Connect with us

Technika i technologie

Nowy obracak chroni przed kaleczeniem kłody

Rozwiązania dla tartaków

Kurier Drzewny. Magazyn Drzewny i Meblarski

Dodane:

Artiglio

W trakcie targów LIGNA firma Artiglio zaprezentowała swoją gamę urządzeń dla przemysłu tartacznego. Ich solidna konstrukcja i nowoczesna technologia sprawiają, że są one nieocenionymi pomocnikami w zakładach drzewnych różnej wielkości. O włoskiej myśli technicznej opowiada Zdzisław Orlewski z firmy Janpol, dystrybuującej urządzenia Artiglio na terenie Polski.

Alicja Bagnucka: Czym wyróżniają się rozwiązania Artiglio prezentowane w tym roku na LIGNIE?
Zdzisław Orlewski: Należy przede wszystkim wspomnieć o wózku, który jest w pełni hydrauliczny. Maszyny napędzane są z silnika głównego. Urządzenia wyposażono w zawory proporcjonalne, którymi zarządza komputer. Wózek pochylony jest pod kątem 17 stopni, co ułatwia odprowadzanie urobku. Dzięki temu deski z wózka spadają bardzo łagodnie, a to z kolei gwarantuje brak pęknięć. Pamiętajmy o tym, że ucięta deska przewrócona gwałtownie jest bardzo podatna na wszelkie uszkodzenia.

Alicja Bagnucka: Na stoisku widzieliśmy także rozwiązanie dla dużych przedsiębiorstw, proszę powiedzieć, czym ono się charakteryzuje?
Zdzisław Orlewski: Owszem, w trakcie targów LIGNA można było zobaczyć na ekspozycji model 1600, który przystosowany jest do cięcia do przodu i tyłu. Urządzenie posiada specjalny układ wózków, dzięki czemu nie występują puste przebiegi. Jest to rozwiązanie dedykowane bardzo dużym przedsiębiorcom, których przetarcie wynosi ok. 100 kubików na zmianę. Technologia dostępna jest z kanterem, który także jest pochylony. Wszystkie ruchy kantera napędzane są hydraulicznie. Nie ma dodatkowych silników czy dodatkowych pomp. Wszystkim zarządza jedna duża pompa zamontowana na głównym silniku, która napędza zarówno wózek, jak też odpowiada za manipulowanie kanterem, wózkiem oraz obracanie. Ta uproszczona konstrukcja powstała z potrzeby zapewnienia większej wygody klientowi, a to przekłada się także na łatwiejszą konserwację oraz mniejszą awaryjność samego urządzenia. Taka instalacja pracuje już w Niemczech oraz Austrii, jak również we Włoszech. W Polsce rozwiązań tego typu jeszcze nie ma. W ostatnich latach powstały dwie linie z wózkiem hydraulicznym, ale prostym.

Alicja Bagnucka: Czy zakup od włoskiego producenta oznacza dla polskiego odbiorcy barierę językową?
Zdzisław Orlewski: Pomagamy klientom. Jeżeli mają jakiś problem z maszyną, to zawsze mogą do nas zadzwonić, a my kontaktujemy się bezpośrednio z producentem we Włoszech i umożliwiamy proste oraz skuteczne rozwiązanie danego problemu. Operatorzy mają obecnie także możliwość podłączenia maszyny pod kamerę, dzięki czemu jest ona bezpośrednio diagnozowana przez dział techniczny. To sprawia, że można w łatwy sposób zdiagnozować między innymi usterki elektroniczne, jak błędy programu. Takie problemy można rozwiązać błyskawicznie przez Internet. Eliminuje to potrzebę jeżdżenia, czekania i przestojów maszyny.

Alicja Bagnucka: Co cechuje maszyny marki Artiglio?
Zdzisław Orlewski: Naszym zdaniem, solidność i technologia tych urządzeń mówią same za siebie. Wcześniej współpracowaliśmy z inną firmą i dostrzegamy znaczną różnicę. Artiglio cechuje się bardzo dobrymi maszynami o wysokiej jakości. Wszystkie urządzenia wykonywane są pod konkretne potrzeby odbiorcy. Jestem tartacznikiem z bardzo długim stażem, więc z łatwością obserwuję oraz oceniam, co potencjalnie potrzebowałby nabywca tych urządzeń. Dzięki temu wiem, co go zadowoli, a co stanowić może dla niego problem. Tym, co najbardziej boli każdego tartacznika są różne awarie. Wiążą się one np. z przestojami. Kolejną sprawą jest to, że on potrzebuje maszyny uniwersalnej. Szczególnie, jeżeli produkuje wyroby ze szlachetnego drewna, a nie tylko deski paletowe.

Alicja Bagnucka: Jakie z rozwiązań Artiglio są szczególnie warte uwagi?
Zdzisław Orlewski: Maszyny posiadają system wspomagający operatora, skanujący każdą kłodę i wprowadzający ją do ewidencji, dzięki czemu właściciel może mieć kompletną listę oraz kontrolę nad wszystkimi elementami procesu produkcji. Dzięki tej pomocy cięcie ustawiane jest optymalnie, tak żeby nie było zbyt dużo okrajów, jak również aby nie zabrakło materiału do tak zwanej ostatniej deski. System sprawia, że eliminuje się powstanie błędu oraz ułatwia pracę operatorowi. Jest to duże ułatwienie również dlatego, że w tym momencie operatorem maszyny może być osoba, która jest nieco mniej wykwalifikowana. To może być pomocne, ponieważ obecnie mamy bardzo duży problem z pracownikami na rynku. Operator musi być jedynie sprawny manualnie oraz umieć odczytywać dane z komputera.
Operator wywołuje tylko program, decydując na jaką szerokość będzie chciał deskę, a system optymalizuje wszystko samodzielnie. Jeśli chce on wprowadzić jakąś zmianę, może to zrobić, ale ciągle nad wszystkim czuwa system i w razie potencjalnego błędu poinformuje o tym pracownika.

Alicja Bagnucka: Wspomniał Pan, że maszyny Artiglio to rozwiązania uniwersalne. Dlaczego?
Zdzisław Orlewski: Liczba kolumn oraz możliwości ich niezależnej manipulacji sprawiają, że jeżeli operator pracuje na krótkich kłodach, to wystarczą mu jedynie dwie kolumny, a jedną – zapasową – można wstawić na „parking” na końcu torowiska. Jedna kolumna waży aż 4,5 tony, więc jeżeli przestajemy używać i ciągnąć element o takiej wadze, to uzyskujemy mniejsze zużycie prądu oraz maszyny, ponieważ jedna kolumna nie jest w ogóle eksploatowana.
Ten modułowy, opatentowany system sprawia, że można klientowi zaproponować dokładnie to, czego chce. Odbiorca  może wybierać pomiędzy rozwiązaniami 2+1, 2+2+1 i 2+1+1.
Podczas przygotowania i wyboru najlepszej technologii dla kontrahenta, pytamy go, na przykład, jakiej długości kłód drewna tnie on najwięcej. W zależności od podanego wymiaru, dostosowujemy dwie kolumny maszyny jako stałe, a następnie dodatkową trzecią z możliwością dowolnego dostawienia. Dla klienta bardzo ważne jest to, że może za pomocą tej technologii ciąć bardzo różne rodzaje oraz wymiary drewna.
W maszynach Artiglio przez zastosowanie hydrauliki nie występuje tak zwany błąd zużyciowy, jak poluzowanie łańcuchów, zużycie zębatek czy też innych elementów ślizgowych.
Urządzenia cechują się nowinkami i ulepszeniami. W nowych modelach tak zastosowano siłę nacisku haka, aby nie wbijał się za mocno w materiał. W urządzeniach wprowadzono również specjalną dźwignię do obrotu przecinanej kłody na wózku. Dzięki czemu wyeliminowano kaleczenie drewna.

Alicja Bagnucka: Dziękuję za rozmowę.

Kurier Drzewny - ogólnopolski miesięcznik branży drzewnej, meblarskiej i leśnej. Jesteśmy obecni na rynku wydawniczym od 2008 roku. Nasza gazeta ukazuje się w nakładzie 20 000 egz. KONTAKT: kontakt@kurierdrzewny.eu

Czytaj dalej
Reklama
Kliknij aby skomentować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze