Connect with us
 




Technika, technologie, nowości

Wszystko zaczyna się od zaufania

Nowoczesne programy do produkcji schodów

Dodane:

/

Kurier Drzewny
Podczas targów DREMA 2019 będzie można przekonać się o zaletach programu Compass. Fot. Compass

Zaufanie – wartość niezbędna przy każdej długoterminowej relacji osobistej i biznesowej. To dzięki niemu przechodzimy na zielonym świetle przez ulicę, wiedząc, że auta się zatrzymają. Możemy także czuć się bezpiecznie w relacji z drugą osobą. Trzeba pamiętać jednak, że z zaufaniem jest też tak, jak z zapałką – drugi raz już jej nie odpalisz.

Autor: Robert Topka, dystrybutor programów firmy Compass Software
 
20 lat – właśnie tyle trwa nieprzerwana współpraca firmy Topbit z Compass Software, producentem programu do projektowania i produkcji schodów.
 

– Compass Software zaufałem w roku 1999 – z sentymentem wspomina Robert Topka, właściciel firmy Topbit. – Nie wiem czy dzisiaj ktoś jeszcze pamięta te czasy. Kojarzę je ze sklepami Społem, dziurawymi drogami i rozmowami przez telefon komórkę po 3,50 zł za minutę. Niewiele wcześniej runął mur berliński, a Polska gospodarka dopiero zaczęła nabierać oddechu. Nie było łatwo. Stolarze musieli wykazać się pomysłowością, aby sprzedać w Niemczech schody, zamontować i nie dostać „misia” w paszporcie. Przepisy celne były tak restrykcyjne, że tylko zdeterminowani i cierpliwi decydowali się korzystać z technologii z „zachodu”.

 

Tak było kiedyś…

W takich czasach firma Compass Software, jako pierwsza na świecie, podjęła się wyzwania, jakim było stworzenie oprogramowania ułatwiającego stolarzom projektowanie schodów, ich prezentację w trójwymiarze oraz produkcję za pomocą szablonów w skali 1:1 lub na maszynach CNC. To ona przecierała ścieżki związane z przelaniem wiedzy z książek do komputera.
 
Od początku założeniami były jak najprostsza obsługa i szybkie działanie. W 1999 roku standardem była wersja Compass CAD8 z systemem DOS. Tak, tak. Dzisiejsi użytkownicy komputerów mogą nic o nim nie wiedzieć. Podobnie jest z magnetofonami kasetowymi czy dyskietkami komputerowymi. Program w DOS-ie to grafika w odcieniach szarości z przebijającymi się gdzieniegdzie czerwonymi okienkami ostrzeżeń. Dziś można się z tego śmiać, ale wtedy to był szczyt techniki. Faktem jest, ze dzisiejsi, czołowi producenci schodów w Polsce rozwijali działalność właśnie z pomocą tego programu.

Reklama

 

Ewolucja, która trwa

– Przez 20 lat obserwowałem nieprzerwaną ewolucję programu Compass – dodaje Robert Topka. – Co kilka miesięcy podziwiałem pojawiające się w kolejnych wersjach nowe, pomysłowe narzędzia. Podobnie jak moi koledzy – dystrybutorzy z innych krajów, przesyłałem do Compass dziesiątki pomysłów racjonalizatorskich od jego użytkowników oraz, co tu dużo ukrywać, czasami także meldunków o błędach. To dzięki nim program ma teraz potencjał, jakiego trudno szukać gdzie indziej, a jego użytkownicy sprawnie i szybko produkują schody, a także właściciele maszyn CNC sterowanych automatem Compass CAM/CNC łatwo wycinają schody nie tylko dla produkcji własnej, ale i okolicznych stolarni. Każdy, kto kiedykolwiek zetknął się z taką usługą, wie, z jaką odpowiedzialnością jest to związane.

 

Grono użytkowników wciąż rośnie

Zadowolonych użytkowników jest coraz więcej. Przykładem może być między innymi pan Grzegorz Bialic, właściciel stolarni Bialic-Schody z Miękini koło Wrocławia. Sterowanie maszyny CNC programem Compass CAM/CNC dało mu swobodę, o której zawsze marzył.
– Nie wyobrażam sobie produkcji w żaden inny sposób – zaznacza Grzegorz Bialic. – Nie muszę uczestniczyć przy produkcji, aby moi pracownicy na pięcioosiowej maszynie CNC szybko i precyzyjnie wycięli schody łącznie z krzywulcami. Okolicznym stolarzom udostępniam maszynę, co daje okazję do wycinania schodów nieznanym mi klientom. Po części czuję się tak, jakbym miał wielu przedstawicieli terenowych oferujących schody, ale markujących je swoim nazwiskiem. Współpracują ze mną również osoby zajmujące się profesjonalnym, laserowym skanowaniem klatek schodowych i pomieszczeń. Sam również posiłkuję się takim urządzeniem. Obecnie żadna budowa nie jest mi już straszna. Cieszę się, ponieważ mimo bardzo szerokiego zakresu świadczonych usług, jako firma mogę swobodnie funkcjonować. Sterowanie posiadanej maszyny programem Compass dało mi poczucie bezpieczeństwa i pozwala skoncentrować się na dalszym rozwoju.

 

Reklama

Warto postawić na rozwój

Technologia Compass znana jest w całej Polsce – od morza aż po góry.
– Do niedawna nie produkowaliśmy schodów – wspomina Łukasz Szczecina, współwłaściciel firmy WikPol z Nowego Sącza. – Naszą specjalizacją była sprzedaż tarcicy. Od momentu, kiedy zakupiliśmy maszynę CNC i sterujemy ją programem Compass CAM/CNC, usługa wycinania schodów stała się dodatkowym źródłem dochodu. Chwalą nas wszyscy, którzy mają więcej zleceń niż są w stanie sami wyprodukować. Dostają u nas to, na czym im najbardziej zależy: najwyższą jakość wykonania, bardzo szybką realizację i akceptowalne ceny. Z nami mogą spokojnie działać i się rozwijać.
 
W międzyczasie usługowe wycinanie schodów stało się wygodne i popularne nie tylko dla użytkowników programu Compass. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rynku, firma Compass Software stworzyła bardzo ciekawy moduł, pozwalający w łatwy sposób importować do programu Compass schody skonstruowane w innych programach CAD.

 

Rynek się zmienia, trzeba więc zmieniać się razem z nim

Zdajemy sobie sprawę z tego, że rynek budowlany ulega ciągłym zmianom. Dla przykładu, o schodach dywanowych ze szklanymi balustradami na rotulach jeszcze dziesięć lat temu nikt nawet nie wspominał. Bardziej dociekliwi zwrócili uwagę na ciągle rosnące zainteresowanie tzw. schodami „industrialnymi”: gdzie stopnie drewniane zamknięte są pomiędzy policzkami z blachy stalowej wyciętej w zygzak. Takie schody są bardzo popularne, ponieważ ładnie wyglądają w budynkach z nowoczesnym, minimalistycznym wystrojem wnętrza.
 
– Dwudziestoletnia współpraca z Compass Software dała mi poczucie bezpieczeństwa – zapewnia właściciel firmy Topbit. – Nie byłoby to możliwe bez wzajemnego zaufania. Nawet w sytuacjach kryzysowych mogę w Compass liczyć na pomocną dłoń. Myślę, że między innymi z tego powodu tak wielu stolarzy dobrze funkcjonuje. Ufają, że posiadając stały kontakt z serwisem i dysponując zawsze aktualną wersją programu, są w stanie sprostać każdemu wyzwaniu na coraz bardziej wymagającym rynku.
 
Ciekawostką jest to, że poruszone w tym artykule moduły importu schodów z obcych programów CAD czy konstruujące schody dywanowe i industrialne znalazły się w jednej z nowo powstałych wersji programu Compass, o których możemy teraz wspomnieć.
 
– Niniejszym zapraszam wszystkich na nasze stoisko nr 18 w hali nr 3A. W jubileusz 20-lecia współpracy firmy Topbit z Compass Software na zbliżających się targach DREMA w Poznaniu (10 – 13.09.19 r.) pod hasłem „3 x J: Jeszcze łatwiej, Jeszcze szybciej, Jeszcze taniej” odbędzie się premiera nowych wersji programów Compass. Są lepiej dostosowane do realiów polskiego rynku pod względem możliwości, ale i ceny. Jeśli zajmujesz się produkcją schodów, to masz okazję zobaczyć czy to, co sprawdza się u innych, zadziała też u Ciebie. Korzystaj z technologii, ciesz się pracą i spokojnie żyj.

Reklama

"Kurier Drzewny" Miesięcznik branży drzewnej, meblarskiej i leśnej. Jesteśmy obecni na rynku wydawniczym od 2008 roku. KONTAKT z nami: kontakt@kurierdrzewny.eu. Przeglądaj wydania Online: E-wydania. Reklamuj się u nas: Oferta www. Reklama w wydaniu drukowanym: Oferta. Artykuły w Kurierze Drzewnym: Artykuły.

Czytaj dalej
Reklama Kurier Drzewny
Kliknij aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Galeria

Historia traka Wood-Mizer LT40 – modyfikacje głowicy tnącej i pulpitu operatora

Tartacznictwo

Dodane:

/

Kurier drzewny
Pulpit operatora LT40 obecnie - Setwork SW10. Fot. Wood-Mizer

Powstały w 1982 roku trak LT40 to model, który słusznie nazywany jest dzisiaj „legendą”, gdyż na zawsze zmienił sposób, w jaki ludzie przerabiają kłody na gotowy materiał. Umożliwił przeciętnym użytkownikom przeróbkę drewna w sposób łatwy, wydajny i, co najważniejsze, mobilny. W latach 80. trak ten wyznaczył również nowy trend w budowie przewoźnych maszyn do obróbki drewna. Dzisiejsze traki taśmowe korzystają z dziedzictwa LT40 i budowane są w sposób klasyczny, gdzie masywna głowica tnąca zamocowana jest ponad długim i płaskim łożem. Chociaż wiele elementów i rozwiązań z pierwotnej konstrukcji maszyny zachowano, to LT40 został poddany na przestrzeni lat różnym modyfikacjom. Zmiany dotyczą potrzeby zwiększenia wydajności i ergonomii pracy, a często też i chęcią wdrożenia rozwiązań proponowanych przez klientów.

Kurier Drzewny

Głowica tnąca LT40. Fot. Wood-Mizer

Głowica tnąca z zaokrąglonymi bokami

Pierwszymi modelami traków taśmowych, jakie przybyły do Europy w latach 90., były traki LT30 i LT40, które posiadały identyczną głowicę tnącą, lecz różne długości ramy. Oryginalna głowica tnąca była z powodzeniem stosowana również w innych modelach traków, np. w LT25, który zadebiutował w 1994 roku.
– Trak LT25 wyposażony był w głowicę pochodzącą z modelu LT40, lecz z ręcznymi posuwami i bez hydraulicznych funkcji łoża. Stanowił korzystną cenowo ofertę dla klientów, ponieważ LT40 był dla przeciętnego Polaka w latach 90. dość drogi – wyjaśnia Robert Fret, specjalista z działu obsługi klienta z wieloletnim doświadczeniem. – Wielu klientów rozpoczynało swoją działalność z modelem LT25, a następnie sukcesywnie doposażało go w resztę komponentów, tak aby móc ostatecznie cieszyć się wersją o funkcjonalności porównywalnej do LT40.
Obecnie głowica tego traka dostępna w wersji STANDARD umożliwia przecieranie kłód o maksymalnej średnicy 90 cm, a jej kształt pozostał niezmieniony – nadal można ją łatwo rozpoznać po zaokrąglonych bokach. Głowica zamocowana jest ponad łożem na pojedynczym, dwukolumnowym maszcie i porusza się wzdłuż łoża na układzie łożysk oraz stalowym pręcie.
– Wiele elementów bazowych i sporo rozwiązań konstrukcyjnych pozostawiono bez zmian – w myśl zasady, że jeśli w maszynie coś działa dobrze i zdobyło uznanie klientów, to nie należy tego zmieniać – wyjaśnia Dariusz Kujawa, kierownik działu obsługi klienta pracujący w firmie Wood-Mizer od początku lat 90.
Pierwotnie głowica traka LT40 osadzona była na pręcie prowadzącym za pomocą układu 6 rolek (4 u góry i 2 na dole). W 1996 roku zdecydowano się na wykorzystanie 8 rolek, a obecnie trak ma ich aż 9.
– Większa liczba rolek prowadzących to zmiana konstrukcyjna wymuszona zastosowaniem mocniejszych i cięższych silników. Przy większej liczbie rolek ciężar głowicy rozkłada się na większą powierzchnię – wyjaśnia Robert Fret.
Żeliwne koła prowadzące brzeszczot mają niezmiennie tę samą średnicę (483 mm), ale zmieniło się łożyskowanie koła wolnego. Pierwotnie było ono łożyskowane na dwóch mniejszych łożyskach, a obecnie stosuje się jedno duże, dwurzędowe łożysko, które ma większą trwałość – tłumaczy Robert Fret.
Układ przeniesienia napędu nie uległ zasadniczym zmianom, lecz dla zwiększenia skuteczności działania jest obecnie dostępny z paskiem potrójnym (dla silników o mocy 15 i 18,5 kW) lub z podwójnym (dla silnika 11 kW).
– Samo rozwiązanie przeniesienia napędu nie zostało zmienione. Jest ono niezawodne, ponieważ koło przekazujące napęd z silnika na wałek wraz z paskiem jest osłonięte i znajduje się w innej komorze niż brzeszczot, co uniemożliwia trocinom przedostanie się do środka głowicy. Takiego rozwiązania nie ma trak LT20, a nawet – uwaga – LT70!
Pierwsze proste korowarki w wersji 12V DC pojawiły się w 1997 roku, a w kolejnych latach uległy modyfikacji do wersji AC.
– Korowarka to bardzo pomocne narzędzie, gdyż zwiększa żywotność brzeszczotu. Węgliki spiekane nalutowane na tarczę piły korowarki mają szerokość 5 mm. Gdy korowarka jest prawidłowo wyregulowana, to robi nacięcie na kłodzie, a brzeszczot wchodzi praktycznie w czysty materiał. To rozwiązanie pozwala na wydłużenie żywotności brzeszczotu o około 30 procent – zapewnia Dariusz Kujawa.

Nowy układ elektryczny

– Wprowadzenie w 1998 roku zasilania prądem przemiennym AC to bardzo ważna modyfikacja traka LT40 – podkreśla Robert Fret. – Zasilanie AC daje większe możliwości, jeśli chodzi o regulację prędkości i stabilność posuwu głowicy. W poprzednich wersjach maszyn (zasilanych prądem DC) wykonana modyfikacja pozwoliła również na zastosowanie bardziej wydajnych układów hydraulicznych.
W 1996 roku, wraz ze zmianą pulpitu operatora, w celu zabezpieczenia przełączników bębenkowych zastosowano w układach posuwów dodatkowe wyłączniki elektromagnetyczne, co poskutkowało wydłużeniem żywotności styków w przełącznikach. To rozwiązanie stosowane jest do dzisiaj. W tym samym okresie wprowadzono również zabezpieczenia elektryczne pozostałych funkcji pracy maszyny – tłumaczy Dariusz Kujawa.

Reklama



 

Wygodny i funkcjonalny pulpit operatora

W 1992 roku miała miejsce bardzo ważna modyfikacja traka, a dokładnie wymiana pulpitu operatora, w którym wszystkie funkcje umiejscowiono w jednej obudowie. Konsolidacja funkcji w jednym pulpicie miała ogromne znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa i ergonomii pracy. Zmiana ta pozwoliła też na wprowadzenie szeregu ciekawych rozwiązań.
– Nowy pulpit operatora LT40 stawał się z biegiem lat coraz większy i bardziej przejrzysty, co umożliwiało nam zamontowanie w nim wielu dodatkowych urządzeń opcjonalnych. Dopiero po tej modernizacji ewolucja pulpitu wkroczyła na właściwe tory – wyjaśnia Robert Fret.
W 1997 roku pojawiły się pierwsze urządzenia do automatycznego ustawiania grubości cięcia „SimpleSet Setwork”. Jest to proste narzędzie, działające w oparciu o enkoder zamontowany bezpośrednio na łańcuchu posuwu góra/dół. Rozwiązanie to nie było idealne, ponieważ zabrudzony łańcuch powodował błędy w odczycie.
– Obecnie w LT40 z silnikiem elektrycznym możemy stosować kilka układów automatycznego ustawiania grubości cięcia. Wiele z nich wykorzystuje technologię PLC – AccuSet1, PLC1, Accuset2, PLC2 i SW7, SW8, SW9.
– W maszynach, które na początku lat 90. trafiły do Polski, stosowano ciekawy sposób zmiany prędkości posuwu przód/tył – zamiast obecnie stosowanego falownika posługiwano się trójstopniowym kołem pasowym o różnych średnicach. Aby zmienić prędkość posuwu, należało ręcznie przełożyć pasek klinowy. Kiedyś zamiast dzisiejszych „setworków” do posuwu głowicy góra/dół na koło pasowe mechanizmu posuwu zakładało się korbę i można było ręcznie dostroić położenie głowicy. Było to dobre rozwiązanie, ale zabierało trochę więcej czasu – około 10 – 15 sekund – wspomina Dariusz Kujawa.

 

Użytkownicy pomagają udoskonalić trak LT40

Pomimo niezawodnej konstrukcji traka LT40, opracowanej przez duet inżynierów Laskowski & Tekulve, maszyna poddawana była modyfikacjom, ponieważ musiała spełniać nowe wymogi rynku i dostosować się do preferencji klientów.
– Dawniej LT40 nie miał Setworka, więc nasi klienci uczyli się, jak ustawiać grubość cięcia desek posługując się dwiema skalami. Gdy pojawiła się automatyka, cięcie stało się szybsze oraz dokładniejsze i nikt już nie chciał wracać do dawnej metody ustawiania grubości – wspomina Robert Fret.
Użytkownicy i właściciele traków często sugerują co należałoby zmienić w maszynie, bazując na własnym doświadczeniu w codziennej obsłudze maszyny lub na wyzwaniach, jakie stawia przed nimi przecieranie zróżnicowanych gatunków drewna. Jedną z takich sugestii była np. lekka modyfikacja osłon głowicy, polegająca na przedłużeniu wylotu trocin, tak aby operator nie deptał po trocinach wyrzucanych podczas przecierania.
Kolejną był pomysł poszerzenia głowicy LT40. W roku 2020 zadebiutował trak taśmowy LT40 WIDE z poszerzoną głowicą, umożliwiający przecieranie kłód o maksymalnej średnicy 100 cm, co umożliwiło wielu zakładom tartacznym zwiększenie wydajności produkcji.
– Dawniej klienci przecierali dużo kłód o średnicy około 1 m. Było to problematyczne, ponieważ standardowy trak umożliwiał przecieranie kłód o średnicy do 90 cm. Obecnie można nabyć trak LT40 w wersji WIDE. Producenci drewna zdają sobie sprawę, że deska przecięta w całej szerokości wygląda lepiej i można ją drożej sprzedać. Poza tym większa średnica przecierania kłody to też większe możliwości podzielenia szerokiej deski ze względu na ułożenie słojów – stwierdza Robert Fret.

Dowiedz się więcej
W 2022 roku obchodzone są 40. urodziny traka Wood-Mizer LT40. Firma zaplanowała serię artykułów i postów na temat tej kultowej maszyny.
Zapraszamy do śledzenia publikacji na:
www.facebook.com/WoodMizerPolska
lub
www.woodmizer.pl/learning-center

Zapisz się do Newslettera!

Na podany przez Ciebie adres e-mail będziemy wysyłać informacje o nowo wydanym numerze "Kuriera Drzewnego", nowych artykułach oraz o nowo dodanych ogłoszeniach

   

Tak, wysyłaj mi swój Newsletter! (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).

Reklama

Czytaj dalej

Technika, technologie, nowości

Niska cena przy wysokiej wydajności

Alpina KE 90: profesjonalny trak dla mniejszych firm

Dodane:

/

Kurier Drzewny
Trak jest przeznaczony do pracy z ciężkimi kłodami o średnicy do 90 cm. Fot. Materiały producenta

Profesjonalny trak w niskiej cenie? Prosta obsługa przy wysokiej wydajności? Tak, to już możliwe, jeżeli zdecydujemy się na rozwiązanie oferowane przez Serrę na potrzeby mniejszych firm.

Kurier Drzewny

Projektując Alpinę, zadbano również o komfort operatora. Fot. Materiały producenta

Trak ma wszystko, co potrzebne jest do tego, aby dobrze zorganizować pracę: optymalne wyposażenie i łatwą obsługę dzięki standardowemu sterowaniu pozycjonowaniem. Co więcej, w dobie powszechnej automatyzacji, możemy wybrać również model z ręcznym systemem obsługi kłód, za który zapłacimy mniej niż w przypadku sterowania automatycznego.
– Co ciekawe, nie oznacza to obniżenia jakości. Z jego pomocą można przymocować kłodę i ściągnąć ją w dół – tak jak w przypadku urządzeń hydraulicznych – mówi Szymon Pakuła, przedstawiciel generalny na Polskę producenta Serra Maschinenbau GmbH. – Rozwiązanie to jest idealne dla tych, którzy rozpoczynają pracę z trakami czy mniejszych przedsiębiorców szukających maszyn sprawdzonych, wydajnych, ale i ekonomicznych.

Innowacyjna rama podstawy

Alpina KE 90, bo tak nazywa się to innowacyjne urządzenie, dostępna jest z silnikiem 18,5 kW (napęd elektryczny) lub 25 kW (benzyna).
Co jeszcze charakteryzuje Alpinę? Bezstopniowy, elektroniczny system podawania, elektryczna regulacja wysokości i docinacz.
Głowica piły działa bez kompromisów: automatyczny system smarowania, ręczny system napinania brzeszczotu, prowadzenie brzeszczotu. Aż trudno uwierzyć, że to wszystko można mieć za tak niewygórowaną cenę.
Trak jest przeznaczony do pracy z ciężkimi kłodami o średnicy do 90 cm. Inwestorzy mają do wyboru dwie opcje napędów: elektryczny lub chłodzony powietrzem silnik benzynowy V2 firmy Vanguard.
Dostępne jest również wyposażenie dodatkowe, które może być konfigurowane w zależności od indywidualnych potrzeb klientów. Warto zwrócić uwagę na innowacyjną koncepcję ramy podstawy: pomiędzy cynkowanymi ogniowo długimi belkami w specjalnej konstrukcji wkręcane są ocynkowane wsporniki bali.

 

Reklama



Serce maszyny, czyli jednostka tnąca

W Alpinie zastosowano ciężkie koła napędowe o średnicy 700 mm. Sprawdzony i przetestowany system czyszczenia oraz smarowania kół napędowych jest wzorowany na systemach większych, profesjonalnych tartaków, podobnie jak łatwo regulowane prowadzenie brzeszczotu.
Nad mechanicznym naciągiem brzeszczotu jest 39 cm miejsca na kłody frezowane nad brzeszczotem. Precutter dopasowuje się do średnicy kłody i jej konturu. Wbudowany brzeszczot tarczowy usuwa brudną korę, co zwiększa żywotność brzeszczotu.

Projektując Alpinę, zadbano również o komfort operatora. Ma on dostępny, pełny przegląd wszystkich funkcji podczas pracy: podstawowe elementy sterujące, sterowanie pozycjonowaniem, powyższą skalę, a także dźwignię zaworów hydraulicznych do obsługi kłód i docinacza.
Serra Maschinenbau GmbH to jeden z najbardziej uznanych producentów traków na świecie. Jego niezawodne maszyny oraz profesjonalne doradztwo polskich specjalistów są również dostępne na naszym rynku.

Zapisz się do Newslettera!

Na podany przez Ciebie adres e-mail będziemy wysyłać informacje o nowo wydanym numerze "Kuriera Drzewnego", nowych artykułach oraz o nowo dodanych ogłoszeniach

   

Tak, wysyłaj mi swój Newsletter! (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).

Reklama
Czytaj dalej

Technika, technologie, nowości

Urządzenia w trakcie pracy na żywo

SPÄNEX na targach Holz-Handwerk/Fensterbau Frontale 2022 w Norymberdze

Dodane:

/

Kurier Drzewny

Specjalizująca się w zakresie systemów odciągowych i brykietowania firma SPÄNEX zaprezentuje swoje wyroby w trakcie lipcowych targów Holz-Handwerk/Fensterbau Frontale w Norymberdze. Na stoisku będzie można zobaczyć pracujące urządzenia odciągowe o łącznej wydajności powietrza 50 000 m³/godz., które zostaną podłączone do maszyny obróbczej Grupy WEINIG.

 

Holz-Handwerk / Norymberga – 12. – 15.07.2022
Hala 9, stoisko 305
Zapraszamy!

 

Kurier Drzewny

Prasa do brykietu typ SHB 250. Fot. SPÄNEX

Targi Holz-Handwerk/Fensterbau Frontale w Norymberdze, które odbędą się w dniach 12 – 15 lipca 2022 roku, są obecnie jedną z najważniejszych imprez targowych w branży. Ze względu na ich atrakcyjność odwiedza je ponad 100 000 gości. Z tego względu udział w wydarzeniu potwierdziła firma SPÄNEX, specjalista w zakresie systemów odciągowych i urządzeń brykietujących.

 

Praca na żywo

SPÄNEX ponownie znajdziemy w bezpośrednim sąsiedztwie Grupy WEINIG (hala 9, stoisko 305). Firma zaprezentuje innowacje i ulepszenia produktów w zakresie odciągania, przenoszenia, filtrowania, odpylania, brykietowania, malowania, sterowania i rozdrabniania. Zobaczyć będzie można także urządzenia odciągowe o łącznej wydajności powietrza 50 000 m³/godz., które zostaną zaprezentowane podczas pracy po przyłączeniu do nich maszyn do obróbki drewna Grupy WEINIG.

Reklama

 

„Zobaczyć będzie można urządzenia odciągowe o łącznej wydajności powietrza 50 000 m³/godz., które zostaną zaprezentowane podczas pracy po przyłączeniu do nich maszyn do obróbki drewna Grupy WEINIG.”

 
Przedsiębiorstwo wykorzystuje targi, aby zaprezentować koncepcję instalacji odciągowej opartej na odpylaczach pracujących w trybie ciągłym (rys. 1). W skład wchodzą dwie stacje, każda składa się z dwóch zainstalowanych i podłączonych odpylaczy, przy czym każdy z nich zapewnia maksymalną wydajność powietrza 10 000 m³/godz. Kolejny odpylacz (rys. 2), o maksymalnej wydajności powietrza 10 000 m³/godz., zostanie umieszczony na stoisku targowym Grupy WEINIG – tak aby całkowity przepływ objętościowy wynosił 50 000 m³/godz.
Nowe rozwiązania opracowano na podstawie wymagań klientów, u których, ze względu na lokalne warunki, nie można zainstalować systemów filtracyjnych na zewnątrz budynku. Natomiast sprawdzone w praktyce alternatywne rozwiązanie, tj. zainstalowanie systemu filtracyjnego w pomieszczeniach i wyposażenie go w bezpłomieniowe urządzenia obniżające ciśnienie, nie może być stosowane ze względów konstrukcyjnych. Dlatego ta opracowana przez SPÄNEX koncepcja instalacji odpylającej sprawdzi się w tym przypadku.
Pięć odpylaczy będzie uruchamiało się w zależności od zapotrzebowania. To znaczy, że w zależności od demonstrowanych maszyn do obróbki drewna Grupy WEINIG, każdorazowo do dyspozycji będzie wymagany w danym momencie strumień powietrza. Praktyka wykazała, że ​​ta zależna od zapotrzebowania eksploatacja instalacji prowadzi do znacznych oszczędności energii elektrycznej w porównaniu z konwencjonalną technologią.

 

Prasy do brykietowania

Pod trzema stacjami odciągowymi, automatycznie uruchamianymi w zależności od ilości dostarczonych trocin, rozmieszczone zostaną prasy do brykietowania. Spektrum SPÄNEX wydajności maszyn wynosi od 70 do 250 kg/godz. (rys. 3). Klienci będą mogli zapoznać się na żywo ze specyfikacją pracy maszyn i produkcją brykietu.

 

Reklama

Dla maszyn ręcznych

Ze względu na duże zapotrzebowanie w trakcie targów zostanie zaprezentowany także odpylacz do odsysania maszyn i stanowisk ręcznych w połączeniu ze stołem odciągowym (rys. 4), który charakteryzuje się wysokim podciśnieniem do 10 000 Pa. Standardem w tej serii jest zastosowanie energooszczędnych silników IE3 w połączeniu z przetwornicą częstotliwości. Te zwarte odpylacze o wysokiej sile ssania charakteryzują się ponadto niską emisją hałasu, kompletnym systemem sterowania, łatwością obsługi i szeroką gamą akcesoriów.
Dzięki serii średniociśnieniowych odpylaczy istnieje możliwość wdrożenia centralnego rozwiązania odciągowego. Do nich można podłączyć kilka ręcznych lub małych maszyn. Odciągany pył gromadzony jest centralnie w pojemniku na odpady z odpowiednią torbą plastikową, co ułatwia utylizację.

 

Usuwanie mgły lakierniczej

W trakcie targów można będzie również zapoznać się z możliwościami w zakresie usuwania mgły lakierniczej. Szeroka gama produktów firmy SPÄNEX (suche ściany lakiernicze, odciągi podłogowe, stoły odciągowe, stanowiska szlifierskie, kabiny do szlifowania) umożliwia zaprojektowanie instalacji dostosowanych do wymagań klienta. Różne rozwiązania przedstawione zostaną na podstawie praktycznych przykładów, w których szczególnie ważne są aspekty efektywności energetycznej, odzyskiwania ciepła i technologii sterowania oraz regulacji.

Sprawdź sam, jakie możliwości dają urządzenia SPÄNEX.
Firmę można odwiedzić w hali 9 na stoisku nr 305.

Reklama
Czytaj dalej

Technika, technologie, nowości

Linia w pełni automatyczna i bardzo wydajna

ZM Jabłoński rewolucjonizuje polskie tartacznictwo

Dodane:

/

Kurier Drzewny
To rozwiązanie nowoczesne, idealne do pracy w trudnych warunkach. Fot. Materiały producenta

Automatyzacja to jeden z najważniejszych kierunków przyszłości w branży drzewnej na świecie. Na polskim rynku idealnie w ten trend wpisuje się ZM Jabłoński, którego najnowsza linia do obtaczania kołków i ich zaostrzania, zaprojektowana i wykonana przez polskich specjalistów, śmiało może konkurować z podobnymi rozwiązaniami wśród największych producentów europejskich.

 

Kurier Drzewny

Fachowcy cenią sobie automatyczne frezowanie kółka na ostrosłup. Fot. Materiały producenta

Rynek maszyn stosowanych w przemyśle tartacznym bardzo się zmienił w ostatnim czasie. Branża stawia na innowacyjne, w pełni zautomatyzowane rozwiązania, które ograniczą pracę ludzi, zwiększą wydajność i oszczędności. Praca w tartaku ma być szybka, rozwiązania obsługiwane intuicyjnie, a całość ma prowadzić do oszczędności. Pojedyncze maszyny odchodzą do przeszłości. Specjaliści podkreślają, że obecnie sprawdzają się linie zaprojektowane z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb klientów.
Biorąc pod uwagę te oczekiwania, w dobie mechanizacji oraz automatyzacji produkcji, firma wyszła naprzeciw oczekiwaniom klientów i zaprojektowała od początku, jak również wykonała linię do obtaczania kołków oraz ich zaostrzania – mówi Marek Jabłoński z ZM Jabłoński Sp. z o.o. – Jest to rozwiązanie nowoczesne, idealne do pracy w trudnych warunkach, które sprawdzi się zarówno w mniejszych, jak i dużych zakładach.

 

Linia jest w pełni automatyczna i składa się z:

– rampy wejściowej do podawania kłód,
– rampy schodkowej (odpowiada za podawanie pojedynczych kłód), szerokość 3,5 m
– osiowych przenośników: amortyzowanego i wzdłużnego ze zrzutem na bok,
– przenośnika poprzecznego bazującego,
– stacji: kapowania dwustronnego oraz fazowania i ostrzenia,
– taśmociągu poziomego do odpadów.

Choć konstrukcja wyróżnia się innowacyjnością i bardzo dobrze sprawdza się w pracy z drewnem, to najważniejsze jednak są jej możliwości.
Fachowcy cenią sobie automatyczne frezowanie kółka na ostrosłup poprzez 4 i 6 zacięć, a także fakt, że linia wykonuje fazę na drugim końcu balika.
Ważna jest również z duża rozpiętość, jeżeli chodzi o elementy, jakie mogą być poddane obróbce – ø40 – 180 mm, długość 1,5 – 3 m
Krótki czas potrzebny jest na wykonanie fazowania na ostrosłup, wykonanie fazy na drugim końcu to czas ok 10 s.
Jest to najlepsza rekomendacja wydajności rozwiązania pozwalająca skrócić czas produkcji.

Reklama

 

Dla małych i dużych tartaków

Maszyny znajdujące zastosowanie w przemyśle tartacznym to jedna z ważniejszych gałęzi produkcyjnych ZM Jabłoński. Firma ma wieloletnie doświadczenie w produkcji maszyn, które usprawniają pracę w wielu przedsiębiorstwach.

Specjaliści pracujący dla przedsiębiorstwa stale poszukują innowacyjnych rozwiązań technologicznych z zakresu mechaniki oraz automatyki przemysłowej. Firma specjalizuje się w produkcji m.in. nowoczesnych maszyn tartacznych, stolarskich i dźwigowych.
W ofercie maszyn tartacznych znajdują się: pilarki (traki) taśmowe, obrzynarki jedno- i dwustronne, korowarki, obtaczarki, ostrzałki, stoły montażowe do palet i wiele innych specjalistycznych urządzeń.

Istotne jest to, że producent wyposaża zakłady w kompletne linie do przerobu drewna na tarcicę budowlaną, jak i deskę paletową.
Doskonale zorganizowany park maszynowy oraz rzetelnie wykwalifikowana kadra pozwalają projektować oraz budować maszyny nietypowe, na zamówienie klienta.
– Zaopatrzymy państwa firmę w profesjonalne maszyny tartaczne – zapewnia Marek Jabłoński. – Konkurencyjne ceny, specjalistyczna wiedza oraz wysoka jakość naszych maszyn czyni nas niezawodnym partnerem i dostawcą sprzętu do obróbki drewna.

Kurier Drzewny

To rozwiązanie nowoczesne, idealne do pracy w trudnych warunkach. Fot. Materiały producenta

 

Kurier Drzewny

Krótki czas potrzebny jest do wykonania fazowania na ostrosłup. Fot. Materiały producenta

 

Reklama

Jabłoński

Czytaj dalej
Reklama

Targi 2022


Targi branży drzewnej, meblarskiej i leśnej w 2022 roku

5-8 lipca 2022
DACH+HOLZ International; Kolonia, Niemcy

12 – 15 lipca 2022
Holz-Handwerk; Norymberga,Niemcy

17 – 20 lipca 2022
INTERFORST Monachium,Niemcy

13-16 września 2022

DREMA, Poznań

7-9 października 2022
LUBDREW, Lublin

12-15 października 2022
XYLEXPO Mediolan, Włochy

19-21 października 2022

SICAM; Pordenone, Włochy

Popularne w tym tygodniu

Zapisz się do Newslettera!

Wysyłaj mi Newsletter (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).

 

Zapisz się do Newslettera!

Na podany przez Ciebie adres e-mail będziemy wysyłać informacje o nowo wydanym numerze "Kuriera Drzewnego", nowych artykułach oraz o nowo dodanych ogłoszeniach

   

Tak, wysyłaj mi swój Newsletter! (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).