Connect with us


Technika, technologie, nowości

Automatyzacja w traku pozwala zaoszczędzić pracę nawet dwóch osób

AMIX na targach DREMA

Dodane:

/

Kurier Drzewny
Na stoisku zaprezentowano również pilarko-łuparkę ŁP 450 skierowaną do producentów drewna kominkowego i opałowego, pracujących w trybie ciągłym. Fot. Alicja Bagnucka


W trakcie targów DREMA na stoisku firmy AMIX można było zobaczyć nowy trak PT 100 wyposażony w automatyczny rozładunek. Odwiedzający mogli także na żywo przyjrzeć się pilarko-łuparce ŁP 450 oraz ostrzarce do pił.

 
– W trakcie targów DREMA na stoisku zaprezentowaliśmy trak PT 100 z nową opcją rozładunku ciętego elementu. Jest to nowość wprowadzana przez nas dopiero do sprzedaży. Pilarka powstała na bazie poprzedniej wersji; wszystkie elementy oraz hydraulika są te same. Różnicą jest tylko automatyczny rozładunek, który odbywa się poprzez zsunięcie na dodatkowy podajnik. Dzięki zastosowaniu tej funkcji można zaoszczędzić pracę jednego lub dwóch osób, w zależności od tego, jak ten trak jest ustawiony w danym tartaku. Wymagany jest jedynie pracownik do obsługi urządzenia oraz dalsza osoba, która po automatycznym zsunięciu elementów będzie je układała w sztaple lub na paletach albo przekaże je na kolejną obróbkę, np. do linii obrzynania. Pilarka jest bardzo wydajna. Sprawdzi się nawet w dużych zakładach, gdzie może przerabiać większe ilości drewna. Ten model sprzedajemy także mniejszym tartakom, które z powodzeniem z niego korzystają. Długość maszyny dopasowujemy do konkretnych potrzeb odbiorcy urządzenia. Standardowa rama ma wielkość 6 metrów i można ją przedłużać o kolejne 3, 6 i jeszcze dalej – informuje Piotr Wieczorek, właściciel firmy AMIX.

 

Maszyny do drewna kominkowego, palet oraz ostrzarka

– Na stoisku zaprezentowaliśmy również pilarko-łuparkę ŁP 450 skierowaną do producentów drewna kominkowego i opałowego, pracujących w trybie ciągłym. Są to profesjonalne maszyny, które doskonale sprawdzają się w profilowanej, pełnowymiarowej produkcji materiału opałowego. Odwiedzający nasze stoisko byli zainteresowani przede wszystkim trakami taśmowymi. Dużym powodzeniem cieszyły się także wspomniana łuparka oraz oferowane przez nas maszyny do produkcji palet, których nie pokazaliśmy na stoisku. Jednak odwiedzający zadawali konkretne pytania o te właśnie urządzenia. Przedstawiliśmy również ostrzarkę do pił taśmowych, która jest nieodzownym elementem wyposażenia zakładów drzewnych – informuje właściciel firmy.

Kurier Drzewny

Ostrzarka do pił taśmowych marki AMIX. Fot. Alicja Bagnucka

Kurier Drzewny

Pilarka jest bardzo wydajna. Sprawdzi się nawet w dużych zakładach, gdzie może przerabiać większe ilości drewna. Fot. Alicja Bagnucka

Kurier Drzewny

"Kurier Drzewny" Miesięcznik branży drzewnej, meblarskiej i leśnej. Jesteśmy obecni na rynku wydawniczym od 2008 roku. KONTAKT z nami: kontakt@kurierdrzewny.eu. Przeglądaj wydania Online: E-wydania. Reklamuj się u nas: Oferta www. Reklama w wydaniu drukowanym: Oferta. Artykuły w Kurierze Drzewnym: Artykuły.

Czytaj dalej
Reklama
Kliknij aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Technika, technologie, nowości

EKO-niezależność energetyczna branży drzewnej

Zielony Ład

Dodane:

/

Nadal trwają kontrowersje dotyczące zasad i założeń pakietu inicjatyw politycznych wytyczających drogę transformacji ekologicznej i osiągnięcie neutralności klimatycznej Europy pod hasłem Zielonego Ładu. Według założeń Komisji Europejskiej Unia Europejska do 2050 roku ma stać się neutralną klimatycznie. Koszty transformacji mają rozkładać się równomiernie a żadna grupa społeczna czy zawodowa nie może ponosić nadmiernych kosztów. Rząd przewiduje zaangażowanie w transformacje 28 mld euro, co stanowi około 47% KPO.

Za co i kiedy wdrażać „Zielony Ład”

Inwestycje firm w budowanie gospodarki o obiegu zamkniętym, czy w skracanie łańcuchów dostaw wspomagać mają środki dostępne do aplikacji w drugiej połowie 2024 roku, co realnie pozwoli je wydatkować przez firmy od 2026-2027 roku. Inwestycje takie mają nieco dłuższy cykl realizacji, wdrożenia i uruchomienia niż cykle inwestycyjne związane z automatyzacją. Zakładając optymistycznie ten cykl wyniesie około 5 lat. Tak wiec, można złożyć rozpoczęcie uzyskiwania efektów po 2030 roku. Według najnowszej propozycji Komisji Europejskiej cel pośredni, czyli osiągnięcie 90 % neutralności klimatycznej do 2040 roku wydaje się być zbyt optymistyczny i o małym prawdopodobieństwie wykonalności, gdyż nie wszystkie przedsiębiorstwa z przyczyn finansowych, organizacyjnych i innych, rozpoczną inwestycje jednocześnie. Samo odniesienie się neutralności klimatycznej 90% do poziomu emisji CO2 z 1990 roku nie zmienia faktu, że pozostają inne grupy związków, pierwiastków, substancji do wyeliminowania, które są używane np. do produkcji paneli fotowoltaicznych czy wiatraków. Skupianie się tylko na CO2 jako głównym zagrożeniu rozmywa obraz zagrożeń klimatycznych. Ponadto pośpieszne realizowanie tzw. Europejskiego Zielonego Ładu w Europie bez realnych podobnych i zsynchronizowanych działań pozostałych państw może doprowadzić do spowolnienia gospodarki.

Moderowana konsultacja dziennikarskiego badania fokusowego

Redakcja EURACTIV.pl zorganizowała webinar na temat Europejskiego Zielonego Ładu w Europie. Do dyskusji nt. jego wpływu na polską i unijną gospodarkę zaproszeni zostali: dyrektorka UNEP-GRID Warszawa Maria Andrzejewska, dyrektorka generalna BASF Polska Katarzyna Byczkowska, wiceminister funduszy i polityki regionalnej Konrad Wojnarowski, zastępca Stałego Przedstawiciela Polski przy UE ambasadora Arkadiusz Pluciński, doradca europosła Jerzego Buzka Ryszard Pawlik, doradca europosła Adama Jarubasa Łukasz Wilkosz. Uczestnicy dyskutowali o tym, jak winna się zmieniać realizacja zielonego ładu, aby był on bardziej akceptowalny dla gospodarki i społeczeństwa i jak utrzymać konkurencyjność unijnej gospodarki przy obniżaniu jej emisyjności i zachowaniu bezpieczeństwa surowcowego. Jeden z uczestników, doradca europosła Jerzego Buzka pan Ryszard Pawlik podkreślił, że wzrost gospodarczy i zielone miejsca pracy są w DNA „Zielonego Ładu”. Zaakcentował on istotność specjalnego cła węglowego CBAM do nakładania na sprowadzane spoza UE produkty, które wytworzono przy dużej emisji CO2 (na przykład na stal i cement).

Samo odniesienie się neutralności klimatycznej 90% do poziomu emisji CO2 z 1990 roku nie zmienia faktu, że pozostają inne grupy związków, pierwiastków, odpadów do wyeliminowania, które są używane np. do produkcji paneli fotowoltaicznych czy wiatraków, których koszt technologii skutecznej utylizacji przekracza ich wartość. Skupianie się tylko na CO2 jako głównym zagrożeniu rozmywa obraz zagrożeń klimatycznych. Ponadto pośpieszne realizowanie tzw. Europejskiego Zielonego Ładu w Europie bez realnych podobnych i zsynchronizowanych działań pozostałych państw może doprowadzić do spowolnienia gospodarki.

Jak osiągnąć cel – drogowskaz i precyzowanie realności założeń wykonalności

Transformowanie gospodarki wymaga dużego przyśpieszenia inwestycji
przemysłowych a to z koli wywoła kilkukrotny wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną. Tylko zgodne działania wszystkich państw świata może dać sensowne rozwiązania, bo bez nich samo ograniczanie się Europy spowoduje jej zubożenie i kryzys gospodarczy a w innych państwach natomiast możliwy będzie wzrost. Dlatego potrzebujemy kompleksowej strategii energetycznej UE, która będzie solidarnie wspierała inwestycje w zieloną energię w mniej zamożnych państwach UE w tym również w Polsce. Zdaniem Katarzyny Byczkowskiej największym wyzwaniem związanym z Europejskim Zielonym Ładem, jakie stoi przed przemysłem europejskim i polskim jest „dostęp do dużej ilości, konkurencyjnej, zielonej energii, którego teraz brakuje”. Ale dostęp ten to również rozbudowa sieci energetycznych ich unowocześnianie oraz budowa buforów energetycznych i magazynów energii, jak również znoszenie barier organizacyjnych i prawnych, by dostęp do finansowania OZE nie stanowił jednej z kluczowych barier rozwoju i paradoksalnych sytuacji m.in. takich jak te z ostatnich lat , gdzie pomimo iż odnawialne źródła wyprodukowały 27 proc. energii elektrycznej konieczne było kilkukrotne odłączanie instalacji fotowoltaicznych i farm wiatrowych. I to ze względu na „zbyt dużą produkcję zielonej energii”. Dlatego, by paradoksom zapobiec, należy redukować bariery i tworzyć prawo bardziej zachęcające do inwestowania w sieci przesyłowe i magazyny energii OZE”.

Kolejnym problemem jest fakt, iż przemysł chemiczny jest przemysłem najbardziej energochłonnym, wyprzedzającym pod tym względem przemysł metalurgiczny, który z kolei zużywa połowę energii, jakiej potrzebuje przemysł chemiczny. Ujmując do tego zużycie energii elektrycznej na szeroko rozumiany transport i budownictwo otrzymujemy obraz, wręcz drogowskaz wiodący do szczególnego restrykcjonowania zużycia energii i koordynowania inwestycji w energetyce z budową i bilansowaniem sieci przesyłowych. Ponadto należy wziąć pod uwagę, że wpływ działalności człowieka w Europie tylko w pewnym i to nie największym znaczeniu wpływa na wzrost CO2 na świecie. Tak wiec prawo o odbudowie przyrody powinno dotyczyć wszystkich krajów a nie tylko Europy. Należy dodać, że Polska, z pozytywnie ukształtowaną powierzchnią pod względem możliwości naturalnego pochłaniania CO2 przez ponad 25% zalesionej powierzchni kraju może stać się liderem czystego powietrza i zdrowej żywności. A najprostszą i skuteczną technologią wychwytywania i przechowywania dwutlenku węgla dysponują drzewa. Natomiast kryzys wodny, wyjaławianie gleb czy utrata bioróżnorodności dotyczy głównie obszarów gospodarki zachodnich koncernów rolniczych na swoich terenach i na terenach innych państw, gdzie ich gospodarstwa funkcjonują.

Dlatego należy rozwijać każdy sposób wytwarzania energii z materiałów odnawialnych i odpadowych. Przy czym należy zbilansować i sprawdzić cały cykl dla każdego sposobu – od pozyskania na nie materiałów, proces ich wytworzenia użycia i późniejszej utylizacji. Dla przemysłu drzewnego, meblarskiego i innych, używających drewna i materiałów drewnopochodnych do swej produkcji to duża szansa, gdyż cały w/w cykl może być zbilansowany i zamknięty w cyklu produkcyjnym i jednocześnie nieuzależnionym prawie całkowicie od dostaw energii spoza zakładu.

Optimum branżowe

Optymalnym rozwiązaniem dla przemysłu drzewnego, meblarskiego i innych posiadających mokre pozostałości drzewne i drewnopochodne jest ich zgazowanie w specjalnym reaktorze.
Dla tartaków, przemysłu sklejkowego i innych posiadających wilgotny materiał, po procesie wytwarzania wyrobu głównego, optymalnym rozwiązaniem jest podsuszenie mokrych pozostałości energią powstającą przy jej zgazowaniu w reaktorze. Należy zauważyć, ze zgazowanie nie jest pirolizą. Po uzyskaniu i oczyszczeniu gazu i użyciu w kogeneratorze, celem uzyskania prądu elektrycznego, ciepła i/lub zimna w zamkniętym szczelnym cyklu, spaliny pogeneracyjne są oczyszczane, dopalane a pozostałości wyeliminowane.
Taki proces uzyskiwania energii ze zgazowania i kogeneracji jest traktowane przez prawo UE jako proces wytwarzania czystej – zielonej energii z materiału odnawialnego.

Zalety instalacji kogeneracyjnych na biomasę drzewną

– Wytwarzanie energii neutralnej / zero emisyjnej CO2.
– Wysoka wydajność energetyczna przekraczającą znacznie 85 procent energii zawartej w materiale.
– Wysoka dostępność tak wytwarzanej energii przekraczająca 8000 godzin pracy non stop.
– Automatyczne przełączanie między jednostkami ko-generującymi na czas przeglądu.
– Szerokie spektrum paliwa i formy do wytworzenia energii: m.in. zrębki leśne, inne zrębki drzewne, brykiet z pyłu drzewnego i drewnopochodnego.
– Niezależność od pogody.
– Niezależność od drogiej energii elektrycznej pochodzącej od dużych dostawców energii.
– Zamknięty i automatyczny cykl dopalania pozostałości po automatycznym oczyszczaniu gazów.
– Bardzo niska cen energii w stosunku do cen dostawców zewnętrznych nawet kilkunastokrotnie.
– Bilans wpływu użycia zespołów zgazowania i jednostek kogeneracyjnych od ich wytworzenia do końca ich życia na środowisko jest istotnie niższy od innych urządzeń i systemów.
– Nadwyżki energii ponad zapotrzebowanie zakładu, magazynowane w buforach/magazynach energii.

Dla wielu zakładów bilans energetyczny, dostępna moc w bio-materiale zamkniętego niezależnego energetycznie procesu wytwarzania wyrobów może być dodatni i w zależności od skali tej nadwyżki energii może ona być gromadzona dla celów zabezpieczenia awaryjnego i/lub do wytwarzania wodoru i/lub sprzedaży innym podmiotom.

Reklama



CYKL wytwórczy energii z biomasy drewnopochodnej

Powstały w procesie zgazowania gorący gaz, około 750ºC kierowany jest na układ oczyszczania i chłodzenia. Oczyszczony i schłodzony gaz kierowany jest do silnika. Silnik gazowy napędza generator energii elektrycznej. W trakcie pracy silnika odbierane jest ciepło, które można wykorzystać pod żądaną postacią gorącej wody, oleju, powietrza, pary, zimna (przy tri lub poligeneracji). W samym cyklu przygotowania i oczyszczania gazu ( w cyklu całkowicie szczelnym – zamkniętym ), przed podaniem go do silnika/generatora, przetłaczany jest przez specjalną płuczkę dobraną w swym składzie do wytrącania niepożądanych składników (pomiar składu dokonywany jest on-line). We wnętrzu reaktora zgazowującego panuje na ogół temperatura 800-850°C, ale od strony zasypu są one niższe i w zależności od systemu wynoszą od 250-400°C i dalej 500-600 do temperatury najwyższej. Taki rozkład pozwala na maksymalne wykorzystanie przetwarzanej masy w procesie zgazowywania.
Spaliny z silnika spełniają normy odnośnie emisji tlenków azotu i tlenku siarki etc., ale mogą, przy zaostrzeniu norm, być zawracane do dopalenia i redukcji w temperaturze 1200°C. Jeśli zaszła by taka potrzeba można dodatkowo, przed wejściem spalin do komina zainstalować dodatkowy element płucząco-oczyszczający.

W przeciwieństwie do elektrowni wiatrowych i słonecznych, jednostki kogeneracyjne na biomasę działają całkowicie niezależnie od warunków pogodowych i pory dnia. Jednostki kogeneracyjne na biomasę działają również, gdy nie ma wiatru, podczas mrozów, opadów deszczu czy śniegu, a także w nocy.

Innowacyjny system kogeneracji energii z „zielonego wodoru”

– Zielony wodór jest postrzegany jako sposób na obniżanie emisji w tzw. sektorach trudnych do dekarbonizacji, np. przemyśle energochłonnym czy też transporcie ciężkim, lotniczym i morskim. „Chodzi o promowanie produkcji wodoru, transgraniczny handel nim, impuls do budowy odpowiedniej infrastruktury i zapewnienie źródeł zrównoważonego finansowania w perspektywie lat czy nawet dekad” mówił Ryszard Pawlik. Innowacyjny system zasilania silnika paliwem wodorowym dedykowany jest do silników gazowych i dwupaliwowych.
Jest on opracowany w oparciu o ponad dekadę prac rozwojowych silników zasilanych wodorem oraz wieloletniego doświadczenia z eksploatacji kogeneracyjnych układów wodorowych. System ten jest uniwersalny i może być stosowany w każdym przemysłowym silniku tłokowym, zarówno szybko-obrotowych jak i średnio-obrotowych. Udoskonalony system zarządzania gazem pozwala dodatkowo zwiększyć sprawność jednostek wytwórczych o 5%.

Zainteresowanych podjęciem drogi do osiągnięcia niezależności energetycznej proszę o kontakt :
Telefon 0048 509904902
biuro@starting.com.p

Lewicki

Schemat ideowy faz zgazowania i temperatur. Źródło: z materiałów informacyjnych Instytutu Energetyki

Lewicki

Schemat cyku produkcji wyrobów i eko energii do obsługi własnej i zewnętrznej Źródło: Schemat kompilacji własnej .



Czytaj dalej

Technika, technologie, nowości

Optymalizacja przetarcia drewna okrągłego – to się opłaca

Tartacznictwo

Dodane:

/

Dzisiejsze uwarunkowania rynkowe z którymi mierzą się przedsiębiorstwa z branży drzewnej, to m.in. wysokie koszty pracy, a także niemałe ceny surowca. Aby zawalczyć o konkurencyjność w tej sytuacji – inwestycje w optymalizację procesów produkcyjnych są naturalną drogą rozwoju. W takim kierunku od wielu lat podąża firma Drewpol Suwaj Sp. z o.o. z małopolskiego Jordanowa.

Firma DREWPOL Suwaj Sp. z o.o., od momentu swojego powstania w 1995 roku, systematycznie kontynuuje swój rozwój w sektorze produkcji elementów z drewna. Rozpoczynając od niewielkich terenów przemysłowych, firma zainwestowała w rozwój i nowe tereny produkcyjne, osiągając znaczący wzrost i ugruntowując swoją pozycję na rynku. Obecnie Drewpol Suwaj Sp. z o.o. przetwarza głównie drewno iglaste: sosnę i świerk, w ilości 220 tys. m3 drewna okrągłego rocznie. W tym roku wielkość produkcji sięgnęła tam 2,7 mln różnego typu palet, w większości przeznaczonych na eksport, głównie na rynek europejski. Wysokie standardy jakości oraz zaangażowanie w doskonalenie procesów produkcyjnych sprawiają, że produkty firmy Drewpol Suwaj Sp. z o.o. cieszą się uznaniem klientów zarówno na rynku krajowym, jak i międzynarodowym. Posiadając certyfikaty potwierdzające jakość produktów, takie jak FSC, PEFC oraz licencje na produkcję palet EPAL, firma z powodzeniem ekspanduje na rynki europejskie, takie jak Włoski, Niemiecki, Austriacki, Węgierski, Estoński, Słowacki, Czeski oraz Brytyjski.

„Współpracę z firmą ZM Jabłoński oceniam dobrze, nie ma żadnych problemów. Zależy im, aby całość działała bez zakłóceń. Jeżeli coś się dzieje, to operatorzy sami dzwonią i uzyskują niezbędną pomoc – mówi Stanisław Suwaj, właściciel Spółki Drewpol Suwaj Sp. z o.o.”

Rozwój krok po kroku

W roku 1998 cała działalność Drewpol Suwaj Sp. z o.o. została przeniesiona do wynajętego zakładu w Bystrej Podhalańskiej, gdzie produkcja elementów z drewna była realizowana na jednej hali produkcyjnej. Jednak rozwój był nieunikniony, co zaowocowało inwestycją w zakup terenów przemysłowych w Jordanowie w 2005 roku. Rozpoczęta w 2007 roku budowa hal produkcyjnych umożliwiła dynamiczny rozwój produkcji, a w 2009 roku siedziba przedsiębiorstwa została przeniesiona właśnie do Jordanowa. Kolejne lata przynosiły dalszy jego wzrost i ekspansję.

W 2011 roku zakupiono dodatkowe tereny pod rozwój działalności, na których wybudowano dwie hale produkcyjne. W jednej z hal rozpoczęto produkcję elementów do palet, natomiast w drugiej – licencjonowanych palet EPAL. Rok 2014 był kluczowy z punktu widzenia modernizacji linii produkcyjnych – zainwestowano w dwie nowoczesne linie do przecierania drewna, umożliwiając tym samym szybką i elastyczną produkcję elementów do palet o różnych rozmiarach.

Jak czas pokazuje – Drewpol Suwaj Sp. z o.o. nie zwalnia tempa. W 2018 roku przeprowadzono szereg inwestycji usprawniających produkcję, a w 2019 roku oddano do użytku nową halę produkcyjną wyposażoną w kolejną linię do zbijania palet EPAL, zwiększającą moce produkcyjne o 100%.

Dodatkowo, w 2019 roku zbudowano suszarnię oraz wiaty do magazynowania wyrobów, zwiększając efektywność procesów produkcyjnych. Rok 2022 to kolejna inwestycja, tym razem w profesjonalną linię sortownię średniowymiarowego drewna okrągłego, wraz z całą linią do transportu kłód oraz ich obróbki wstępnej.

Inwestycja z bliska

Branża produkcji palet jest dziś podatna na czynniki zewnętrzne związane z konkurencją, wysokimi kosztami pracy oraz z cenami surowca.

W związku z tym, aby zoptymalizować proces produkcji, w 2022 roku spółka Drewpol Suwaj Sp. z o.o. zakupiła od firmy ZM Jabłoński linię kapująco korująco sortującą LKKS 5-65-16, która pozwala zminimalizować straty na produkcji w przedsiębiorstwie. Jest to ciąg technologiczny umożliwiający sortowanie, formatowanie oraz korowanie wraz z reduktorem napływów korzeniowych kłód o długości od 2,2m do 5,4 m.

„Branża produkcji palet jest dziś podatna na czynniki zewnętrzne związane z konkurencją, wysokimi kosztami pracy oraz z cenami surowca. W związku z tym, aby zoptymalizować proces produkcji, w 2022 roku spółka Drewpol Suwaj Sp. z o.o. zakupiła od firmy ZM Jabłoński linię kapująco korująco sortującą LKKS 5-65-16, która pozwala zminimalizować straty na produkcji w przedsiębiorstwie.”

Sortowanie odbywa się tutaj tylko pod względem średnicy od 12 – 60 cm, jednak przystosowane jest do implementacji skanera 3D pozwalającego na bardziej szczegółową analizę i sortowanie, a maksymalna długość sortowanego materiału wynosi 4,2 m. Linia pracuje z wydajnością nominalną 14 szt. kłód o 2,5 m długości / min. oraz 6 szt. kłód (z rozcinaniem) o 5 m długości.

Linia składa się z imponującego zestawu urządzeń, które zostały starannie zaprojektowane i zoptymalizowane pod kątem wydajności i łatwości obsługi, specjalnie na potrzeby firmy Drewpol Suwaj Sp. z o.o.

Rampa wejściowa do podawania kłód ma możliwość załadunku do 40 m3 drewna okrągłego, do długości 5 m. Za transport kłód odpowiadają tutaj podajniki: unoszący – do wybierania pojedynczych kłód (wyposażony w burty boczne), schodkowy – umożliwiający podawanie płynne pojedynczych kłód na podajnik osiowy.

Ważnym elementem linii jest stacja do kapowania z piłą o średnicy od 1,25 m do 1,6 m (średnice stosowane zamiennie, w zależności od wymaganej średnicy cięcia).

Kłody po przecięciu, za pośrednictwem przenośników trafiają do reduktora napływów korzeniowych, a następnie do korowarki obwodowej DB-5, z 6cio nożową tarczą nastawną.

Prewencja i raportowanie

W celu uniknięcia potencjalnych awarii w linii pracuje sekcja wykrywania metalu w kłodach. Składa się ona z przenośnika gumowego oraz rzecz jasna – z wykrywacza metalu.

Za tym urządzeniem znajduje się bramka pomiarowa średnicy kłód, która współpracuje z oprogramowaniem sterowania sortownią i sterownikiem przemysłowym z rejestracją mierzonych kłód w raportach zmianowych.

Dzięki temu wyniki mogą być przetwarzane i poddawane bieżącej analizie. Jest ona możliwa m.in. za pomocą wyników wyświetlanych na pulpicie operatora znajdującym się w ogrzewanej i oświetlonej kabinie o solidnej konstrukcji stalowej.

Trzeba podkreślić, że cała konstrukcja linii wyposażona jest w odpowiednie schody i barierki zapewniające bezpieczeństwo pracy. Ważnym elementem całej linii jest system wybieraków odpadów, mających zastosowanie praktycznie w każdym jej newralgicznym punkcie.

Spółka Drewpol Suwaj Sp. z o.o. z Jordanowa jest przykładem przedsiębiorstwa, które nie boi się wyzwań i z konsekwencją realizuje swój plan rozwoju.

Odbywa się to w sposób zrównoważony, aczkolwiek z widoczną determinacją, w oparciu o solidnych dostawców.

Dzięki temu, mimo rzeczywistości pełnej wyzwań, nie boi się o swoją przyszłość i rozwój.

W stałej ofercie ZMJ znajdują się takie urządzenia jak:

• Pilarki taśmowe (traki taśmowe)
• Pilarki szerokotaśmowe (trak szerokotaśmowy)
• Obrzynarki oraz automatyczne linie optymalizujące
• Sztaplarki do deski ostrokrawężnej
• Linie do sortowania drewna
• Korowarki

ZM Jabłoński sp. z o.o. od niemal 40 lat buduje swoją markę w branży maszyn i urządzeń do obróbki drewna, oferując klientom niezawodne rozwiązania wysokiej jakości. Specjalizując się w produkcji maszyn tartacznych oraz rozwiązań do automatyzacji procesów w przetarciu i obróbce drewna. Z biegiem lat produkty od pojedynczych urządzeń ewoluowały w kompleksowe rozwiązania.

Reklama



Czytaj dalej

Technika, technologie, nowości

Ten trak na poligonie radzi sobie świetnie

Wirex dostarcza pilarki taśmowe dla Wojska Polskiego

Dodane:

/

Firma Wirex dostarczy ponad 50 specjalistycznych traków dla polskiego wojska, które będą wykorzystywane m.in. do budowy obiektów wojskowych lub mostów. Większość już „odbywa służbę” w naszej armii. Te mobilne pilarki taśmowe posiadają specjalistyczne wyposażenie, m.in. agregaty prądotwórcze i kontener z narzędziami. Maszyny były testowane w ekstremalnych warunkach – na poligonie, w terenie oraz w komorze, w której temperatura wynosiła od minus 40 stopni, do plus 70!

Grupa Wirex jest znana w branży drzewnej głównie z produkcji maszyn i urządzeń tartacznych. Na polskim rynku działa od ponad 30 lat.

Kryptonim Kosodrzewina

Współpraca firmy Wirex z polską armią rozpoczęła się w 2017 r. Wtedy to Agencja Uzbrojenia ogłosiła przetarg pn. Kosodrzewina na dostarczenie maszyn do obróbki drewna, które miałyby być wykorzystywane przez wojsko m.in. do budowy czy naprawy różnego rodzaju obiektów w terenie.

Początkowo przetarg opiewał na 26 sztuk pilarek taśmowych, z możliwością rozszerzenia. I tak się stało w tym przypadku. Wirex przystąpił do przetargu jako podwykonawca. Wykonawcą jest firma Pex-Pol Plus z Dębicy. Dostawy traka CZ-1/ZT zostały podzielone na dwa etapy – pierwsza transza trafiła do armii w latach 2019-20 i 2021-2022. Druga transza jest również podzielona na 4 lata i właśnie jest realizowana.

Żołnierz piły się nie boi

– Nasze maszyny zostały dobrze ocenione, stąd dalsze zamówienia – mówi Tomasz Ciura, dyrektor Wirex Przedsiębiorstwo Prywatne. – Na pewno fakt, że wojsko je nadal zamawia ma także związek z trwającą wojną.

Z drugiej strony takie specjalistyczne maszyny są ważne przy anomaliach pogodowych, z którymi od pewnego czasu mamy do czynienia i które niestety będą nam towarzyszyły w przyszłości. Wojsko jest w stanie wyremontować przy ich użyciu np. mosty w terenie, czy zbudować obiekty militarne lub szkoleniowe, np. strzelnice.

Dostawa dla polskiej armii obejmuje traki z całym osprzętem, który jest transportowany w specjalnym kontenerze, zawierającym m.in. wiertarki, piły spalinowe, dalmierze, niwelatory, wkrętarki, piły do metalu.
Dodatkowo zamówienie obejmowało generatory prądotwórcze, ponieważ traki są mobilne i pracują w terenie. Te urządzenia dostarcza firma Pex-Pol, Wirex jest producentem samego traka.

Trak w pełnym umundurowaniu

Jako że trak ma być wykorzystywany głównie w terenie, tj. na poligonach, w lesie czy w innych terenach zewnętrznych, jest on dostosowany do pracy mobilnej.

Urządzenie jest tak skonstruowane, że jest ciągnięte przez pojazd wojskowy do miejsca przeznaczenia. Trak może być ciągnięty np. przez wojskowego Jelcza lub Stara, który ma na sobie kontener z narzędziami. Taki mobilny zestaw jest w stanie w ciągu kilku godzin dojechać do celu i pozyskać drewno – ściąć je, poszatkować na kłody i przy użyciu traka pociąć na belki, deski itp. Jeśli np. do budowy mostu niezbędne będą bale, czy pale, to ich wykonanie zrealizują inne sprzęty.

Szyty na wojskową miarę na podstawie cywilnego modelu

Trak został zbudowany specjalnie dla wojska, na podstawie specyfikacji przetargowej. Powstał jednak na bazie standardowego traka przewoźnego firmy Wirex:
– Zastanawiając się jak ma wyglądać taki trak, analizowaliśmy punkt po punkcie wytyczne przetargowe – wspomina Tomasz Ciura z firmy Wirex. – Powołaliśmy specjalny zespół projektowy, który skupił się tylko na tym zadaniu.

Postała nowa maszyna, w oparciu o nasze dotychczasowe rozwiązania.

Zastosowaliśmy wiele nowych rozwiązań, nowością było np. zainstalowanie na niej generatora prądotwórczego 26 kW, który jest w stanie zapewnić zasilanie w małej wiosce!

Mimo że trak jest zasilany z agregatu, istnieje też możliwość podpięcia go do sieci.

Diabeł tkwi w szczegółach

Największą trudnością były wymogi związane z gabarytem pilarki. Maszyna musiała mieć wysokość nieprzekraczalną 2,67 m, co było związane z wysokością transportową samolotów. Trak jest bowiem przystosowany do transportu lotniczego: ma specjalne zaczepy.

– Ograniczała nas też szerokość skrajni w transporcie kolejowym – dodaje dyrektor. – No i masa nie mogła przekraczać 6,5 tony. Tyle może uciągnąć pojazd będący na wyposażeniu wojsk – wliczając w to kontener z narzędziami.

Ważne były więc gabaryty, masa i to, jakie drewno ma przecierać trak. Jest on tak skonstruowany, że długość maksymalna przecieranego drewna to 7 m, a średnica do 800 mm.

Aby przecierać tak długie kłody, trak ma hydrauliczne rozkładanie leża łoża. Firma sugerowała się przy tym rozwiązaniu rozkładanymi mostami. Wirex opatentował na ten system rozkładania.

– Dzięki hydraulicznemu rozkładaniu leża łoża, zyskaliśmy dodatkowe 4 metry po rozłożeniu – wyjaśnia Tomasz Ciura. – Dopiero taka długość – 13 metrów pozwala na przetarcie 7-metrowej kłody.

Trak jest wyposażony w dysze z dwoma rodzajami zaczepów, standardowy i oczkowy. Ten drugi to system NATO-wski, duże oczko to specyficzny zaczep stosowany w pojazdach wojskowych. Zakres regulacji wynosi od 60 do 160 cm.

Trak jest wyposażony w pneumatyczny układ hamulcowy. Masa i wielkość maszyny, wymogi gabarytowe a także specyficzne zastosowanie, np. pokonywanie rowów, sprawiły, że zastosowano tu 19-calowe koła.

Upgrade tradycyjnego traka

W traku tym jest wiele elementów, które nie były stosowane w trakach cywilnych – np. obrzynanie kłody podczas przetarcia:
– Zastosowaliśmy dwie obrzynarki – tłumaczy Tomasz Ciura. – Ustawiamy wymiar na panelu dotykowym, dwie piły tarczowe ustawiają się na konkretny wymiar i podczas wycinania deski, jednocześnie jest ona obrzynana, otrzymując za jednym przejściem głowicy tnącej gotowy wyrób ostrokrawężny. Dzięki temu uzyskujemy za jednym przejściem wyrób ostrokrawężny. Nie potrzebujemy dodatkowego urządzenia, jakim jest obrzynarka.

W traku Wirex dodał od siebie, nie było tego w specyfikacji – automatyczne sterowanie. Sterowanie całą maszyną odbywa się z jednego pulpitu, funkcje elektryczne czy hydrauliczne realizowane są z 7-calowego panelu dotykowego i dwóch joysticków wielofunkcyjnych.

Sterowanie hydrauliką jest bardziej zaawansowane niż w trakach seryjnych. Ten system, po wdrożeniu w tym traku wojskowym, Wirex zastosował też w innych trakach, np. CZ1-XP. Daje to ergonomię i szybkość.

Kolejną nowością jest zastosowanie obustronnych korowarek, w którym korowarka na wejściu i wyjściu zrywa korę i oczyszcza drewno z drobinek.

– Nowości jest dużo więcej – np. kryterium wagi wymusiło zastosowanie innych niż dotychczas rodzajów stali.

Cały trak jest wykonany ze stali natłokowej, w technologii blach, nie ma wyrobów hutniczych, które są dużo cięższe. Wiele elementów jest wykonanych z aluminium, aby uzyskać żądaną wagę.

Reklama



Ergonomia, ekonomia, elastyczność

Trak ma dużo większą elastyczność niż inne maszyny, stosowane w wojsku do obróbki drewna. Przede wszystkim zaletą jest skrócenie procesu obsługi – wystarczy pod maszynę podwieźć kłodę, operator załaduje ją w sposób hydrauliczny, hydraulicznie ją obróci, dociśnie, wytnie elementy, takie, jakie chce i mechanicznie je zrzuci. Do obsługi maszyny wystarczają dwie osoby: osoba, która dowiezie surowiec i operator.

Nowością w tej maszynie jest także hydrauliczne poziomowanie. Odbywa się ono w prosty sposób: jedziemy maszyną w teren, ustawiamy ją w konkretnym miejscu, podkładamy podkłady i maszyna poziomuje się hydraulicznie. Dopiero wtedy następuje rozkładanie dalszej części traka.

Do tej pory do obsługi traków ramowych wojskowych potrzeba było większej liczby osób, do samego rozłożenia 6-8 osób.

– Obsługa traka z panelu jest na tyle nieobciążająca fizycznie, że szkoliliśmy na operatorów także kobiety – mówi pan Tomasz. – W ramach zamówienia szkolimy też operatorów, odbywają się u nas także szkolenia z obsługi agregatu prądotwórczego i sprzętu, który znajduje się w kontenerze.

Ekstremalne testy: trak na poligonie

Aby trak mógł być dopuszczony do produkcji, musiał przejść testy, przypominające… „wojskowe przeszkolenie”.

– Testy określić można jako ekstremalne, bo nie spotkaliśmy się wcześniej z takim „poligonem” – żartuje pan Tomasz. – Były one wymogiem w przetargu. Bardzo dużo nam dały, pokazały obszary do nowych rozwiązań.

Jednym z wymogów przetargu było to, że maszyna musiała być dostosowana do przechowywania w temperaturze -40 st. oraz +70 st. Testy maszyny prototypowej odbywały się w specjalnej komorze klimatycznej. Maszyna została zamrożona do -40 st., następnie temperatura została podniesiona do -30 st. i w takiej temperaturze została uruchomiona i przeprowadzono wówczas proces cięcia. To samo odbywało się w temperaturze dodatniej. Te testy trak przeszedł pozytywnie.

– W komorze klimatycznej dało się wytrzymać, ale musieliśmy się wymieniać co kilka minut – wspomina Tomasz Ciura. – Trudno było jednak wytrzymać w komorze w podwyższonej wilgotności, która sięgała powyżej 90 procent i temperaturze 60 st. Praktycznie cięliśmy drewno w saunie parowej. Było naprawdę bardzo trudno i gorąco.

Maszyna przechodziła, a właściwie przejeżdżała także testy transportowe. Przejechała 5 tysięcy km, ciągnięta pojazdem wojskowym. Z tego 3 tys. km po drogach asfaltowych, 1500 km po drogach utwardzonych nieasfaltowych i 500 km po bezdrożach na poligonie.

Sprawdzane było m.in., jak się zachowają połączenia, osie, układ hamulcowy. Aby wziąć udział w tych testach Wirex musiał uzyskać homologację.

Kolejnym testem był sprawdzian wydajności: maszyna musiała osiągnąć wydajność w ciągu godziny na poziomie od 2-4 m sześciennych.

Sukces i co dalej?

Wartością dodaną kontraktu z wojskiem było to, że pomógł on ulepszyć standardowe produkty firmy. Czy Wirex rozważa sprzedaż tego modelu także firmom cywilnym albo wojskowym w innych krajach?

– Zapytania cywilne są, ale samej dostawy jeszcze nie zrealizowaliśmy – zdradza dyrektor Ciura. – Zastosowane komponenty podrażają tę maszynę, stąd dla klientów cywilnych może być ona zbyt droga.

Zastanawiamy się nad zastosowaniem innych rozwiązań, jeśli byłoby zainteresowanie.

Pilarka taśmowa sprawdza się w wojsku polskim. Dlatego firma stara się ją popularyzować i zachęcać do kupna także inne podmioty wojskowe. Maszyna jest wystawiana przez Siły Zbrojne na targach MSPO: na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach.

– Mamy zapytania ze świata, jednak to bardzo trudne, aby podołać szeregu wymogów wojskowych, dokumentacji zagranicznej, przepisom – kończy Tomasz Ciura.

– W tym obszarze specjalizują się raczej firmy dostarczające typowo sprzęt dla wojska. Są zapytania, rozmowy, ale konkretów na razie nie ma. Aby stanąć do przetargu za granicą potrzebowalibyśmy pewnie więcej czasu, na to się pracuje latami.

Jako podwykonawca z chęcią byśmy podjęli współpracę z jakąś firmą. Doświadczenie już mamy.

Wiatr w oczy, czyli doświadczenia Wirexu z poligonu

Podczas uruchomienia traka na poligonie czy w lesie pierwszą czynnością, jaką trzeba zrobić jest wyciągnięcie kilkumetrowego wskaźnika wiatru ze skrzyni narzędziowej i wbicie go w ziemię. Trzeba sprawdzić, w którą stronę wieje wiatr. Dopiero potem należy ustawić trak w ten sposób, by wydostające się przy pracy traka trociny… nie leciały w oczy operatorowi.
To rozwiązanie Wirex zastosował po testach na poligonie, kiedy to podczas testów poligonowych okazało się, że wiatr może utrudniać pracę operatorowi i same maszynie. Po testach poligonowych Wirex dołożył dmuchawę do odmuchiwania traka po całodziennym cięciu.

Wojskowy trak CZ-1/ZT firmy Wirex

CZ-1/ZT to innowacyjna pilarka taśmowa, w której zastosowano najbardziej zaawansowane rozwiązania technologiczne. To urządzenie, którego konstrukcja umożliwia  holowanie po drogach publicznych oraz szybkie i sprawne przemieszczanie się po zróżnicowanym terenie. Przetarcie może odbywać się nie tylko na terenie zakładu przy użyciu zasilania z sieci elektroenergetycznej, ale również w terenie, trak posiada zainstalowany na ramie agregat prądotwórczy. Trak otrzymał trzy patenty, a cała konstrukcja została zastrzeżona jako wzór użytkowy.

Nietypowym rozwiązaniem są dwie korowarki oraz dwie obrzynarki tarczowe, co umożliwia uzyskanie deski obrzynanej podczas cięcia, czyli otrzymujemy gotowy wyrób do bezpośredniego wykorzystania za jednym przejściem głowicy tnącej. Każda deska boczna, podczas  jednorazowego przejścia, jest dwustronnie obrzynana.

Grupa WIREX

Grupa WIREX jest kilkupokoleniową firmą rodzinną z polskimi korzeniami. Siedziba znajduje się w miejscowości Kiełczygłów w województwie łódzkim.

Firma powstała w latach 90. Jej założycielami są Wiesław Ciura i Andrzej Iskra. Początkowo główna działalność opierała się na przetwórstwie surowca drzewnego, wraz z zapotrzebowaniem na maszyny dla przemysłu drzewnego w 1991 roku firma została rozbudowana o produkcję maszyn i urządzeń tartacznych opartych na zastosowaniu pił taśmowych. W następnych latach powstały kolejne zakłady do produkcji budownictwa drewnianego, architektury ogrodowej oraz peletu. Na przełomie ostatnich lat, do kadry zarządzającej dołączyli synowie właścicieli. Obecnie Grupa WIREX zatrudnia 170 osób.

W Kiełczygłowie odbywa się produkcja maszyn i urządzeń tartacznych. WIREX realizuje wiele zaawansowanych projektów: od produkcji profesjonalnych linii do przetarcia drewna okrągłego, po współpracę z najbardziej wymagającym odbiorcą, jakim są Siły Zbrojne.

Reklama



Przetwórstwem drewna okrągłego zajmuje się firma – WIREX oddział Dzbanki.
W zakładzie tym produkowana jest impregnowana architektura ogrodowa, tarcica ogólnego użytku, elementy strugane, elementy opakowaniowe oraz ekologiczne paliwo XXI wieku, czyli pelet. Wyprodukowana tarcica przetwarzana jest w trzecim zakładzie – WIREX Construction. To tu produkowane są wiązary dachowe, łączone metodą płytek kolczastych, więźby obrabiane na centrum ciesielskim CNC, domy drewniane oraz tarcicę konstrukcyjną i struganą, która podlega procesowi suszenia w nowoczesnych suszarniach komorowych.

Trak CZ-1/ZT - Dane techniczne

Trak CZ-1/ZT – Dane techniczne



Czytaj dalej

Technika, technologie, nowości

Łączą zalety dużych maszyn z atrakcyjnymi cenami

W stolarni

Dodane:

/

Dwie pilarki: T75 oraz T66, frezarkę T27 oraz trzy strugarki: T32, T45 i T54 zaprezentował na targach DREMA bawarski producent Otto Martin Maschinenbau GmbH Co &KG. T66 to nowość w ofercie firmy, prezentowana niedawno na targach Ligna w Hanowerze.

Otto Martin jest jednym z najbardziej znanych dostawców wysokiej klasy pilarek, frezarek dolnowrzecionowych, strugarek i szlifierek okiennych Q-FIN. Podczas targów DREMA 2023 na stoisku firmy odwiedzający mogli zobaczyć przegląd maszyn tej marki: dwa modele, których produkcję firma powoli wygasza – frezarkę z dwustronnie pochylonym wrzecionem T27 oraz pilarkę T75 a także model T66, który zastępuje T60A, T60C, T65.

Oprócz nowych frezarek i pilarek, została zaprezentowana także strugarka kombinowana T32. Maszynie towarzyszyły wcześniejsze modele – sprawdzona strugarka grubościowa T45 i strugarka wyrówniarka T54.

„Maszyny firmy Otto Martin dedykowane są do różnych klientów – od niewielkich zakładów stolarskich, po duże firmy produkcyjne.”

T66 z Systemem ConnectControl – Pilarka formatowa T66 to wszechstronne i bardzo wydajne urządzenie, które łączy zalety dużych maszyn przy rozsądnej cenie – mówi Zygmunt Kurpisz, prezes Otto Martin Polska. – Model T66, nazywany „młodszą siostrą” modelu T77, jest wyposażony w nowy układ sterowania ConnectControl.

Panel sterujący jest połączony drogą WiFi z maszyną, może być też zintegrowany w sieci komputerowej w biurze. Sterowanie odbywa się poprzez 7-calowy ekran dotykowy i najnowocześniejszą technologię napędu SynchroDrive.

Pilarka daje wiele możliwości obróbki, ale też współpracy z innymi urządzeniami. Można na nią ściągnąć listę cięć, czy połączyć z systemem obrabiarek sterowanych numerycznie.

Klasyki na targach: strugarki

Otto Martin zaprezentowała na targach także dobrze znane strugarki – modele T32, T45 i T54 w różnych konfiguracjach, tradycyjnie do strugania drewna litego w przedziale od 2,8 mm do 300 mm, jak również strugarkę, w której można strugać elementy do 1 mm. Są one wyposażone w pompę podciśnieniową, czy system wyhamowywania silnika przy podnoszeniu bądź opadaniu stołu.

Striebig dołącza do zespołu

Otto Martin od września ub. roku jest przedstawicielem firmy Striebig w Polsce. Tym samym Otto Martin Polska dołączył więc do swojej oferty urządzenia kolejnej uznanej marki. Do tej pory firma oferowała maszyny trzech producentów: Otto Martin Maschinenbau GmbH Co &KG, AL-KO i GANNER.

Szwajcarska firma Striebig produkuje pilarki pionowe od 60 lat. Maszyny dedykowane są dla stolarzy produkujących meble i firm obrabiających płyty warstwowe typu Alucobond czy tworzywa sztuczne.

Największym atutem pilarek Striebig jest jakość i dokładność cięcia, uzyskana dzięki stabilnej ramie, która jest w całości spawana przez roboty spawalnicze.

Gwarantuje to bardzo wysoką odporność na skręcanie, co bezpośrednio wpływa na dokładność cięcia w osiach X i Y. Jakość cięcia zapewnia piłkowy agregat podcinający, który zabezpiecza krawędzie lewej płaszczyzny przed wyrwaniami.

Argumentami, przemawiającymi na korzyść pilarek pionowych Striebig są: bardzo małe zapotrzebowanie powierzchni, małe zapotrzebowanie na energię elektryczną, jednoosobowa obsługa, a także to, że pilarkę może obsługiwać wielu operatorów bez specjalnych przygotowań czy długich szkoleń. Zaletą jest także szeroki wachlarz możliwości uzyskany, dzięki wielu modelom i dodatkowemu wyposażeniu.

Strugarka T45

Strugarka-grubościówka – zapewnia równo strugane powierzchnie, jest szybka i łatwa w obsłudze, jej zaletą jest cicha praca. Jest wyposażona w sterownik elektroniczny. Stół strugarki można przesuwać za pomocą przycisku lub taktować w górę w krokach co 0,1 mm. Nastawianie wysokości strugania odbywa się elektrycznie, za pomocą przycisków, z cyfrowym wskaźnikiem wysokości o dokładności do 0,1 mm. W standardowym wyposażeniu znajduje się programowane wstępnie nastawianie grubości ze 100 miejscami pamięci i zintegrowanym podwójnym licznikiem maszynogodzin. Strugarka może być wykonana w wersji dwóch wałów nożowych – na noże, TERSA albo z wałem spiralnym. Dzięki wałowi z masywnej stali TERSA z osadzonymi kształtowo gniazdami noży możliwe jest struganie wszystkich powierzchni. Wymiana noża trwa kilka sekund. Noże dwustronne TERSA są dostępne w różnej twardości i geometrii, dzięki czemu można je dobrać do każdego zadania. Można używać standardowego wału Z4 jako wał nożowy Z2, stosując dwa noże ślepe.

System ConnectControl

System ConnectControl jest dostępny dla nowych frezarek T14 i T29 oraz dwóch nowych pilarek formatowych T66 i T77. Jest odpowiedzią firmy na cyfryzację procesu produkcji. Za pomocą tabletu lub aplikacji operatorzy mają dostęp do rozbudowanych rozszerzeń obsługi maszyn, które sterowane są za pomocą ekranu dotykowego, zainstalowanego na stałe w urządzeniu. Tablet lub aplikacja w chmurze dają dostęp do danych, które są zarządzane w firmie. Maszynę wyposażoną w taki system sterowania można obsługiwać również w tradycyjny sposób, bez tabletu i połączenia on-line.

Frezarka T27

Frezarka dolnowrzecionowa T27 to najwyższy standard jakości – przez przemyślane rozwiązania, także w detalach.

Reklama



Najlepsze precyzyjne ołożyskowania dają bardzo spokojny bieg wrzeciona, wykonanie z dokładnością charakterystyczną dla maszyn CNC, optymalnie tłumiącym drgania korpusem maszyny o zespolonej konstrukcji stalowo–betonowej. Wszystko to gwarantuje nienaganną jakość obrabianych powierzchni.

T27 oferuje te wszystkie przemyślane i sprytne rozwiązania:
• Zakres przechylania wrzeciona +/- 45,5°
• Szybka elektryczna regulacja wysokości i kąta frezowania według wskazań ekranu dotykowego TOUCH Screen
• System szybkiej wymiany trzpienia frezarskiego
• Elektro – pneumatyczna blokada wrzeciona
• Elektroniczna korekta wymiaru przy regulacji wrzeciona przechylonego
• Opatentowana prowadnica umożliwia precyzyjne nastawianie bez frezowania próbnego.
• Opatentowane mimośrodowe, elektrycznie nastawianie otworu w stole – opcja

Strugarka T54

Strugarka wyrówniarka T54 jest dedykowana do jak najlepszego wykończenia powierzchni i niezawodnego zastosowania krawędzi kątowych na obrabianych przedmiotach.

Strugarka może być wykonana w wersji dwóch wałów nożowych – na noże TERSA albo z wałem spiralnym.

Struganie skośnych krawędzi nie wymaga wysiłku, dzięki przyjaznej w obsłudze regulacji jednoręcznej można szybko ustawić każdy kąt między 90° a 45°.

Strugarka T32

Strugarka T32 w ciągu kilku sekund można przejść od strugania powierzchniowego do grubościowego – lub odwrotnie. Spełnia wymagania dużych strugarek, znajduje zastosowanie również w mniejszych warsztatach. Atutem tego modelu (już w wersji standardowej) jest mocny silnik – 5,5 kW. oraz stalowy, spiralny wał nożowy. Solidna konstrukcja maszyny zapewnia długotrwałą, precyzyjną pracę.

Pilarka formatowa T66

Kompaktowa, uniwersalna maszyna, wysokość cięcia wynosi tu 155 mm, przy tarczy piły 450 mm. Tarcza piły przechyla się w jedną stronę do 46 stopni. Wyposażona jest w system SynchroDrive – bezstopniowe sterowanie obrotami, prędkość obrotowa może być regulowana w sposób bezstopniowy – między 1500 a 5 500 obrotów na minutę. W zależności od modelu, moc silnika wynosi od 4, do 5,5 kW. Dostępne są moce do 15 kW.

Reklama



Czytaj dalej

Popularne

Zapisz się do Newslettera!

Otrzymuj aktualizacje bezpośrednio do swojej skrzynki odbiorczej.

Wysyłaj mi Newsletter (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).

 

Zapisz się do Newslettera!

Na podany przez Ciebie adres e-mail będziemy wysyłać informacje o nowo wydanym numerze "Kuriera Drzewnego", nowych artykułach oraz o nowo dodanych ogłoszeniach

   

Tak, wysyłaj mi swój Newsletter! (w każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji).