiński postawił na konkretne działania. Chce, by targi stały się miejscem inspiracji, komfortu i efektywnej wymiany wiedzy. – Każdy, kto przyjedzie na DREMĘ, ma poczuć, że jego czas został dobrze wykorzystany. Że wraca z pomysłami, relacjami i poczuciem, że uczestniczył w czymś wartościowym – mówi.
W planach organizacyjnych jest m.in. program Hosted Buyers w ulepszonej wersji, finansujący przyjazdy kluczowych kupców z krajów bałkańskich i nadbałtyckich. Pojawią się nowe strefy tematyczne – dla stolarzy, przemysłu tartacznego, startupów i międzynarodowego networkingu. Rachubiński planuje również modernizację identyfikacji wizualnej i przestrzeni targowej, a także nowoczesne Forum Technologów z multimedialną sceną. Jednym z ciekawszych pomysłów będzie DREMA VIP NIGHT – wieczorne wydarzenie integracyjne dla liderów branży z grona zwiedzających i wystawców.
Łukasz Rachubiński jest jednym z twórców sukcesu targów EKO LAS – projektu, który dekadę temu zaczynał jako lokalna inicjatywa w Janowie Lubelskim, a dziś jest znaną marką w branży leśnej. – Po trudnym okresie w 2020 roku, kiedy musieliśmy przełożyć imprezę o rok, wróciliśmy na najwyższy poziom w tej edycji. Kluczem do sukcesu była uważność na wystawców i uczestników. Każda edycja była lepsza, bo słuchaliśmy ludzi i dbaliśmy o każdy szczegół: od logistyki, przez strefy pokazowe, po dobre jedzenie. To właśnie detale budują atmosferę wydarzenia – wspomina.
Dziś to doświadczenie przenosi na DREMĘ, podkreślając znaczenie synergii między różnymi targami: EKO LAS, Meble Polska, Taropak, Budma czy DREMA. – Mamy wspólne bazy danych i wspólnych gości. Warto to wykorzystać, tworząc wspólne kampanie, promocje i branżowe spotkania. W końcu działamy dla tego samego środowiska – tłumaczy.
Łukasz zapowiada, że w 2026 roku ekspozycja targów DREMA ma objąć niemal 30 000 m² powierzchni – pawilony 4, 5, 5A i 6. Pojawią się nowe strefy wydarzeń, przestrzeń prasowa oraz lepszy system komunikacji i parkingów.
– Forum Technologów zyska multimedialną scenę i najlepsze zaplecze techniczne. Kontynuujemy też Kongres Meblarski i uruchamiamy Akademię Młodego Stolarza – to nasz sposób na inwestowanie w przyszłość branży – dodaje. W zespole pojawiły się także nowe osoby, w tym Magdalena Nowaczyk, która wspiera realizację nowych projektów i komunikację z wystawcami. –
Zmiany to efekt wspólnej pracy. To nie rewolucja, tylko dobrze zaplanowana ewolucja. DREMA ma być miejscem, do którego wszyscy wracają z przyjemnością – podkreśla nowy dyrektor projektu.
Dzięki współpracy z organizacją EUMABOIS, targi zyskują międzynarodowy wymiar. Program Hosted Buyers ma wzmocnić obecność DREMY na arenie europejskiej i otworzyć nowe rynki. – Prosimy o zaufanie. Zrobimy wszystko, by DREMA była miejscem, z którego każdy wyjedzie z przekonaniem, że warto było tu być” – podsumowuje Łukasz Rachubiński z uśmiechem.
Z naszej rozmowy wynika, że nowy dyrektor DREMY to człowiek, który łączy doświadczenie z wizją. Łukasz Rachubiński nie obiecuje całkowitej rewolucji – stawia na dobrze zaplanowaną ewolucję, w której każdy szczegół ma znaczenie. W jego podejściu widać pasję, szacunek dla tradycji i zrozumienie współczesnych realiów branży. Jeśli DREMA ma w najbliższych latach wrócić do rangi jednego z najważniejszych wydarzeń dla przemysłu drzewnego i meblarskiego w naszej części Europy – to właśnie pod jego kierownictwem.






