EUDR – szczytny cel, fatalna implementacja? Polska i Europa Środkowa mówią „Stop the Clock”

Piotr Poziomski, Prezydent Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego, jest orędownikiem zmian, ale na racjonalnych zasadach. Fot. Archiwum

European Union DeforestationRegulation

W branży drzewnej narasta niepokój. Zbliżający się termin wdrożenia rozporządzenia EUDR (EU Deforestation Regulation) wywołuje lawinę pytań, niepewności i kontrowersji. Przedsiębiorcy, mimo że w pełni popierają ideę ochrony lasów, coraz częściej podkreślają, że tempo i sposób implementacji nowych przepisów są nierealne.O aktualnej sytuacji rozmawiamy z Piotrem Poziomskim, prezydentem Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego (PIGPD).

 

 

Branża jednym głosem przeciwko chaosowi

– To nie jest wyłącznie stanowisko Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego – podkreśla Piotr Poziomski. – Wspólnie z sześcioma innymi organizacjami branżowymi podpisaliśmy pismo skierowane do Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Nasze stanowisko poparło również Stowarzyszenie Producentów Płyt, a kolejne środowiska – w tym organizacje meblarskie – wyrażają podobne obawy. Mówimy jednym głosem, bo problem dotyczy całego sektora.
 
Jak tłumaczy prezydent PIGPD, EUDR ma słuszne założenia, gdyż walka z globalną deforestacją jest koniecznością. Jednak rozporządzenie w obecnej formie nie przystaje do realiów europejskich:
– Definicja „deforestacji” w naszym kontekście jest błędna. W Europie nie prowadzi się wyrębów bez odnowienia drzewostanu. To nie Amazonia – zauważa Poziomski. – Tymczasem EUDR nakłada restrykcje, które uderzą w przedsiębiorstwa działające z poszanowaniem środowiska, zamiast tam, gdzie problem faktycznie istnieje.

 

„Stop the Clock” – Europa Środkowa się mobilizuje

Z inicjatywy Polski, Czech, Austrii i Niemiec powstała koalicja organizacji z Europy Środkowej, domagająca się wstrzymania wdrożenia EUDR w obecnym kształcie.
 
– Nasze stanowisko podzielają m.in. Szwecja, Czechy, Grecja, Niderlandy, Luksemburg, Łotwa, Estonia, Litwa, Słowacja, Portugalia, Finlandia, Irlandia i Węgry – wylicza prezydent. – Jedynym krajem, który oficjalnie był przeciwko, była Hiszpania. Niemcy i Francja wstrzymały się od głosu, co również wiele mówi.
 
Koalicja promuje inicjatywę „Stop the Clock”, czyli zatrzymania procesu wdrożenia i ponownego przeanalizowania skutków regulacji, zanim stanie się ona obowiązującym prawem.

 

Bruksela nie ustępuje, a Dania szuka kompromisu

Podczas niedawnego posiedzenia Rady UE Komisja Europejska podtrzymała swoje stanowisko, twierdząc, że „strefa zerowego ryzyka wylesienia” jest trudna do wdrożenia.
– Obecnie piłka jest po stronie Danii, która sprawuje prezydencję w Unii i ma przygotować propozycję kompromisu – tłumaczy Poziomski. – Jednak już dziś wiadomo, że nie zdąży do kolejnego posiedzenia. To pokazuje, jak ogromny bałagan organizacyjny panuje wokół całego projektu.

Jak dodaje, sytuacja wymyka się logice: – Jeżeli słowo „bałagan” jest zbyt delikatne, to proszę mi wybaczyć, ale nie znajduję adekwatniejszego określenia.

 

Przemysł w potrzasku: prawo bez podstaw prawnych

Mimo że EUDR formalnie zaczyna obowiązywać z końcem 2024 roku dla dużych firm, a w 2025 r. dla MŚP, w Polsce brakuje podstawy prawnej implementującej te przepisy.
 
– Mamy paradoks – mówi Poziomski. – Odbiorcy już dziś wymagają od dostawców dostosowania do EUDR, powołując się na rozporządzenie unijne, podczas gdy krajowy system prawny i informatyczny wciąż nie istnieje. Nie mamy ani platformy zgłoszeniowej, ani ustawy wdrażającej. To sytuacja absolutnie nie do przyjęcia.
 
Według mojego rozmówcy Ministerstwo Klimatu i Środowiska otrzymało kompetencje w sprawie EUDR bardzo późno. Mimo intensywnych prac, nawet optymistyczny scenariusz zakłada, że ustawa mogłaby wejść w życie dopiero pod koniec grudnia 2025 r.
 
– To oznacza, że przez wiele miesięcy firmy będą funkcjonowały w prawnej próżni – dodaje.

 

Fikcja biurokratyczna zamiast ochrony lasów?

Jak podkreśla prezydent PIGPD, wdrożenie EUDR w obecnym kształcie nie przyniesie żadnych realnych korzyści dla środowiska, a jedynie obciąży europejskich przedsiębiorców.
– Zyski z tej regulacji trafią do firm konsultingowych i pośredników, którzy sprzedają wirtualne systemy wdrożeniowe za dziesiątki tysięcy euro. Tymczasem efekt dla lasów Amazonii będzie zerowy – mówi Poziomski. – To czysty biznes, nie ekologia.
 
Przedsiębiorcy obawiają się również kosztów. Oferty firm doradczych za implementację systemów EUDR potrafią sięgać nawet 400–500 tys. zł, a tymczasem duże polskie zakłady planują wdrożenie tego samodzielnie, wewnętrznymi zasobami.

 

Polska Izba gotowa na wsparcie firm

Mimo krytyki wobec rozporządzenia, PIGPD deklaruje gotowość do pomocy przedsiębiorcom, gdy tylko pojawi się podstawa prawna.
 
– Przygotujemy webinary, materiały informacyjne i konsultacje, aby pomóc firmom zrozumieć nowe obowiązki – zapowiada Poziomski. – Ale dopóki nie wiemy, na jakiej podstawie mamy działać, nie możemy tworzyć fikcji.
 
Izba przestrzega też przed falą naciągaczy, którzy już teraz oferują „wdrożenie EUDR” bez żadnych regulacyjnych podstaw. – Przestrzegam przedsiębiorców przed płaceniem ogromnych pieniędzy za coś, co w praktyce jeszcze nie istnieje – dodaje.

 

Lasy Państwowe – pozytywny wyjątek

Na tle chaosu wokół EUDR Lasy Państwowe są jedną z nielicznych instytucji, które są dobrze przygotowane do nowego systemu raportowania.
 
– Polska jest liderem w Europie, jeśli chodzi o gotowość do przekazywania danych o pochodzeniu drewna – potwierdza Poziomski. – Na etapie pilotażu systemu dane o geolokalizacji będą przekazywane w sposób uproszczony, a w razie kontroli Lasy Państwowe udostępnią szczegółowe informacje o historii pozyskania surowca.

 

Podsumowanie

Wspólny głos organizacji z Europy Środkowej pokazuje, że branża drzewna nie jest przeciwko idei ochrony środowiska, lecz przeciwko złym mechanizmom jej realizacji.
– Chcemy rozwiązań mądrych, realnych i wykonalnych, a nie biurokratycznych eksperymentów – podsumowuje Piotr Poziomski. – W przeciwnym razie EUDR nie tylko nie ochroni lasów, ale pogrzebie konkurencyjność europejskiego przemysłu drzewnego.

Kurier Drzewny
Kurier Drzewny
Miesięcznik branży drzewnej, meblarskiej i leśnej. Jesteśmy obecni na rynku wydawniczym od 2008 roku.
KONTAKT z nami: kontakt@kurierdrzewny.eu.

0 Votes: 0 Upvotes, 0 Downvotes (0 Points)

Zostaw odpowiedź

Ładowanie następnego wpisu...
Follow
Szukaj Popularne
Nowe
Loading

Signing-in 3 seconds...

Signing-up 3 seconds...