Connect with us





Technika, technologie, nowości

Ostrzenie noży kształtowych bez wyjmowania z głowicy

Rozwiązania BORAN

Dodane:

/

Kurier Drzewny
SOGk-150 to ostrzarka obsługiwana ręcznie, co pozwala na dokładne odwzorowanie profilu kopiału umieszczonego w przeznaczonym do tego uchwycie, a co za tym idzie - powtarzalność procesu ostrzenia. Fot. BORAN

Jakość procesu strugania zależy od wielu czynników. Między innymi są to ostrość noży oraz ich prawidłowe ustawienie w głowicy strugarskiej. Właściwe naostrzenie noży, ustawienie oraz jednakowe wysunięcie z głowicy gwarantują optymalną pracę, co bezpośrednio przekłada się na jakość obróbki. Uzyskujemy również dłuższą pracę noży pomiędzy ostrzeniami w wyniku równomiernego ich tępienia. Ręczne ustawianie może jednak przysporzyć niemało kłopotów, a szczególnie trudne jest to w przypadku głowic z nożami kształtowymi. Istnieją przyrządy pomagające w prawidłowym ustawianiu, jednak jest to żmudna i czasochłonna czynność. Naprzeciw tym wyzwaniom wychodzi firma BORAN, oferując ostrzarkę SOGk-150 przeznaczoną do ostrzenia noży kształtowych bezpośrednio na głowicy strugarskiej.

 

Takie rozwiązanie skraca czas procesu ostrzenia, bowiem nie ma konieczności wyjmowania noży z głowicy oraz ich ponownego ustawiania i mocowania. Czynności te wykonuje się jedynie co kilka ostrzeń, ponieważ po każdym wysokość noży maleje o pewną wartość i trzeba je ponownie wysunąć z głowicy. Ponadto dzięki zastosowaniu ostrzenia noży w głowicy można uzyskać jednakową wartość wysunięcia każdego noża, co stanowi dużą zaletę. SOGk-150 to ostrzarka obsługiwana ręcznie, co pozwala na dokładne odwzorowanie profilu kopiału umieszczonego w przeznaczonym do tego uchwycie, a co za tym idzie – powtarzalność procesu ostrzenia. Dzięki budowie ostrzarki możemy naostrzyć noże o dowolnym kącie przyłożenia i skomplikowanym kształcie. Średnica ostrzonych głowic nie może przekraczać 180 mm, a szerokość 250 mm. Docisk ściernicy do ostrzonej powierzchni zrealizowany jest poprzez wykorzystanie siły ciężkości głowicy ostrzącej. Jednocześnie głowica ostrząca wyważona jest tak, aby nacisk ściernicy w czasie szlifowania nie powodował przegrzania noża, co w efekcie mogłoby doprowadzić do jego przypalenia i utraty właściwości. Nie wyklucza to jednak korekty nacisku ściernicy, ponieważ przeciwwagę zastosowaną w ostrzarce można regulować. Ostrzarka wyposażona jest w układ kompensujący ruch ściernicy po okręgu, dlatego oś obrotu ściernicy porusza się w płaszczyźnie pionowej – jest to element niezbędny do zachowania takiego samego kąta przyłożenia na całej długości noża. Wszystkie te cechy i rozwiązania techniczne połączone w jedną całość, jaką jest ostrzarka SOGk-150, gwarantują powtarzalność oraz wysoką jakość procesu ostrzenia.

Kurier Drzewny

SOGk-150 to ostrzarka obsługiwana ręcznie, co pozwala na dokładne odwzorowanie profilu kopiału umieszczonego w przeznaczonym do tego uchwycie, a co za tym idzie – powtarzalność procesu ostrzenia. Fot. BORAN

 

Zapisz się do Newslettera!

Na podany przez Ciebie adres e-mail będziemy wysyłać informacje o nowo wydanym numerze "Kuriera Drzewnego", nowych artykułach oraz o nowo dodanych ogłoszeniach

   

Tak, wysyłaj mi swój Newsletter! (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).

"Kurier Drzewny" Miesięcznik branży drzewnej, meblarskiej i leśnej. Jesteśmy obecni na rynku wydawniczym od 2008 roku. KONTAKT z nami: kontakt@kurierdrzewny.eu. Przeglądaj wydania Online: E-wydania. Reklamuj się u nas: Oferta www. Reklama w wydaniu drukowanym: Oferta. Artykuły w Kurierze Drzewnym: Artykuły.

Kontynuuj czytanie
Reklama prenumerata
Kliknij aby skomentować

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Technika, technologie, nowości

Nowoczesna obróbka drewna z maszynami serii Woodworking

Wood-Mizer na targach DREMA

Dodane:

/

Kurier Drzewny
Strugarko-pilarka MP220 łączy operacje strugania, frezowania i rozrzynania na jednej maszynie. Fot. Aleksandra Lamek

W dniach 14 – 17 września, tradycyjnie w Poznaniu, odbyły się targi DREMA, skupiające uwagę przedstawicieli przemysłu drzewnego i meblarskiego na najnowszych maszynach i rozwiązaniach technologicznych prezentowanych przez wystawców z całego świata. Wśród wielu znanych firm przedstawiających swoje produkty znalazł się również Wood-Mizer, renomowany producent maszyn i narzędzi do obróbki drewna.

 
Po zeszłorocznej nieobecności na targach DREMA, spowodowanej pandemią koronawirusa, firma zdecydowała się zaprezentować na swoim stoisku gamę produktów Woodworking, czyli maszyn do wtórnej obróbki drewna. Strugarko-frezarki Wood-Mizer zdobyły duże uznanie stolarzy na rynku skandynawskim już w latach dziewięćdziesiątych, a obecnie podbijają pozostałe rynki europejskie i światowe.

 

Wydajne rozwiązania dla dużych zakładów stolarskich

Seria prezentowanych maszyn MP obejmowała czterostronne strugarko-frezarki MP360 i MP260, multistrugarkę MP180 oraz nowości, czyli strugarko-pilarkę MP220 i piłę stołową MS300. Klienci chętnie przyglądali się pracującym maszynom MP360 i MS300. Pierwsza to zaawansowane narzędzie przeznaczone dla profesjonalnych zakładów obróbki drewna oraz większych stolarskich. Na maszynie można wytwarzać gotowe produkty z drewna, takie jak: deski podłogowe i strugane oraz listwy wykończeniowe i przypodłogowe, a także panele i ramy przyokienne. MP360 ma dwie głowice poziome oraz dwie boczne, na których można zamocować noże skrawające lub profilujące HSS o wymiarach i kształtach dobranych do wymogów klienta. Proces obróbki czterostronnej odbywa się w jednym przejściu, co pozwala zwiększyć wydajność pracy. Maksymalna szerokość skrawania przy obróbce 4-stronnej (gdy pracują wszystkie 4 głowice) wynosi 350 mm. Możemy ją zwiększyć do 410 mm, demontując dwie głowice boczne i wykorzystując do obróbki dwie poziome (obróbka 2-stronna) lub nawet do 510 mm przy skrawaniu 1-stronnym – gdy pracuje tylko głowica górna. Strugarko-frezarka wyposażona została w wygodny i czytelny pulpit sterujący, wymienne rolki pędne, stół obróbczy wykonany z żeliwa oraz porty odbioru trocin.

 

„MP360 ma dwie głowice poziome oraz dwie boczne, na których można zamocować noże skrawające lub profilujące HSS o wymiarach i kształtach dobranych do wymogów klienta. Proces obróbki czterostronnej odbywa się w jednym przejściu, co pozwala zwiększyć wydajność pracy.”

 

Tylko jedno przejście materiału i doskonały efekt

Nowością jest strugarko-pilarka MP220, łącząca operacje strugania, frezowania i rozrzynania w jednej maszynie. Została zaprojektowana z myślą o niewielkich warsztatach hobbystycznych oraz średniej wielkości zakładach obróbki drewna. Możemy wykorzystać ją do obrzynania tarcicy, rozrzynania pryzm, strugania i frezowania desek. Co najważniejsze, przy jednym przejściu materiału przez MP220 możemy mieć gotowy produkt, nadając mu kształt oraz przycinając go na żądany wymiar. Zastosowana w maszynie piła tarczowa o średnicy 225 mm pozwala na rozrzynanie pryzmy o maksymalnej wysokości 80 mm. Dla zapewnienia bezpieczeństwa piłę osłania stalowa pokrywa górna z dwoma portami odbioru trocin. W celu zapewnienia jak najlepszego odprowadzenia wiórów z wnętrza maszyny oraz utrzymania czystości w miejscu pracy, pod żeliwnym stołem roboczym umiejscowiono dodatkowy punkt odbioru trocin.
Dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszyła się również pilarka stołowa MS300, która znajdzie zastosowanie w zakładzie stolarskim i przy niemal każdym projekcie konstrukcyjnym z drewna. Ta niewielka gabarytowo maszyna wyposażona została w żeliwny stół obróbczy, zapewniający stabilność i precyzję pracy, oraz dwie prowadnice, równoległą i poprzeczną, ułatwiające ustawienie materiału do cięcia. Bezpieczeństwo pracy operatora podczas cięcia gwarantuje osłona nad piłą tarczową typu SUVA. MS300 dostarczana jest wraz z piłą tarczową o średnicy 315 mm, ale istnieje możliwość doboru innych rozmiarów i typów pił z katalogu TOOLS.

 

„Można powiedzieć, że wszystkie maszyny Woodworking zaprezentowane na targach stanowią atrakcyjną ofertę dla rzemieślników, zakładów produkcyjnych oraz hobbystów, gdyż oferują szerokie możliwości produkcji gotowych wyrobów z drewna.”

 

Interesujące pokazy na żywo

Można powiedzieć, że wszystkie maszyny Woodworking zaprezentowane na targach stanowią atrakcyjną ofertę dla rzemieślników, zakładów produkcyjnych oraz hobbystów, gdyż oferują szerokie możliwości produkcji gotowych wyrobów z drewna. Odwiedzający mogli przyjrzeć się z bliska jak łatwo i szybko wytwarza się panele łączone na pióro-wpust oraz listwy przypodłogowe o różnych kształtach. Jako uzupełnienie oferty strugarko-frezarek, Wood-Mizer przedstawił serię noży i głowic skrawających, pił tarczowych oraz urządzeń do odciągu trocin.
 
Pomimo mniejszej liczby wystawców na targach i powierzchni udostępnionej dla zwiedzających, tegoroczną wystawę DREMA należy uznać za ciekawą i udaną. Producenci zaprezentowali swoje nowości i zademonstrowali najciekawsze rozwiązania technologiczne dla branży. Dla klientów była to doskonała okazja do tego, aby przyjrzeć się z bliska pracy maszyn, porozmawiać ze specjalistami, a nawet złożyć zamówienie na nową maszynę.

KurierDrzewny

MP360 to zaawansowane narzędzie przeznaczone dla profesjonalnych zakładów obróbki drewna oraz większych stolarskich. Na maszynie można wytwarzać gotowe produkty z drewna, takie jak: deski podłogowe i strugane oraz listwy wykończeniowe i przypodłogowe, a także panele i ramy przyokienne. Fot. Aleksandra Lamek

 

Zapisz się do Newslettera!

Na podany przez Ciebie adres e-mail będziemy wysyłać informacje o nowo wydanym numerze "Kuriera Drzewnego", nowych artykułach oraz o nowo dodanych ogłoszeniach

   

Tak, wysyłaj mi swój Newsletter! (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).

Kontynuuj czytanie

Technika, technologie, nowości

Rok wyzwań dla „FABA” S.A. – innowacyjne rozwiązania

Narzędzia do obróbki drewna

Dodane:

/

Kurier Drzewny
Piła „PREMIUM” PI-521VS. Fot. „FABA” S.A.

„FABA” S.A. jest jednym z niewielu dostawców na świecie, który produkuje szeroką gamę profesjonalnych narzędzi do maszynowej obróbki drewna. Firma produkuje: piły, frezy lutowane, głowice, narzędzia z mocowaniem Hydro lub Power Lock, trzpienie z chwytem HSK, SK, narzędzia do złącz, zestawy do produkcji okien, drzwi i deski podłogowej oraz noże.

 

Kolejny bardzo dobry okres

– W czasach choroby COVID-19 nieustanie jesteśmy narażeni na wzrost cen, dostępność materiałów bądź też zmienne terminy realizacji. Dotyczy to zarówno producentów, jak i naszych odbiorców. Wkradła się pewna niepewność, która utrudnia właściwą kalkulację cen i stanów magazynowych narzędzi oferowanych w ciągłej sprzedaży. Dochodzą do tego opóźnienia w dostawach materiałów i drastyczny wzrost kosztów produkcyjnych. Jest to problem, z którym borykają się również nasi kontrahenci, którym brakuje drewna, płyt bądź też akcesoriów meblowych – mówi Krzysztof Rydzewski, Kierownik Sprzedaży Krajowej w „FABA” S.A. – Pomimo tych niedogodności, za nami kolejny bardzo dobry okres, jeśli chodzi o produkcję i sprzedaż. Automatyzacja i robotyzacja produkcji przynosi już wymierne korzyści. Dynamicznemu rozwojowi firmy sprzyja zakup nowych maszyn, w tym maszyn i urządzeń pomiarowych szczególnie nakierowanych na jakość produkowanych wyrobów oraz optymalizację procesów produkcyjnych. Ponadto cały czas staramy się zwiększać zdolności wytwórcze, z jednoczesnym naciskiem na dywersyfikację produkcji.

 

Narzędzia do metalu oraz piły „PREMIUM”

– Kilka lat temu rozpoczęliśmy produkcję narzędzi do metalu, która pozwoliła nam spojrzeć przez inny pryzmat na precyzję wykonania narzędzi. Wspólnie wypracowane doświadczenia w tym aspekcie przenosimy coraz częściej na produkcję narzędzi do obróbki drewna i metalu – dodaje Artur Pęcherzewski. – W ostatnim okresie notujemy również bardzo duży wzrost sprzedaży eksportowej. Otwierają się nie tylko nowe kierunki, ale również ciekawe wyzwania.

 

„Kilka lat temu rozpoczęliśmy produkcję narzędzi do metalu, która pozwoliła nam spojrzeć przez inny pryzmat na precyzję wykonania narzędzi. Wspólnie wypracowane doświadczenia w tym aspekcie przenosimy coraz częściej na produkcję narzędzi do obróbki drewna i metalu”

 

Owocem tego typu działań ze strony dyrektora ds. sprzedaży Rafała Mazurowskiego było wyodrębnienie pił „PREMIUM”. Są to piły o podwyższonym standardzie wykonania.
– Używamy do ich produkcji materiałów najwyższej jakości, ze szczególnym zwróceniem uwagi na kontrolę wykonania na każdym etapie produkcyjnym – zapewnia Artur Pęcherzewski. – Brak jakichkolwiek reklamacji na piły „PREMIUM” utwierdza nas w przekonaniu o prawidłowym kierunku działania. Przenosimy ten standard na coraz to nowe grupy pił, a umożliwia nam to w pełni zautomatyzowana kontrola zaopatrzona w kamery pomiarowe diagnozujące cały proces. Piły sprawdza maszyna, pobierając je i odkładając po weryfikacji na właściwe miejsce. Tylko od zadanych parametrów odbioru zależy jak zakwalifikowana zostanie piła. Sprawdzane jest przede wszystkim bicie osiowe, którego zbyt wysoka wartość wpływa nie tylko na jakość obrabianych materiałów, ale pośrednio na żywotność piły.

 

Frezy nasadzane

Ciekawym asortymentem narzędzi jest produkcja frezów do dużych posuwów, inaczej zwane frezy nasadzane, które stały się marką firmy FABA. Frezy figurujące pod indeksami F46-0205-00SPHX, F46-0204-00SLHX i F46-0203-00WP pracują z dużą prędkością posuwu dochodzącego do 1000 m/min. Realizacja wykonywania takiego typu narzędzi, posiadających sumarycznie dużą masę obrabiających duże płaszczyzny przy wysokich parametrach obróbczych, jest wyzwaniem w tej branży. Wysokowydajna obróbka drewna z posu­wami dochodzącymi do 400 – 500 m/min, przygotowana do obróbki na wysokowy­dajnych liniach automatycznych, również jest niezwykle precyzyjna. Narzędzia o masie do 100 kg wymagają staranności wyważenia dynamicznego zakwalifikowanego w odpowiedniej klasie. Duże posuwy i zmniejszenie wielkości fali po obróbce wymuszają konstruowanie narzędzi o znacznej liczbie ostrzy, a to z kolei determinuje jego dużą średnicę. Dla producentów stwarza to wiele problemów, z którymi nie każda firma jest w stanie sobie poradzić- mówi Tomasz Dąbkowski, Kierownik działu Technologiczno- Konstrukcyjnego Wydziału N1.

 

Zamówienia rozpatrywane indywidualnie

Produkcja frezów, głowic jak i standardowych systemów zamocowań służących wysokowydajnej obróbce drewna odbywa się w Baboszewie. Każde zamówienie jest rozpatrywane indywidualnie, dostosowane jest do uwarunkowań klienta i sytuacji rynkowej.
– Jesteśmy w stanie dobrać narzędzie do materiału, parametrów i warunków panujących podczas obróbki. Wykorzystując zaawansowany park maszynowy, doświadczenie wysokiej klasy konstruktorów i technologów, narzędzia przechodzą wyśrubowaną kontrolę, zaczynając od wywiadu technologicznego, poprzez sposób konstrukcji oraz technologię produkcji. Zapewniamy trwałość narzędzi przez cały okres użytkowania – tłumaczy Artur Pęcherzewski.

 

Standardowe narzędzia dla branży także w ofercie

– Goniąc za nowościami, nie zapominamy o standardowych i najbardziej typowych narzędziach. Taką grupę tworzą narzędzia do formatowania płyt wiórowych i MDF. Są to przede wszystkim głowice formatujące typu GFD-011 z nakładką DIA (PKD) o promieniowym zarysie ostrza z nieregularną podziałką o nowej geometrii układu skrawania i negatywnym kącie natarcia. Gwarantują one bardzo wysoką żywotność przy zachowaniu najwyższej jakości krawędzi obrabianej. Służą one do pracy w układzie współbieżnym głowica/głowica. Wyróżnia je bardzo wysoka strefa ostrzenia. Głowice te nadają się nawet do bardzo małych naddatków, co odpowiada obecnym trendom obróbczym. Nie należy ich jednak stosować do materiałów fornirowanych lub też z okleinami o kruchej charakterystyce ze względu na niedopuszczalne wykruszenia na krawędzi obrabianego asortymentu.

 
Obecnie mamy w ciągłej sprzedaży głowice do szybkich systemów mocowań, na tzw. „fasolki”. Nie jest żadnym problemem dostarczenie ich osadzonych na tulejach Hydro, których od lat jesteśmy producentem. Oferujemy także bardzo szeroką gamę różnego rodzaju tulei Hydro, które mogą być zastosowane do większości maszyn używanych na rynku krajowym. Dysponujemy pełnym zakresem średnic i długości łącznie z nietypowymi, które wykonujemy na zamówienie klienta – tłumaczy Krzysztof Rydzewski.

 
Nierozerwalnie związane z ww. głowicami DIA są frezy z ostrzami diamentowymi z grup FD002 i FD022. Są to narzędzia stosowane jako zacinające (elektropneumatycznie dosuwane do pola pracy) na członach poprzecznych, przed głowicami formatującymi lub jako samodzielne narzędzia formatujące na okleiniarkach. Pełnią również funkcję narzędzi wykańczających, są to przykładowo FD022 – frezy nasadzane z dużym kątem osiowym 54°, które montowane są za głowicami formatującymi w celu uzyskania najwyższej jakości przy maksymalizacji przebiegów. Narzędzia takie coraz częściej mocuje się na tulejach Hydro, minimalizując w znacznym stopniu niedokładności obrabianej powierzchni.

 

Do drewna litego

– Cały czas rozwijając wachlarz innowacyjnych narzędzi nie zapominamy również o produktach do obróbki drewna litego – zapewnia dyrektor. – W naszej najnowszej ofercie pojawiły się także głowice z mocowaniem hydraulicznym typu GP-06H. Jest to nowoczesne rozwiązanie do obróbki zarówno wstępnej, jak i wykańczającej powierzchni płaskich z drewna litego (twardego i miękkiego). Nowa konstrukcja zapewnia zastosowanie dużego kąta natarcia przy większej liczbie zębów dla noży o grubości już od 4 mm, ustawianych precyzyjnie w głowicy za pomocą naciętych rowków. Innowacją opracowaną przez dział konstrukcyjno-technologiczny w „FABA” S.A. jest autorski sposób mocowania noży za pomocą specjalnych gniazd znajdujących się na czole głowicy, gdzie jest łatwiejszy dostęp. Rozwiązanie redukuje liczbę wkrętów zabezpieczających do minimum, dzięki czemu wymiana noży jest błyskawicznie szybka i bezproblemowa.

 

„W naszej najnowszej ofercie pojawiły się także głowice z mocowaniem hydraulicznym typu GP-06H. Jest to nowoczesne rozwiązanie do obróbki zarówno wstępnej, jak i wykańczającej powierzchni płaskich z drewna litego (twardego i miękkiego). Nowa konstrukcja zapewnia zastosowanie dużego kąta natarcia przy większej liczbie zębów dla noży o grubości już od 4 mm, ustawianych precyzyjnie w głowicy za pomocą naciętych rowków.”

 

Atrakcyjne ceny

– Szczególną uwagę należy zwrócić na atrakcyjne ceny zakupu wyrobów FABA, a dodatkowo takich narzędzi, jak: wiertła nieprzelotowe WN-02, WN-31 oraz frezy trzpieniowe THM- 01, THM-16, THM-05 i THM-35 „PREMIUM”, których promocja będzie trwać do końca października – dodaje Artur Pęcherzewski. – Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej. Zapraszamy do najbliższych jednostek handlowych, w których technolodzy i handlowcy FABA udzielą potrzebnych informacji. Ich lokalizację znajdziecie Państwo na stronie www.faba.pl w zakładce KONTAKT. Jesteśmy pewni, że nowe rozwiązania narzędzi i przeprowadzone zmiany w proponowanym asortymencie wpłyną na rozpowszechnienie produktów, ich zasięg i liczbę osób zainteresowanych ofertą naszej firmy.

Kurier Drzewny

Piła „PREMIUM” PI-521VS. Fot. „FABA” S.A.

Kurier Drzewny

Lutowany frez nasadzany z mocowaniem Hydro. Fot. „FABA” S.A.

 

Zapisz się do Newslettera!

Na podany przez Ciebie adres e-mail będziemy wysyłać informacje o nowo wydanym numerze "Kuriera Drzewnego", nowych artykułach oraz o nowo dodanych ogłoszeniach

   

Tak, wysyłaj mi swój Newsletter! (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).

Kontynuuj czytanie

Technika, technologie, nowości

Nowa generacja bezpieczeństwa

Felder na targach DREMA

Dodane:

/

Kurier Drzewny
Aktywacja systemu odbywa się za pomocą odpychania elektromagnetycznego i nie powoduje uszkodzeń agregatów czy tarcz. Dlatego kilka sekund później można ponownie wrócić do pracy, nie powodując żadnych przestojów. Fot. Aleksandra Lamek

Stres, nieuwaga, pośpiech – to tylko niektóre z czynników przyczyniających się do tragicznych w skutkach wypadków, które zdarzają się w zakładach stolarskich. Aby je zminimalizować, Felder Group opatentował innowacyjne rozwiązanie, które nagrodzono Złotym Medalem na tegorocznych targach DREMA.

 
Każdy przedsiębiorca zajmujący się szeroko pojętą obróbką drewna doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak istotna jest kwestia zapewnienia bezpieczeństwa podczas pracy na pilarkach. Czasami wystarczy zaledwie ułamek sekundy, chwila rozproszonej uwagi i brak koncentracji, by doszło do wypadku. Dlatego właśnie powstał PCS, czyli Preventive Contact System – rozwiązanie, które skutecznie chroni dłonie przed zranieniem.

 

Precyzyjny i skuteczny

Wszystkie nowoczesne pilarki stołowe oraz formatowe, zgodnie z obowiązującymi przepisami DGUV (Niemieckiego Zakładu Ubezpieczenia Wypadkowego), muszą być wyposażone w standardowe urządzenia zabezpieczające, takie jak klin rozszczepiający i osłona górna tarczy piły. Od kilku lat dostępne jest ponadto rozwiązanie techniczne, które poprzez błyskawicznie działającą blokadę tarczy piły skutecznie zapobiega obrażeniom ciętym, jednocześnie powodując przy tym uszkodzenie tarczy piły i agregatu pilarki. Powstające przez to koszty naprawy to cena, którą trzeba zapłacić za ochronę przed utratą palców. Innowacja od Felder Group radykalnie zmienia ten stan rzeczy.
– PCS został zaprojektowany w wyjątkowo precyzyjny, a jednocześnie skuteczny sposób – mówi Rafał Szandecki z Felder Group. – Na targach DREMA zaprezentowaliśmy to rozwiązanie w pilarce formatowej Kappa 550 z serii Format4. PCS chroni operatorów tej maszyny przed nieszczęśliwymi wypadkami, chowając tarczę piły w dół w ciągu milisekund, gdy system wykryje w pobliżu tkankę ludzką. Warto podkreślić, że nie ma tu zewnętrznych czujników, które mogłyby się zabrudzić, np. pyłem lub zostać uszkodzone. Wewnątrz maszyny jest się czujnik zbliżeniowo-pojemnościowy tworzący pole pojemnościowe wokół tarczy.

 

Bez uszkodzeń maszyny i przestojów

Aktywacja systemu odbywa się za pomocą odpychania elektromagnetycznego i nie powoduje uszkodzeń agregatów czy tarcz. Dlatego kilka sekund później można ponownie wrócić do pracy, nie powodując żadnych przestojów. Co bardzo ważne, PCS jest kompatybilny z wszystkimi rodzajami pił, bez względu na materiał, z których zostały wykonane czy liczbę zębów.
Podczas pokazów PCS na targach DREMA tłumy odwiedzających chciały zapoznać się zaletami tego rozwiązania.
– Każdy z nas chciałby być bezpieczny w pracy, więc nic dziwnego, że osoby związane z branżą drzewną poszukują sposobów na zapobieganie wypadkom. Rutyna, pośpiech czy brak doświadczenia w pracy na pilarce to tylko niektóre z przyczyn nieszczęść, jakie wciąż zdarzają się w zakładach stolarskich. PCS w każdej potencjalnie niebezpiecznej sytuacji aktywuje się błyskawicznie i niezawodnie, chroniąc zdrowie, a często i życie pracowników – podsumowuje Rafał Szandecki.

Kurier Drzewny

Na targach DREMA rozwiązanie PCS zaprezentowano w pilarce formatowej Kappa 550 z serii Format4. Fot. Aleksandra Lamek

Kurier Drzewny

PCS został w tym roku nagrodzony Złotym Medalem. Fot. Aleksandra Lamek

 

Zapisz się do Newslettera!

Na podany przez Ciebie adres e-mail będziemy wysyłać informacje o nowo wydanym numerze "Kuriera Drzewnego", nowych artykułach oraz o nowo dodanych ogłoszeniach

   

Tak, wysyłaj mi swój Newsletter! (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).

Kontynuuj czytanie

Galeria

Oszczędniej, szybciej i wydajniej

Inwestycja w wydajność w tartaku Dalekie

Dodane:

/

Kurier Drzewny
Piły stosowane w zakładzie przekładają się na wysoką jakość cięcia. Fot. KD MEDIA

Przeprowadzona w tartaku Jerzego Abramczyka inwestycja w pilarkę Combimes-BNK marki EWD pozwoliła na usprawnienie produkcji, zwiększenie wydajności oraz oszczędność surowca. Za sprawą tego urządzenia udało się wyeliminować wielopiłę i obrzynarkę. Jak informuje właściciel zakładu, teraz za pomocą jednej maszyny można rozpuszczać pryzmy i obrzynać deski boczne, a pomimo zmieniającego się rynku bez problemu można dostosowywać się do nowych potrzeb odbiorców.

 

Kurier Drzewny

Od lewej: Horst Hermas, inżynier sprzedaży i planowania z firmy EWD, Karolina Szymańska, córka właściciela zakładu, Mateusz Szymański, zięć właściciela oraz Jerzy Abramczyk, właściciel. Fot. KD MEDIA

Poszukiwanie usprawnień

– Działalność zaczęliśmy w 1994 roku. Nasza siedziba mieści się w Wólce Folwark. Zakład został zbudowany przez nas od podstaw, w szczerym polu. W 2011 roku zakupiliśmy od Mazowieckiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego kolejny tartak – w Dalekim, w Puszczy Białej. Ten zakład ma obecnie 102 lata i jest jednym z większych tartaków na Mazowszu. W latach 70. pracowało tu około 350 osób. Odziedziczyliśmy także sprzęt, który tu był stosowany, w tym dwa traki pionowe ramowe. Tartak był przeznaczony pod przerób drewna wielkowymiarowego. Wydajność nie była taka, jakiej oczekiwaliśmy i dlatego poszukiwaliśmy rozwiązań związanych z usprawnieniem i polepszeniem pracy – mówi Jerzy Abramczyk, właściciel tartaku.

 

Na drodze do innowacji

Po kilku latach, Jerzy Abramczyk, dzięki pomocy Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego, odwiedził kilkanaście tartaków w Europie i po zapoznaniu się z różnymi rozwiązaniami zaczął prowadzić rozmowy z kilkoma dostawcami sprzętu, głównie z firmą EWD.
– Ten producent maszyn zaprezentował nam kilka tartaków na terenie Niemiec. Były to zakłady o dużych przerobach – od 25 do 200 tysięcy metrów. Na jednym z wyjazdów zobaczyliśmy kilka ciekawych rozwiązań, m.in. wieloczynnościową maszynę, która zarówno obrzyna deski boczne, jak i rozpuszcza pryzmę. Przykuło to moją uwagę i zdecydowaliśmy, że chcemy iść właśnie w tym kierunku – dodaje Jerzy Abramczyk.
W 2015 roku właściciel tartaku zaczął prowadzić rozmowy z EWD.
– Udało nam się sfinalizować ten kontrakt w 2017 roku – dodaje Mateusz Szymański, zięć właściciela tartaku. – Ogłosiliśmy przetarg i wybraliśmy tę firmę jako dostawcę pożądanego urządzenia.

 

Nowa hala i nowe urządzenia

W 2018 roku rozpoczęła się budowa w ramach tej inwestycji, która obejmowała halę wraz z wyposażeniem maszynowym.
– W naszym zakładzie zamontowaliśmy obrzynarkę Combimes-BNK marki EWD, a następnie, przy współpracy z dostawcą urządzenia, ustaliliśmy, że w przypadku reszty podajników i sortowni skorzystamy z polskich producentów – wyjaśnia Karolina Szymańska, córka właściciela. – W drugim przetargu do dostarczenia wyposażenia dodatkowego wybraliśmy firmę Madrew sp. z o.o. ze Szczecinka, która zamontowała wszystkie podajniki i przenośniki oraz sortownie. W sumie budowa całej inwestycji trwała około pół roku.
– Była to bardzo duża inwestycja, dostarczono do nas około 50 ciężarówek maszyn wraz z halą – dodaje Jerzy Abramczyk.
W efekcie istniejący tartak z dwoma trakami pionowymi został przeorganizowany tak, że obie pilarki pracują jako pryzmujące. Przetarty materiał (pryzmy i deski boczne) trafia na obrzynarkę EWD, która obrzyna deski i rozpuszcza pryzmy. Pozwoliło to wyeliminować stanowisko do ręcznego cięcia desek i obsługi obrzynarki, a zatem pozwoliło zaoszczędzić pracę oraz czas produkcji.

 

Zwiększenie wydajności

Uruchomienie nowej inwestycji miało miejsce w czerwcu 2018 roku.
– Udało nam się usprawnić całą pracę – mówi Mateusz Szymański. – Obecnie w zakładzie pracują dwie pilarki ramowe. Traki bydgoskie rozcinają kłody na pryzmy i deski boczne, a następnie obrzynarka Combimes-BNK rozpiłowuje pryzmy i obrzyna deski boczne. Z obrzynarki tarcica trafia na sortownię wzdłużną, gdzie dzielona jest na materiał boczny i główny. To usprawniło naszą produkcję oraz zwiększyło wydajność.
Tartak Jerzego Abramczyka przerabia drewno kłodowane o długości od 2,5 do 6 metrów. Jest to głównie surowiec sosnowy, lokalny, pochodzący z Puszczy Białej. Zakład produkuje wyroby strugane, kantówkę w klasie C24 (sortowanie wytrzymałościowe odbywa się metodą maszynową), a także tarcicę, deskę elewacyjną i szalunkową oraz podłogi, deski i tarasy.
– Dzięki tej inwestycji zwiększyliśmy przerób drewna wielkowymiarowego. Obecnie w tym tartaku przerabiamy 30 tysięcy metrów sześciennych surowca – wyjaśnia właściciel tartaku. – Dwukrotnie zwiększyła się nasza wydajność i wszystko zostało zautomatyzowane. Wcześniej pierwszy trak pryzmował, a drugi rozpuszczał pryzmę. Natomiast obecnie oba traki jednocześnie pryzmują. Jesteśmy zadowoleni z tej inwestycji. Za sprawą jednej maszyny uzyskaliśmy pożądany efekt dla zakładu o ówczesnym przerobie do 30 tysięcy.

 

Duża elastyczność

– Ogromną zaletą pilarki jej szeroki zakres pracy. Maszyna rozpiłowuje materiał od 18 do 225 mm – tłumaczy córka właściciela. – Dla nas jest bardzo ważne to, że nie musimy się nastawiać tylko na dużych kontrahentów i duże wymiary, ale w ciągu dnia możemy szybko przestawić się na nowe zadania. Możemy nawet ciąć kilka wymiarów jednocześnie. W program operacyjny możemy wgrać różne szerokości i to dodatkowo optymalizuje całe cięcie. Zastosowane tutaj pływające piły obetną to, co będzie optymalne do wycięcia. Maszyna ma rozbudowany program, który ułatwia i wykorzystuje materiał oraz cały dostępny surowiec – jest to ogromną zaletą.

Firma EWD oferuje program eWood, którego zadaniem jest usprawnienie pracy w całym zakładzie. To autorskie oprogramowanie komputerowe pozwala na ilościową i jakościową optymalizację przetarcia. Użytkownik może zarządzać schematami przetarcia oraz tworzyć nowe, jak również uzyskiwać tabele kalkulacyjne, nadzorować stan techniczny komponentów, a nawet tworzyć statystyki produkcyjne.
– Oprogramowanie sprawdza nam się doskonale. Jest bardzo intuicyjne i proste w obsłudze oraz programowaniu. Jeśli potrzeba pomocy i interwencji, to kontaktujemy się telefonicznie z dostawcą, a serwisanci bezpośrednio łączą się z komputerem. Oprogramowanie jest naprawdę godne polecenia – dodaje Karolina Szymańska.
– Dziś już nie trzeba przestawiać maszyn za pomocą kluczy tylko wszystko odbywa się zza biurka i z dużych odległości. Nie ma znaczenia lokalizacja, możemy być nawet w innym kraju – zapewnia Jerzy Abramczyk. – U nas wszystko programowane jest z biura.

 

Inwestycja odpowiada na aktualne potrzeby

Obecnie tartak Abramczyk eksportuje 50 procent swojej produkcji.
– Kiedyś produkowaliśmy więcej podkładów kolejowych, potem zaczęliśmy wytwarzać kantówkę konstrukcyjną, która wysyłana jest do Niemiec – wyjaśnia Mateusz Szymański. – Z zakładu w Dalekim min. 70 procent produkcji trafia na eksport. W Polsce zostaje materiał na deskę elewacyjną i szalunkową. Co istotne – od 2015 roku, kiedy podejmowaliśmy pierwszy wybór o tej maszynie, rynek się zmienił, ale dzięki temu urządzeniu możemy produkować to, co chcemy i uzyskiwać doskonałe rezultaty, niezależnie od zmieniających się trendów.
– Zmieniające się rynki nie są nam już straszne. Na tej maszynie możemy dostosowywać się do potrzeb klientów. W 2018 roku rynek wyrobów struganych był trochę inny, w ostatnim czasie także się zmienił. Za sprawą tego urządzenia możemy w szybkim czasie przestawić się na określone wymiary i ilość pracy – dodaje Jerzy Abramczyk.

 

Od kłody po gotowy produkt

W tartaku Jerzego Abramczyka przecierane jest drewno kłodowane – dotyczy to 90 procent produkcji.
– Dostarczone do nas drewno trafia na wózek sortujący Baljer&Zembrod, który rozsortowuje je na poszczególne grubości – tłumaczy wyjaśnia właściciel. – Co ważne, dzięki inwestycji w Combimes-BNK nie musimy dobierać grubości tak dokładnie, bo maszyna sobie z tym i tak poradzi. Następnie drewno trafia na stół podawczy, gdzie przechodzi przez korowarkę, która oczyszcza materiał. W dalszej obróbce otrzymujemy odpady boczne pozbawione kory. To tu powstają zrębki papiernicze i kora do ogrodów. Po korowaniu drewno trafia na dwa traki pionowe bydgoskie, gdzie jest rozpiłowywane na deski boczne i pryzmy. Następnie za sprawą dwóch podajników – przenośników poprzecznych, umieszczonych jeden nad drugim, deska boczna i pryzma oddzielnie przenoszone są na obrzynarkę Combimes-BNK. Na dolnym poziomie transportowana jest deska boczna, a na górnym pryzma. Obrzynarka ma to do siebie, że pozwala operatorowi reagować zależnie od sytuacji, np. jeśli podczas rozpuszczania pryzm podawanych na stół manipulacyjno-pomiarowy obrzynarki z górnego przenośnika zapełni się deskami bocznymi dolny przenośnik, to wtedy operator wyłącza napęd przenośnika z pryzmami i uruchamia przenośnik dolny podający deski boczne na stół manipulacyjno-pomiarowy przed obrzynarką. Następnie materiał główny trafia do sortowni głównej, a materiał boczny na sortownię wzdłużną. Z sortowni drewno przekazujemy do suszarni, a potem trafia z powrotem na halę – na struganie. Produkujemy dużo drewna suchego. Sortujemy je odpowiednio i wytwarzamy tarcicę C24 oraz różnego rodzaju galanterię struganą, ogrodową, szalówki i podłogi ryflowane. Jeśli klient sobie tego życzy, to dodatkowo oferujemy impregnację ciśnieniową.

 

Z dbałości o surowiec

Combimes-BNK pozwala przecinać materiał od 18 do 225 mm z prędkością do 180 m/min.
– Drewno musi być proste, żeby uzyskać te wydajności, ale na tej maszynie mamy także możliwość przycięcia jeśli na surowcu występuje krzywizna -dodaje Jerzy Abramczyk. – Przy krzywiznach operator musi zrobić kilka czynności więcej, wiec wydajność jest nieco mniejsza, ale taka operacja też jest możliwa.
– Bardzo ważna jest tu sama optymalizacja, nic się nie marnuje. Maszyna sprawia, że lepiej można wykorzystać drewno – dodaje Karolina Szymańska. – Jeśli program uzna, że nie uda się wyciąć zadanego materiału, to sam proponuje wycięcie innego, który można będzie jeszcze pełnowartościowo sprzedać. Dzięki temu nic nie idzie w odpad. Otrzymujemy cieńszy materiał niż chcieliśmy, ale możemy ciągle go sprzedać. Wcześniej, gdy pojawiał się odpad, to trafiał na tzw. „4 klasę” i to od razu oznaczało sprzedaż za niższą cenę.

 

Maszyna warta polecenia

– Przez wyjazdy i podpatrzenie pracy Combimes-BNK w innych zakładach zauważyłem, że jest to maszyna warta polecenia szczególnie dla tartaku, który przerabia 25 – 30 tys. metrów sześciennych drewna – dodaje Jerzy Abramczyk. – Ogromną zaletą tego urządzenia jest możliwość wyeliminowania wielopiły i obrzynarki. Za pomocą jednej maszyny obrabiamy wszystko. Możemy też powiedzieć, że zainwestowalibyśmy w to urządzenie jeszcze raz. Polegamy na doświadczeniu firmy EWD.
– Cenimy sobie współpracę z Tartakiem Abramczyk – oznajmia Horst Hermas, inżynier sprzedaży i planowania z firmy EWD. – Mamy w siedzibie dwóch pracowników mówiących w języku polskim, dlatego kontakty dla obu stron są bardzo łatwe i bezproblemowe. Zaletą całej kooperacji jest wspomniana już możliwość zdalnej integracji w maszynę.

 

W kierunku dalszych inwestycji

Tartak Jerzego Abramczyka nie zatrzymuje się w miejscu i planuje dalsze inwestycje.
– Inwestujemy w naszym pierwszym zakładzie w Wólce w zakresie przerobu drewna średniowymiarowego. Jesteśmy w trakcie projektu i budowy nowej hali, nowej suszarni oraz nowej kotłowni. Mamy zamówione kolejne maszyny, które mają usprawnić prace wykonywane ręcznie. Dążymy do tego, aby bardziej się rozwijać i automatyzować – podsumowuje właściciel tartaku.

 

Kurier Drzewny

Schemat linii EWD w tartaku. Fot. EWD

 

Zapisz się do Newslettera!

Na podany przez Ciebie adres e-mail będziemy wysyłać informacje o nowo wydanym numerze "Kuriera Drzewnego", nowych artykułach oraz o nowo dodanych ogłoszeniach

   

Tak, wysyłaj mi swój Newsletter! (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).

Kontynuuj czytanie
Reklama

Popularne w tym miesiącu

Zapisz się do Newslettera!

Wysyłaj mi Newsletter (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).

 

Zapisz się do Newslettera!

Na podany przez Ciebie adres e-mail będziemy wysyłać informacje o nowo wydanym numerze "Kuriera Drzewnego", nowych artykułach oraz o nowo dodanych ogłoszeniach

   

Tak, wysyłaj mi swój Newsletter! (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).