Connect with us

Technika, technologie, nowości

Powermat 1500 zwrócił się w ciągu dziesięciu miesięcy

Monopoliści na rynku płyty klejonej 7 mm dzięki technologii Weinig

Kurier Drzewny. Magazyn Drzewny, Meblarski i Leśny

Opublikowano:

/

Kurier Drzewny
Nowy Weinig Powermat 1500 z podajnikiem poprzecznym zainstalowany w firmie Pinus. Na zdjęciu właściciele: Artur Nagier, Jerzy Nagier oraz Daniel Ampenberger - przedstawiciel firmy Weinig. Fot. KD MEDIA

Inwestycje w zakresie technologicznym w firmie Pinus oparły się w dużej mierze na ciągłej optymalizacji procesów produkcyjnych. W zakładzie postawiono na stałe ulepszanie produktów pod względem ich jakości. Dzięki technologiom Weinig rentowność w fabryce rośnie dynamicznie. Coraz lepsza jakość wyrobów i efektywna praca marketingowa owocują stałym wzrostem sprzedaży. Właściciele firmy przyznają, że to Weinig otworzył im możliwości prawdziwego rozwoju.

 
– Firma Pinus została założona przez naszego ojca w latach 80., w innej miejscowości. W Ulanowie, gdzie się obecnie znajdujemy, przedsiębiorstwo działa od 1999 roku – wyjaśnia Artur Nagier, właściciel firmy Pinus. – Głównym obszarem naszej działalności jest płyta meblowa klejona i galanteria drzewna. Produkujemy skrzynki drewniane, regały na wino oraz inne elementy do domów związane z przechowywaniem. Produkcja opiera się na drewnie klejonym. Główną bazą we wszystkich produktach są właśnie płyty z drewna klejonego, które powstają z lameli struganych na strugarce, klejonych i szlifowanych w naszym zakładzie. Zgodnie z naszym hasłem przewodnim, nasze produkty cechuje najwyższa jakość.
 

Własna tarcica od dwóch miesięcy

– Cała produkcja odbywa się tutaj, w Ulanowie – dodaje drugi z właścicieli, Jerzy Nagier. – Surowy materiał w postaci kłód przyjeżdża do nas, tu ma miejsce przecieranie, struganie, suszenie i szlifowanie. Wcześniej pracowaliśmy na gotowych półfabrykatach. Obecnie, ze względu na koszty, już dwa miesiące sami wytwarzamy tarcicę.
 

Stawiają na sosnę

W fabryce, w której pracuje 100 osób, stosowana jest sosna zwyczajna.
– W Polsce występuje sześć rodzajów sosny. My stosujemy tylko pinus sylvestris, czyli sosnę zwyczajną – oznajmia Artur Nagier. – Wynika to m.in. z niektórych umów, bo np. w przypadku IKEA musimy zagwarantować wyłącznie płytę z sosny zwyczajnej lub pospolitej.
Przerób miesięczny wynosi około 700 metrów sześciennych.

„Dzięki inwestycji w Powermat 1500 zostaliśmy uznani za monopolistę płyty 7 mm na rynku. Wcześniej nikt nie miał do tego odpowiedniej technologii i powtarzano opinię, że takiej płyty nie da się wyprodukować.”

 

Eksport przyniósł rozwój

– Rozwój firmy zaczął się od produktów z zakresu galanterii drewnianej. Już od lat 90. współpracowaliśmy praktycznie z każdą możliwą siecią typu DIY w Polsce, m.in. Castorama, Praktiker, OBI, ale także z sieciami zagranicznymi, np. na Wyspach Brytyjskich. To właśnie dzięki eksportowi do krajów zachodnich, który osiągał 80 – 90 proc., udało nam się rozwinąć skrzydła – wspomina współwłaściciel. -Kolejno nawiązaliśmy kontakt z firmą IKEA i produkowaliśmy wyroby dwutorowo – płyty klejone surowe i szlifowane na fronty dla IKEA, a jednocześnie galanterię, która pozostała w ofercie do dzisiaj, oczywiście w ulepszanej i rozszerzanej formie.
Od klienta hurtowego po detalicznego
– Obsługujemy każdą gałąź dystrybucji, czyli zarówno bardzo duże sieci handlowe, mniejszych hurtowników, ale też odbiorców indywidualnych, np. za pośrednictwem Allegro oraz naszej siedziby, gdzie można przyjść i kupić pojedynczy wyrób – informuje Artur Nagier.
 

Pełne zadowolenie z S 50

Ze względu na kompleksowość produkcji Pinus posiada zaawansowany park maszynowy. Wśród urządzeń znajdują się nowoczesne technologie marki Weinig.
– Pierwsza strugarka Unimat GOLD firmy Weinig została zakupiona w 2001 roku i służy u nas w zakładzie do tej pory – tłumaczy Jerzy Nagier. – Kolejne urządzenie tego producenta to suwakowa pilarka poprzeczna Weinig Dimter OptiCut S 50, która była uruchomiona z początkiem marca 2017 roku. Jej zakup wynikał z potrzeby urządzenia do poprzecznego cięcia płyt w pakietach na wymiar z wysoką jakością cięcia oraz kapowaniem surowych kantówek przed rozcinaniem.
– Istotnym rozwiązaniem w tej maszynie jest odbój do wyrównania pakietów w stole na wejściu, pozwalający operatorowi na szybkie wyrównanie pakietów płyt. Maszuna znacznie zwiększyła wydajność cięcia poprzecznego – informuje Daniel Ampenberger, przedstawiciel firmy Weinig.
– Warto wspomnieć, że dzięki inwestycji w S 50 znacznie poprawiło się także bezpieczeństwo w zakładzie, minimalizując wypadki przy pracy. Urządzenie doskonale spełniło nasze oczekiwania. Oczywiście cieszymy się, że dzięki firmie Weinig udało nam się odwiedzić inne zakłady i zobaczyć, jak w rzeczywistości ona pracuje. Nie kupiliśmy urządzenia z katalogu, ale mieliśmy okazję zobaczyć je w akcji – dodaje współwłaściciel.
 

Raimann FlexiRip na rzecz rentowności i bezpieczeństwa

Druga inwestycja w firmie Pinus również była związana z tym, że firma chciała wyeliminować ręczne wycinanie elementu na pilarkach i tego typu maszynach. Korzyści z pierwszej inwestycji w S 50 były tak duże, że krótko po uruchomieniu maszyny OptiCut S 50 w maju tego samego roku zamówiona została następna maszyna Raimann FlexiRip 3200. Miała ona zwiększyć bezpieczeństwo i rentowność cięcia wzdłużnego, jednocześnie zapewniając wysoką jakość cięcia.
– Weinig jest jedną z najlepszych firm oferujących rozwiązania dla przemysłu drzewnego, zatem byliśmy przekonani co do jakości tej technologii i zdecydowaliśmy się na zakup – wyjaśnia Artur Nagier.
– Raimann FlexiRip 3200 jest wyposażony w automatyczny tryb uruchamiania cyklu cięcia i stół o szerokości użytkowej 1800 mm. Pozwala to na rozcinanie w trybie automatycznym dużych formatów oraz pakietów płyt w małych formatach ułożonych po całej długości cięcia obok siebie – tłumaczy Daniel Ampenberger. – Automatyczne zamykanie szczeliny piłowej StripLock skutecznie zapobiega dostawaniu się odprysków lub wąskich listew po cięciu do maszyny, zapewniając cięcie bez zakłóceń, również przy niewielkich naddatkach.

Maszyny Weinig Dimter OptiCut S 50 i Raimann FlexiRip 3200 tworzą idealny zestaw do zwiększenia rentowności rozkroju nie tylko w tym przedsiębiorstwie. Maszyny te w wyjątkowo krótkim czasie zarobiły na siebie i otworzyły drogę do inwestycji w następną maszynę – dla Pinus bardzo kluczową.
 

Trzecia, kluczowa inwestycja

Udana współpraca i bardzo duże zadowolenie z pierwszych dwóch inwestycji sprawiły, że firma zdecydowała się na kolejny zakup technologii Weinig. W kwietniu 2018 roku zamówiono Weinig Powermat 1500 z podajnikiem poprzecznym.
– Maszynę przeznaczono i specjalnie wyposażono do rozcinania kantówek cienkimi piłami na lamele, z jakością do klejenia. Celem inwestycji było zwiększenie wykorzystania drewna, wydajności i jakości. Układ i obroty wrzecion, moce silników oraz narzędzia dobrano na miarę. Efektem tego było zwiększenie rentowności produkcji lameli do klejenia w firmie Pinus, które przewyższały nawet najśmielsze oczekiwania pana Jerzego – dodaje Daniel Ampenberger.
 

Stuprocentowa gwarancja jakości

– Warto wspomnieć o bardzo dużej pomocy przedstawiciela firmy Weinig podczas zakupu – dodaje Artur Nagier. – Inwestycję w Powermat 1500 realizowaliśmy ze środków własnych i cena na początku, w porównaniu do ofert maszyn włoskich, była zaporowa (dwukrotnie wyższa). Jednak jakość i zaangażowanie całego sztabu w firmie Weinig przekonały nas, że nasz produkt finalny, mowa tu o płycie klejonej 7 mm na fronty dla IKEA, będzie bardzo dobrze wykonany. Gdy nadszedł czas na analizę kosztów, to firmy włoskie proponowały nam urządzenia, które będą najprawdopodobniej wykonywać lamele, ale nie zapewniały tego w 100 proc. Weinig natomiast gwarantował pewną i doskonałą jakość. W tym przypadku najważniejszym etapem, poza cięciem wzdłużnym i poprzecznym, było struganie i zależało nam na odpowiedniej technologii.
 

Maszyna na miarę

W przypadku Powermat 1500 dla firmy Pinus bardzo istotne było uzgodnienie narzędzi do rozkroju. Dzięki temu powstała maszyna idealnie dopasowana do potrzeb produkcyjnych klienta, aby sprostać zadaniu produkcji lameli do klejenia z wymaganą jakością. Zaowocowało to bardzo krótkim czasem zwrotu inwestycji przez zwiększenie wykorzystania drewna, wydajności i jakości lameli. Dzięki temu obniżyły się koszty dalszych procesów produkcyjnych i znacznie zwiększyła się rentowność produkcji.
 

Monopolista na płytę 7 mm

– Warto wspomnieć, że dzięki inwestycji w Powermat 1500 zostaliśmy uznani za monopolistę płyty 7 mm na rynku. Wcześniej nikt nie miał do tego odpowiedniej technologii i powtarzano opinię, że takiej płyty nie da się wyprodukować. Kiedy zaczęliśmy ją wytwarzać, ogłosiliśmy przetarg dla zakładów Swedwood dotyczący tego, dla kogo będziemy ją dostarczać. Byliśmy niewielką firmą i dało nam to wiele do myślenia. Uzmysłowiliśmy sobie, jak ważny i trudny jest to ten produkt. Zależało nam na jeszcze lepszej jakości, stąd rozmowy z Panem Danielem na temat technologii Weinig. To właśnie odpowiedni dobór silników i narzędzi sprawił, że jest to optymalna maszyna dla naszych potrzeb – zapewnia współwłaściciel.
 

Mniejsze straty materiałowe

– Na etapie wyrobu maszyny dobieraliśmy także narzędzia. Bardzo ważne były głowice, wybraliśmy spiralne. Dobraliśmy odpowiednie piłki do konkretnego posuwu, wilgotności oraz grubości drewna, tak aby straty materiałowe były jak najmniejsze. Udało nam się osiągnąć grubość rzazu 1,8 mm – wyjaśnia Jerzy Nagier. – W produkcji osiągnęliśmy wynik 77 proc. uzysku netto do brutto przy cienkich, 9-milimetrowych lamelach.
 

Inwestycja zwróciła się w ciągu dziecięciu miesięcy

– Inwestycja opłacona ze środków własnych zwróciła się w ciągu dziesięciu miesięcy, a dzięki tej strugarce z etapu obróbki płyty wyeliminowaliśmy 20 osób – wyjaśnia Artur Nagier. – Maszyna dała nam duże możliwości, które wykorzystujemy do dzisiaj. Możemy teraz ciąć elementy w pakietach i strugać je seryjnie.
– Pilarkę S 50 i strugarkę Powermat 1500 obsługuje jeden operator. Wcześniej, przed inwestycją, były to 22 osoby – opowiada współwłaściciel. – W naszym zakładzie wysuszona kantówka w pierwszej kolejności jest cięta na elementy, a następnie czterostronnie strugana i przygotowana pod klejenie. Z jednej kantówki otrzymujemy 9 elementów o grubości 9 mm. Proces ten przebiega bardzo szybko. Następnie materiał trafia na prasy i kolejno na halę cięcia poprzecznego i wzdłużnego. Ostatnim etapem jest szlifowanie.
 

Dodatkowa rolka dociskowa

– Nie zawsze można wszystko tak zaplanować, aby działało od razu perfekcyjnie – przyznaje przedstawiciel handlowy firmy Weinig. – Ważne jest jednak, żeby we współpracy klienta z dostawcą maszyny, przy dobrej wymianie informacji i przy odpowiednich reakcjach na komunikowane potrzeby, doprowadzić maszynę do perfekcji. Tutaj mieliśmy do czynienia z taką sytuacją. Dopiero po uruchomieniu okazało się, że do właściwego wykonywania swojej pracy Powermat 1500 musiał mieć jeszcze dołożoną boczną rolkę dociskową tuż przed pierwszym dolnym wrzecionem. Po tej zmianie maszyna pracuje już perfekcyjnie. Nie osiągnęlibyśmy tego, gdyby nie dobra współpraca i częste kontakty z klientem. Atutem Weiniga jest między innymi to, że odpowiednią strukturą przedstawicielstw dba o klienta – zarówno przed inwestycją, jak i po. To pozwala nam być blisko klientów i zadbać również o istotne szczegóły – zapewnia Daniel Ampenberger.
 

„To ta maszyna sprawiła, że przebiliśmy wszystkich konkurentów w zakresie dostaw dla polskich zakładów Swedwood, a to za sprawą jakości i ceny. Żaden dostawca nie dorównywał naszym produktom.”

 

Bezkonkurencyjni w dostawach dla Swedwood

– To ta maszyna sprawiła, że przebiliśmy wszystkich konkurentów w zakresie dostaw dla polskich zakładów Swedwood, a to za sprawą jakości i ceny. Żaden dostawca nie dorównywał naszym produktom – tłumaczy Jerzy Nagier. – Rozmawiając z ówczesnym dyrektorem jednego z zakładów Swedwood, usłyszałem, że chciałby zmniejszyć ilość odpadów z płyty na fronty meblowe z 30 do 2 – 3 proc. Zaproponowałem, że osiągniemy taką jakość w ciągu trzech miesięcy. Udało się to zrobić. Dzięki Powermatowi 1500 mamy doskonale przygotowany materiał do klejenia. Nie występują podcięcia, pęknięcia czy też rozwarstwienia. W czasach, kiedy IKEA zrezygnowała z wielu dostawców, nam nie odmówiono współpracy ze względu na doskonałą jakość i cenę, jakie oferowaliśmy. W pewnym momencie zdecydowaliśmy, że będziemy bardziej dywersyfikować produkcję, zostawiając 50 proc. dla IKEA. Był to bardzo dobry krok, bowiem nawet dziś, w czasach kryzysu, nie widać u nas spowolnienia lub przestojów. Nasz odpad produkcyjny to dziś zaledwie 1 – 2 proc., a to właśnie dzięki technologii Weinig. Rozwój i możliwość sprostania oczekiwaniom odbiorców były możliwe dzięki firmie Weinig.
 

Bezawaryjne

– W trakcie trzyletniego użytkowania S 50 zdarzyła nam się tylko jedna usterka pomiaru, która została błyskawicznie naprawiona przez serwis Weiniga. Poza tym, technologie firmy są bezawaryjne. Praca tych urządzeń, w porównaniu do innych maszyn, to prawdziwa „muzyka dla uszu”. Dodatkowo, odpowiednie wyciszenie sprawia, że hałas także skutecznie zredukowano, z korzyścią dla naszych pracowników – dodaje współwłaściciel.
 

Weinig – to się opłaca

Udana inwestycja wymaga trafnie wyposażonej maszyny, skrojonej według indywidualnych potrzeb produkcyjnych klienta. Wtedy przedsięwzięcie przynosi konkretne korzyści, a efektem jest krótki czas amortyzacji. W firmie Pinus inwestycje w maszyny Weiniga zwróciły się bardzo szybko. Patrząc na krótki czas ich amortyzacji, trzeba stwierdzić, że maszyny wcale nie były drogie.
Wiemy, że do naszych cen nieraz trudno się przekonać, ale nie jest ona tu ważna. Istotny jest czas zwrotu inwestycji poprzez korzyści, które przynosi. Kolejnym ważnym atutem firmy jest fakt, że podchodzi się rozsądnie np. do założeń wydajnościowych i tolerancji. Pozwala to na realne obliczenie efektów przedsięwzięcia przez naszych klientów – podsumowuje Daniel Ampenberger.

Zapisz się do Newslettera!

Na podany przez Ciebie adres e-mail będziemy wysyłać informacje o nowo wydanym numerze "Kuriera Drzewnego", nowych artykułach oraz o nowo dodanych ogłoszeniach

   

Tak, wysyłaj mi swój Newsletter! (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).

  • Kurier Drzewny

    Nowy Weinig Powermat 1500 z podajnikiem poprzecznym zainstalowany w firmie Pinus. Na zdjęciu właściciele: Artur Nagier, Jerzy Nagier oraz Daniel Ampenberger - przedstawiciel firmy Weinig. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Inwestycja w Powermat 1500 zwróciła się w ciągu dziesięciu miesięcy, a dzięki tej strugarce z etapu obróbki płyty wyeliminowano20 osób. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Inwestycja w Powermat 1500 zwróciła się w ciągu dziesięciu miesięcy, a dzięki tej strugarce z etapu obróbki płyty wyeliminowano20 osób. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Inwestycja w Powermat 1500 zwróciła się w ciągu dziesięciu miesięcy, a dzięki tej strugarce z etapu obróbki płyty wyeliminowano20 osób. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Inwestycja w Powermat 1500 zwróciła się w ciągu dziesięciu miesięcy, a dzięki tej strugarce z etapu obróbki płyty wyeliminowano20 osób. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Osiągnięto wynik 77 proc. uzysku netto do brutto przy cienkich, 9-milimetrowych lamelach. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Pilarka S 50 ustawiona jest w jednej lini ze strugarkę Powermat 1500. Obydwie maszyny obsługuje 1 operator. Wcześniej były to 22 osoby. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Pilarka S 50 ustawiona jest w jednej lini ze strugarkę Powermat 1500. Obydwie maszyny obsługuje 1 operator. Wcześniej były to 22 osoby. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Pilarka S 50 ustawiona jest w jednej lini ze strugarkę Powermat 1500. Obydwie maszyny obsługuje 1 operator. Wcześniej były to 22 osoby. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Pilarka S 50 ustawiona jest w jednej lini ze strugarkę Powermat 1500. Obydwie maszyny obsługuje 1 operator. Wcześniej były to 22 osoby. Fot. KD MEDIA

  • KurierDrzewny

    Pilarka S 50 ustawiona jest w jednej lini ze strugarkę Powermat 1500. Obydwie maszyny obsługuje 1 operator. Wcześniej były to 22 osoby. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Sterowanie maszyn odbwa się za pomocą monitorów z ekranami dotykowymi. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Piła do przekroju wzdłużnego Weinig Flexirip. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Piła do przekroju wzdłużnego Weinig Flexirip. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Piła do przekroju wzdłużnego Weinig Flexirip. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Produkty galanterii drzewnej z oferty Pinus. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Produkty galanterii drzewnej z oferty Pinus. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny

    Produkty galanterii drzewnej z oferty Pinus. Fot. KD MEDIA

  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • KurierDrzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny
  • Kurier Drzewny

"Kurier Drzewny" Miesięcznik branży drzewnej, meblarskiej i leśnej. Jesteśmy obecni na rynku wydawniczym od 2008 roku. KONTAKT z nami: kontakt@kurierdrzewny.eu. Przeglądaj wydania Online: E-wydania. Reklamuj się u nas: Oferta www. Reklama w wydaniu drukowanym: Oferta. Artykuły w Kurierze Drzewnym: Artykuły.

Kontynuuj czytanie
Reklama
Kliknij aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Aktualności

Chroń drewniane okna, drzwi i okładziny przed uszkodzeniem przez grad

Ochrona stolarki przed czynnikami atmosferycznymi

Kurier Drzewny. Magazyn Drzewny, Meblarski i Leśny

Opublikowano:

/

Kurier Drzewny

Ze zmieniającymi się warunkami pogodowymi, drewniane okna, drzwi i okładziny są coraz bardziej zagrożone uszkodzeniami spowodowanymi gradobiciem. Powłoka TEKNOFINISH HAILRESIST 4800 od Teknos ma nową warstwę nawierzchniową premium, która wygina się pod wpływem gradobicia, zapobiegając pękaniu warstwy powłoki, a tym samym chroniąc drewno znajdujące się tuż pod nią.

 
Aby powłoka lakiernicza skutecznie chroniła drewno, musi być nienaruszona i nie może mieć pęknięć. Dlatego powstała unikalna technologia TEKNOFINISH HAILRESIST, dzięki której stworzono powłokę uginającą się pod wpływem gradobicia i pochłaniającą energię uderzenia, co chroni w ten sposób przed pękaniem lakieru ochronnego. Efekt przetestowano w ramach projektu badawczego. Powierzchnie pokryte TEKNOFINISH HAILRESIST 4800 zapewniają klasę odporności na grad HW 3.

 

Nadaje się on do wszystkich gatunków drewna stosowanych w stolarce zewnętrznej w obszarach gradowych. Podobnie jak w przypadku istniejących lakierów nawierzchniowych Teknos, zalecany system obejmuje wstępną obróbkę drewna iglastego za pomocą AQUA PRIMER 2907-02, a następnie warstwę nawierzchniową lub TEKNOL AQUA 1410-01 w celu ochrony przed sinizną oraz AQUAPRIMER 2900 dla wyrównania koloru i idealnie równych powierzchni, a także warstwę wierzchnią.

 

„Elastyczna powłoka TEKNOFINISH HAILRESIST 4800 będzie działać wielokrotnie. Ta wyjątkowa technologia stanowi ogromne korzyści dla producentów okien, drzwi i okładzin drewnianych na obszarach objętych gradem.”

 
Aplikacja TEKNOFINISH HAILRESIST nie stwarza żadnych problemów. Produkt jest zgodny z EN 927-10 oraz ma doskonałe właściwości wyrównujące i przyczepne. 4800 może być barwiony na wszystkie półprzezroczyste kolory. Dzięki wysokiej przezroczystości uzyskuje naturalne kolory z niezawodną ochroną przed promieniowaniem UV i doskonałą odpornością na warunki atmosferyczne.
– Burze gradowe są coraz większym wyzwaniem w wielu regionach, dlatego ważne jest, aby producenci oferowali właściwe rozwiązanie – mówi Søren Juhl Hansen, dyrektor ds. zarządzania produktami w firmie Teknos. – Rozwiązania samonaprawiające się na bazie mikrokapsułek zapewniają naprawę, którą można uwolnić tylko raz. Natomiast elastyczna powłoka TEKNOFINISH HAILRESIST 4800 będzie działać wielokrotnie. Ta wyjątkowa technologia stanowi ogromne korzyści dla producentów okien, drzwi i okładzin drewnianych na obszarach objętych gradem.

Kontynuuj czytanie

Technika, technologie, nowości

Drewniane schody na lata

Pomysł na piękne wnętrze

Kurier Drzewny. Magazyn Drzewny, Meblarski i Leśny

Opublikowano:

/

Kurier drzewny
Schody wykonane z drewna od lat stanowią jeden z najpopularniejszych wyborów. Fot. JAF Polska

Schody łączą kondygnacje, oddzielają strefę dzienną od nocnej i wytyczają ciąg komunikacyjny. Jednak oprócz funkcjonalności, są również efektowną ozdobą domu – zwłaszcza te wykonane z drewna. Jaki gatunek tarcicy wybrać, żeby cieszyć się ich urokiem jak najdłużej? Na to pytanie odpowiada Paweł Torz, ekspert od tarcicy w JAF Polska.

 

Kurier Drzewny

Schody wykonane z drewna od lat stanowią jeden z najpopularniejszych wyborów. Fot. JAF Polska

Schody to jeden z najbardziej skomplikowanych, a zarazem podatnych na zużycie elementów architektury budynku. Muszą być one dopasowane do kształtu klatki schodowej oraz pomieszczeń, przy okazji będąc wygodnymi i trwałymi w użyciu. W związku z tym, schody wykonane z drewna od lat stanowią jeden z najpopularniejszych wyborów.
Drewno jako materiał jest piękne, ciepłe w dotyku i pozwala na niemal dowolne możliwości obróbki. Wprowadza do wnętrza przyjazny, naturalny klimat, pasując zarówno do tradycyjnych wnętrz, jak i nowoczesnych, minimalistycznych aranżacji. Schody z drewna są także ekskluzywnym dopełnieniem dla stali, betonu i szkła. Zalecane wymiary określają przepisy budowlane, natomiast materiał i sposób wykończenia leżą po naszej stronie. Co więc wybrać, by służyło nam na lata?

 

Schody z drewna

Kluczową decyzją jest wybór odpowiedniego gatunku drewna i jego odpowiednie zabezpieczenie. Z założenia na bok odkładamy gatunki miękkie, chociaż mogą nadać się na niektóre elementy konstrukcyjne. Drewno na schody musi być twarde i odporne na długotrwałe użytkowanie, czyli duże obciążenia, ścieranie, przypadkowy upadek ciężkiego przedmiotu i wiele innych zdarzeń.
 
– Najchętniej wybierane przez producentów schodów są zazwyczaj gatunki rodzime. Drewnem najbardziej popularnym jest niezmiennie dąb. Choć dębowe schody są droższe w wykonaniu ze względu na relatywnie wyższą cenę tarcicy dębowej, ich wysoką cenę rekompensują imponująca żywotność drewna oraz jego niepowtarzalne walory estetyczne. Ciekawym rozwiązaniem są obecnie schody jesionowe – barwione i wykończone na dąb. Ze względu na zbliżoną budowę, te dwa gatunki posiadają bardzo podobne właściwości, przy czym jesion jest prawie dwa razy tańszy. Ostatnimi czasy popularność, zwłaszcza na rynku skandynawskim, zyskują schody z wangami malowanymi na biało, których trepy wykonane są z naturalnego dębu. Wanga to belka, w którą wsuwane lub nasadzane są stopnie. Nadaje się do tego drewno olchowe, które jest miękkie i znacznie tańsze, ale w tej roli sprawdza się znakomicie. Z gatunków nieco bardziej egzotycznych prym wiodą: modrzew syberyjski, sapelli i iroko (przede wszystkim na schody zewnętrzne). Posiadamy również orzech amerykański w czterech klasach jakości: od bezsęcznej po sękatą. To bardzo ładny gatunek o nieregularnym usłojeniu, którego nie da się pomylić z żadnym innym. Świetnie komponuje się z orzechowymi meblami – mówi Paweł Torz, ekspert od tarcicy w JAF Polska.

 

Betonowe, samonośne, dywanowe

Najpopularniejszym wariantem są schody betonowe, obłożone z zewnątrz drewnem. Drewniane stopnie układa się na betonowej konstrukcji. Takie rozwiązanie zajmuje jednak sporo miejsca.
 
– Czasem jest też nieosiągalne ze względu na zbyt małą nośność stropu. Dlatego bardzo popularne są drewniane schody samonośne. Elementy konstrukcyjne takich schodów mogą być w całości drewniane lub metalowe. Ciekawą odmianą są schody dywanowe, które prezentują się lekko i designersko. To zasługa braku widocznych elementów konstrukcyjnych. Efekt lekkości możemy uzyskać też w schodach spiralnych bez podstopnic. Niestety są one mniej wygodne w codziennej eksploatacji. Zwłaszcza dla osób starszych lub małych dzieci. Z tego samego powodu ważnym elementem jest przemyślane umieszczenie balustrad. Mimo że poręcz nie każdemu musi się podobać, to pełni swoją funkcję i znacząco podnosi bezpieczeństwo użytkowania. Balustrada w schodach dywanowych stanowi integralną część konstrukcji, która odpowiada za przenoszenie obciążeń. Schody mogą być również wyposażone w spocznik, czyli płaską platformę łączącą biegi schodowe. Wyznacza on miejsce wygodnego postoju w drodze na szczyt – wyjaśnia Paweł Torz.

 

Konserwacja

A co w przypadku konserwacji schodów wykonanych z drewna? Do wyboru mamy klasycznie lakier oraz olej.
– Powierzchnia olejowana jest mniej śliska, a zarysowania mniej widoczne. Olej możemy też łatwo uzupełnić, przeprowadzając miejscową renowację. Lakier jest bardziej odporny na zabrudzenia i łatwo utrzymamy go w czystości. Niestety ziarenka piasku, zgrzytające pod podeszwą buta, mogą zostawić na nim trwały ślad. Lakierowanych schodów nie odnowimy fragmentarycznie, za to wymagają tego rzadziej. Niezależnie od rodzaju wykończenia, schody posiadają trudno dostępne zakamarki. Dlatego tak istotna jest ich precyzyjna konserwacja. Solidnie zabezpieczone drewniane schody to satysfakcja z każdym stopniem -zapewnia, ekspert od tarcicy w JAF Polska.

Kontynuuj czytanie

Technika, technologie, nowości

Wydajna i niezawodna technologia dla idealnych powierzchni

Propozycje od firmy Dieffenbacher

Kurier Drzewny. Magazyn Drzewny, Meblarski i Leśny

Opublikowano:

/

Kurier Drzewny
W pełni zautomatyzowane urządzenia do laminowania w krótkim cyklu przeznaczone są do laminowania paneli podłogowych i konstrukcyjnych mebli papierem impregnowanym żywicą melaminową. Fot. Dieffenbacher

Urządzenia do laminowania w krótkich cyklach Dieffenbacher są tworzone w oparciu o najnowocześniejsze technologie. Zastosowana technika laminowania doskonale sprawdza się zarówno w branży meblarskiej, jak i podłogowej. Sprzęt do laminowania dostosowany jest do płyt wiórowych, wielowarstwowych, MDF, sklejki i wielu innych.

 

Kurier Drzewny

W pełni zautomatyzowane urządzenia do laminowania w krótkim cyklu przeznaczone są do laminowania paneli podłogowych i konstrukcyjnych mebli papierem impregnowanym żywicą melaminową. Fot. Dieffenbacher

Projektując nowe maszyny, specjaliści Dieffenbacher biorą pod uwagę życzenia i wymagania klientów, aby uzyskać indywidualne, dopasowane do ich potrzeb rozwiązania. W firmowym portfolio znajdują się również urządzenia manipulacyjne dedykowane płytom, a także automatyzacja i modernizacja już istniejących, krótkocyklowych obiektów laminujących.
Laminowanie krótkimi cyklami można zastosować do powlekania następujących produktów:
– paneli konstrukcyjnych z litego drewna, np. dębu, buku i innych gatunków,
– płyt o wysokim połysku,
– wytłaczanych powierzchni,
– blatów kuchennych,
– płyt podłogowych,
– paneli drewnianych na ściany i sufity.

 

Zautomatyzowane laminowanie w krótkim cyklu

W pełni zautomatyzowane urządzenia do laminowania w krótkim cyklu przeznaczone są do laminowania paneli podłogowych i konstrukcyjnych mebli papierem impregnowanym żywicą melaminową.
Laminowanie powierzchni rozpoczyna się od automatycznego podawania surowca, takiego jak płyty i stosy papieru. Następnie układane są pakiety prasy, przy czym układ jest tutaj zmienny. Produkt jest obrabiany w podstawowym procesie prasy hydraulicznej o krótkim cyklu. Urządzenia te wyróżniają się za sprawą szybkiego, a jednocześnie dokładnego procesu laminowania. Jest to szczególnie ważne w przypadku procesu w rejestrze (EIR), który zapewnia bezproblemowe wykończenie oraz laminowanie powierzchni dekoracyjnych i strukturalnych. Prasy charakteryzują się średnimi do wysokich ciśnień roboczych. Krótkie czasy cykli umożliwiają wydajne procesy produkcyjne. Obrabiany produkt jest automatycznie przycinany ze wszystkich stron i układany w stos. Na życzenie firma oferuje systemy laminowania z segmentowymi piłami liniowymi.
 

Projektując nowe maszyny, specjaliści Dieffenbacher biorą pod uwagę życzenia i wymagania klientów, aby uzyskać indywidualne, dopasowane do ich potrzeb rozwiązania.

 

Urządzenia do laminowania proszkowego

Laminowanie proszkowe to specjalna, nowo opracowana metoda laminowania powierzchni na prasach krótkocyklowych. Do nakładania na panele wykorzystuje się w tym przypadku specjalny proszek żywiczny zamiast zwykłego papieru melaminowego. Końcowy produkt ma bardzo trwałą powierzchnię, a do spektrum zastosowań można dodać obróbkę prawdziwych oklein drewnianych.

 

Linie opłaszczowujące

Zintegrowane, sprawdzone na rynku maszyny do spinania taśm gotowych, powlekanych i niepowlekanych paneli. Stosy można dodawać i usuwać za pomocą wózka widłowego, jak również zautomatyzowanego połączenia z przejezdnymi wózkami i systemami magazynowania. Proces wiązania może być realizowany indywidualnie lub łączony i zautomatyzowany z dalszymi procesami zakładowymi.

 

Systemy przechowywania dla stosów folii i paneli

Opracowane przez Dieffenbacher systemy wysokiego składowania i wspornikowe dla stosów folii oraz paneli są sterowane w prosty sposób za pomocą jednostek magazynowania i pobierania. Do organizacji służą: odpowiedni, zautomatyzowany system zarządzania magazynem i logistyka magazynowa z różnymi interfejsami zewnętrznymi. Co bardzo ważne, istniejące systemy transportowe można łączyć automatycznie.

Kontynuuj czytanie

Technika, technologie, nowości

Szlifierka do zrobotyzowanych procesów wykańczania powierzchni

Nowe rozwiązanie OnRobot

Kurier Drzewny. Magazyn Drzewny, Meblarski i Leśny

Opublikowano:

/

Kurier Drzewny
OnRobot dostarcza małym i średnim przedsiębiorstwom przystępne cenowo rozwiązania ukierunkowane na aplikacje, łatwe do skonfigurowania i konserwacji. Fot. OnRobot

OnRobot wprowadził na rynek OnRobot Sander, w pełni elektryczną szlifierkę mimośrodową do zautomatyzowanych aplikacji wykańczania, takich jak szlifowanie i polerowanie. Jest to najnowsze narzędzie OnRobot w coraz szerszym wachlarzu prostych i ekonomicznych rozwiązań z zakresu automatyzacji, ukierunkowanych na aplikacje.

 
Tradycyjne rozwiązania do zautomatyzowanego szlifowania często wymagają dodatkowego sprzętu do wdrożenia i konserwacji. Wraz z wprowadzeniem na rynek szlifierki OnRobot Sander firmy przemysłowe zyskują dostęp do kompletnego, natychmiast gotowego do pracy narzędzia, które jest łatwe w obsłudze i kompatybilne ze wszystkimi wiodącymi robotami współpracującymi oraz lekkimi robotami przemysłowymi.

 

Automatyczne przełączanie

Pełny zestaw szlifierki zawiera wszystko, czego potrzebują klienci OnRobot, aby zautomatyzować proces szlifowania w szybki i prosty sposób: narzędzie uruchamia się zaraz po podłączeniu, jest wyposażone w różne talerze do szlifowania i polerowania, łatwy w obsłudze software do programowania, możliwość montażu czujnika siły/momentu obrotowego i zmieniarkę ziarnistości (Grit Changer), umożliwiającą automatyczne przełączanie między różnymi ziarnistościami bez interwencji operatora.

 

Intuicyjne oprogramowanie

Programowanie szlifierki do wykonywania prostych aplikacji wykańczania powierzchni jest łatwe dzięki wbudowanemu intuicyjnemu oprogramowaniu. OnRobot idzie jednak o krok dalej, umieszczając na narzędziu przycisk „Zachowaj pozycję”, dzięki któremu użytkownik może ręcznie ustawiać punkty zwrotu bez korzystania z panelu programowania robota. Oprogramowanie szlifierki posiada różne opcje planowania ścieżki – prowadzenie ręczne, kształt oraz punkty – i pozwala użytkownikowi na dostosowanie obrotów, optymalizację trwania cyklu czy poziomu spójności.
Wszechstronne narzędzie szlifierskie dla małych i średnich firm
– OnRobot dostarcza małym i średnim przedsiębiorstwom przystępne cenowo rozwiązania ukierunkowane na aplikacje, łatwe do skonfigurowania i konserwacji. OnRobot Sander to wszechstronne narzędzie szlifierskie zapewniające wszystkie funkcje i korzyści, jakich nasi klienci oczekują od technologii automatycznego szlifowania; jednak bez trudności i kosztów związanych z tradycyjnymi narzędziami – mówi Enrico Krog Iversen, prezes OnRobot.

 

Dla płaskich i nierównych geometrii

Szlifierka może być stosowana do płaskich, zakrzywionych i nierównych geometrii. Wyposażona jest w wymienne standardowe talerze do obsługi szerokiej gamy materiałów. Dodany do urządzenia czujnik siły/momentu obrotowego pozwala szlifierce dostosować się do zmian powierzchni lub niewspółliniowego ustawienia części, podnosząc jednocześnie spójność i jakość oraz ograniczając poziom odpadów. Wszystkie zaawansowane funkcje obsługiwane są przez coboty Universal Robots, ale narzędzie można też łatwo zintegrować ze wszystkimi wiodącymi markami robotów.

 

Oszczędności kosztów w porównaniu ze szlifierkami pneumatycznymi

OnRobot Sander to lekkie (1,2 kg razem z talerzem) rozwiązanie łączące ze sobą moc bezszczotkowego silnika elektrycznego (do 10 tys. obr./min) z kosztami eksploatacji wynoszącymi zaledwie 5 proc. kosztów eksploatacji pneumatycznych systemów szlifierskich. Tradycyjne urządzenia szlifierskie wykorzystują zewnętrzne sprężarki, dlatego też są drogie i podatne na rozszczelnienie. Bezszczotkowy silnik jest trwały i niezawodny. Oferuje żywotność taką samą lub większą w porównaniu z konkurencyjnymi systemami pneumatycznymi.

 

Demokratyzacja automatyki

– OnRobot angażuje się w demokratyzację automatyki, produkt po produkcie i aplikacja po aplikacji. Dostarczamy gotowe do użycia rozwiązania dostępne dla firm, które dopiero zaczynają przygodę z automatyzacją. Eliminujemy koszty i komplikacje związane z automatyzacją, pozostawiając klientom najważniejszą funkcjonalność, której potrzebują do wykonania pracy – zapewnia Enrico Krog Iversen.

 

Bezpieczniejsze środowisko pracy

Proces szlifierski często wiąże się z niebezpieczną pracą wśród zanieczyszczeń, która jest źródłem potencjalnych zagrożeń dla zdrowia pracowników, począwszy od osłabiającego zespołu wibracyjnego wywoływanego przez urządzenia ręczne o intensywnych drganiach, skończywszy na uszkodzeniach płuc wywołanych cząstkami stałymi. OnRobot Sander eliminuje te zagrożenia i wykorzystuje czyste talerze z papierem ściernym 3M, które pozwalają na usuwanie większej ilości pyłu, zapewniając w ten sposób pracownikom bezpieczniejsze środowisko w porównaniu z konkurencyjnymi systemami.

 

Większe zainteresowanie robotyką i automatyzacją

– Zauważamy coraz większe zainteresowanie ze strony firm, które nie mają żadnego doświadczenia w zakresie robotyki, ale szukają sposobów na uzupełnienie swojej siły roboczej przez zastosowanie automatyzacji. Te przedsiębiorstwa poszukują prostych, łatwych w obsłudze rozwiązań, takich jak szlifierka OnRobot Sander, które można łatwo wdrożyć do różnych zadań w ramach wiodącej aplikacji – podsumowuje prezes.
 
Oferta firmy obejmuje szeroki asortyment rozwiązań do zastosowań współpracujących, m.in. chwytaki elektryczne, czujniki siły i momentu, chwytaki podciśnieniowe, laureata wielu nagród – chwytak Gecko oraz zmieniarki narzędzi. Ta nowa kombinacja produktów umożliwia szybszą i prostszą automatyzację takich zadań, jak: pakowanie, kontrola jakości, przenoszenie materiałów, obsługa maszyn, montaż oraz wykańczanie powierzchni.

Kontynuuj czytanie

Popularne w tym miesiącu

Zapisz się do Newslettera!

Wysyłaj mi Newsletter (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).

 

Zapisz się do Newslettera!

Na podany przez Ciebie adres e-mail będziemy wysyłać informacje o nowo wydanym numerze "Kuriera Drzewnego", nowych artykułach oraz o nowo dodanych ogłoszeniach

   

Tak, wysyłaj mi swój Newsletter! (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).